Są upały, są lody! Branża bez rekordów, ale z optymizmem

Pandemia zamroziła handel, w branży lodowej najbardziej ucierpiał segment HoReCa, czyli lody na gałki, pozostałym nie sprzyjała pogoda. Prognozy sprzedażowe nie były optymistyczne. To się jednak zmieniło, a wszystko dzięki aurze.

Branża lodowa w ciągu ostatnich lat rozwijała się bardzo dynamicznie, dużo szybciej niż cały segment słodyczy. Każdy nowy sezon przynosił kolejne rekordy sprzedaży. Czerwiec 2019 r. był najlepszym miesiącem sprzedażowym w ciągu 40 lat obecności firmy Koral na polskim rynku.

Jednak w tym sezonie wszyscy producenci mocno odczuli skutki pandemii koronawirusa, jakimi było m.in. zamrożenie segmentu HoReCa, a także obostrzenia, które sprawiły, że z początkiem sezonu lodowego nie można było swobodnie cieszyć się smakiem lodów na powietrzu.

Branża spekulowała o trwałych zmianach przyzwyczajeń konsumentów, ale jak pokazały ostatnie tygodnie pozytywne prognozy pogodowe i nadejście upałów sprawiły, że Polacy wrócili do swoich ulubionych smaków i rodzajów lodów. Według danych firmy Koral sprzedaż lodów konfekcjonowanych (impulsowych i familijnych) w pierwszych tygodniach sierpnia w porównaniu do maja br. wzrosła już o 68%.

Niezależnie od płci czy wieku

Z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie firmy Koral wynika, że prawie 70% Polaków mimo pandemii koronawirusa wciąż ma ochotę na lody. Co ciekawe procent ten nie zmienia się w zależności od wieku badanych, ich płci, czy wykształcenia – lody kochają wszyscy. W naszym kraju ten deser wpisał się już w historię dzieciństwa, wakacji, nagrody z okazji zakończenia roku szkolnego, czy „lekarstwa” na smutki.  Jak deklaruje aż 72% badanych, lody to dla nich przede wszystkim słodka przyjemność, której nie chcą sobie odmawiać, 33% Polaków stwierdziło, że lody poprawiają humor, a 21% wskazało na powrót do dzieciństwa oraz tęsknotę za wakacjami.

- Koral działa w Polsce już przeszło 40 lat i musimy przyznać, że ten sezon jest jednym z trudniejszych w naszej historii, dlatego tak bardzo cieszy fakt, że Polacy mimo pandemii nie zapominają o lodach - mówi Piotr Gąsiorowski, dyrektor marketingu PPL Koral.  - Powoli wszystkie branże wracają do normalności i my również robimy wszystko, aby lodów sprzedawać jak najwięcej. Obserwujemy też, że Polacy w codziennych zakupach chętnie wybierają mniejsze sklepy osiedlowe, w których jesteśmy liderem, a także polskich producentów, aby pomóc im szybciej wrócić do normalności – mówi Piotr Gąsiorowski.

W deklaracjach konsumentów wciąż największym powodzeniem cieszą się lody impulsowe (41%). Sprzedaż lodów Koral pokazała, że mimo początkowych trudności lody impulsowe wróciły do łask - w sierpniu ich sprzedaż wzrosła aż o 56% (porównanie do maja br.). Najbardziej jednak Polacy tęsknili za odmrożeniem segmentu HoReCa - sprzedaż lodów gałkowych w kuwetach w stosunku do maja br. wzrosła w sierpniu bowiem aż o 476%.

Branża lodowa jest niezwykle uzależniona od aury pogodowej. Ciepłe, słoneczne dni oraz optymistyczne dla branży, długoterminowe prognozy pogody natychmiast pozytywnie wpływają na zwiększenie konsumpcji lodów wśród konsumentów i co za tym idzie zdecydowanie korzystniejsze i śmiałe zamówienia ze strony kontrahentów.

- Mimo, że ten sezon nie przyniesie już rekordów to bardzo cieszymy się, że upały w końcu nadeszły, a pozytywne prognozy pogodowe wnoszą dużo entuzjazmu i potwierdzenia tego co od 40 lat obserwujemy w naszym kraju - że lody to wyjątkowy produkt spożywczy i niezależnie od okoliczności Polacy zawsze do niego chętnie i z utęsknieniem wracają – dodaje Piotr Gąsiorowski.

O rynku lodów w Polsce pisaliśmy wielokrotnie, m.in. TUTAJ.

Ilona Mrozowska 3777 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.