Covid-19 wykosi sklepiki szkolne?

- Sklepik w naszej szkole pozostaje zamknięty. Proszę zaopatrzyć dzieci w kanapki - taki komunikat można spotkać na stronach internetowych wielu szkół. Strach przed zarażeniem wirusem spowodował upadek wielu mikrofirm. Na koniec 2019 r. w polskich szkołach działało 3541 sklepików i kiosków.

Wszystkie szkoły i przedszkola zostały zamknięte w czwartek 12 marca. Od tego dnia przedsiębiorcy prowadzący sklepiki szkolne straciły źródło dochodu. Do zera spadła też współpraca sklepów stacjonarnych, dostarczających towar do swoich handlowych „mniejszych braci”. Czy wraz z powrotem dzieci do szkół 1 września to się zmieni? Docierają do nas głosy, że niestety nie.

Resortowe ogólniki

Spytaliśmy dwa ministerstwa – zdrowia i edukacji – czy monitorują sytuację sklepików szkolnych. Ile z nich się otworzy, jakie powinny wdrożyć procedury antycovidowe i generalnie ile takich punktów handlowych działa w szkołach?

Jako pierwsza odpowiedziała nam Anna Ostrowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej. - Nie zbieramy danych dotyczących sklepików szkolnych – przyznała wprost. - Nie ma odrębnych wytycznych dotyczących funkcjonowania podmiotów zewnętrznych, np. sklepików w szkole w okresie epidemii. Należy uzgodnić z dyrektorem szkoły warunki działania sklepiku w czasie epidemii, wykorzystując wytyczne MEN, MZ i GIS – podkreśliła.

Konkretnych wytycznych odnoszących się do sklepików szkolnych MEN nie ma. Podobnie mało pocieszającą informację uzyskaliśmy w resorcie zdrowia. - W sprawie rekomendacji proszę pytać GIS – poinformowała nas Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z biura komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Poprosiliśmy więc Główny Inspektorat Sanitarny o wskazówki dla prowadzących sklepiki. I tu wreszcie padły konkrety. Dowiedzieliśmy się, że według stanu na koniec 2019 r. w polskich szkołach działało 3541 sklepików i kiosków. - Dziś pewnie jest ich znacznie mniej, ale nowszych danych na tę chwilę nie ma – poinformował nas Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Według oficjalnego stanowiska GIS sklepiki mogą działać na ogólnych zasadach, tak jak sklepy spożywcze (maseczki, higiena rąk, dystans w kolejce). Bondar przyznaje, że do urzędu docierają sygnały, że dyrektorzy szkół nie chcą na razie otwarcia sklepików. Są w pełni odpowiedzialni za bezpieczeństwo dzieci w związku z pandemią, dlatego też wielu z nich - starając się ograniczyć ryzyko do minimum - nie wydało pozwolenia na ich uruchomienie od 1 września.

Tak jest m.in. w szkołach w podwarszawskim Legionowie. Jak się dowiedzieliśmy, decyzja ta tłumaczona jest właśnie bezpieczeństwem dzieci. - Chodzi o to, aby nie gromadziły się w jednym miejscu, a tak by było, gdy sklepik działał - usłyszeliśmy od legionowskiej radnej. 

- Moim zdaniem wszystko zależy od poziomu paniki w głowach nauczycieli i rodziców. Nowy minister zdrowia rozpoczął pierwszy dzień urzędowania od bardzo dobrych decyzji dotyczących kwarantanny i izolacji. Miejmy nadzieję, że stopniowo uda się również zmniejszyć poziom lęku w społeczeństwie – komentuje rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Sami mikroprzedsiębiorcy też nie widzą swojej przyszłości w różowych barwach. - Po wprowadzeniu zakazu sprzedaży w sklepikach szkolnych tzw. śmieciowego jedzenia nasze obroty oscylowały na granicy opłacalności – mówi nam była już ajentka sklepiku w jednej z warszawskich szkół podstawowych. Pisaliśmy o tym tutaj.

Teraz, w dobie pandemii, nie zdecydowała się na przedłużenie umowy ze szkołą, bo według jej wyliczeń musiałaby dokładać do interesu. - Na pewno mniej dzieci odwiedzałoby sklepik, ze względu na konieczny dystans obsłużyłabym podczas przerw mniej klientów, poza tym wciąż drogie są środki odkażające, których musiałabym kupować dość dużo – tłumaczy.

Sześciu jej znajomych prowadziło jeszcze w ubiegłym roku szkolnym sklepiki szkolne. W wakacje wszyscy zdecydowali się wypowiedzieć umowy ze szkołami.

Zapytaliśmy też firmę Maspex, która od lat dostarcza produkty do sklepików szkolnych, jak z perspektywy tej firmy wygląda przygotowanie sklepików do wznowienia działalności. - W chwili obecnej obserwujemy trwające przygotowania do rozpoczęcia roku szkolnego a tym samym otwarcia sklepików w szkołach. Wiemy już, że część sklepików będzie otwierać się normalnie, część w chwili obecnej jeszcze negocjuje warunki dotyczące ich obecności i funkcjonowania w placówkach. Jest też część, która już pracuje i zaczyna się towarować. Ale zdecydowanie więcej będziemy mogli powiedzieć po rozpoczęciu roku szkolnego - powiedziała nam Dorota Liszka, manager ds. komunikacji korporacyjnej w Grupie Maspex.

 

Katarzyna Pierzchała 4723 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.