Błędy popełniane przy rozliczaniu wsparcia z tarczy

Duże zainteresowanie rządowymi tarczami antykryzysowymi sprawiło, że kontrole ich rozliczenia mogą potrwać do 2026 r. Sprawdź jaki błędów przy tym nie popełnić, aby nie być zagrożonym karami i odsetkami od zaległości podatkowych.

- Duże zainteresowanie tarczami rządowymi sprawiło, że kontrole ich rozliczenia mogą potrwać do 2026 r.

- Wśród błędów grożących karami i odsetkami od zaległości podatkowych są m.in. nieprawidłowe rozliczenie darowizny, zakupu sprzętów na walkę z pandemią czy wynagrodzeń pracowniczych

- Przed skutkami błędnego rozliczenia tarcz antykryzysowych chroni połączenie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej kadry zarządzającej z polisą skarbową.

Kolejne zmiany w przepisach i uszczelnianie systemu podatkowego nie ułatwiają życia podatników. Po majowej zmianie regulaminu ubiegania się o subwencję z tzw. tarczy finansowej PFR część przedsiębiorstw zdecydowała się na zwrot wcześniej otrzymanych środków. Dalsza część pozostaje w niepewności co do wyników ewentualnej przyszłej kontroli skarbowej.

Co może zwrócić uwagę urzędników? Oto 3 przykładowe błędy, na które warto uważać:

Preferencyjne rozliczenie darowizn

Jednym z działań, które miało zachęcić firmy do włączenia się w walkę z COVID-19, było preferencyjne traktowanie darowizn dla lokalnych placówek służby zdrowia. Datki przekazane w kwietniu pozwalały na odliczenie 200% darowizny od podatku, w miejsce standardowych 100%. Gdzie tkwi haczyk? Otóż w ten sposób można rozliczyć tylko środki przekazane konkretnym SP ZOZ (przeważnie szpitale jednoimienne), wskazanym w przepisach. Co to oznacza? Jeżeli firma przekazała pieniądze podmiotowi spoza listy i zastosowała odliczenie w wysokości 200%, to musi się liczyć z tym, że US potraktuje to jako zaniżenie podstawy opodatkowania! Upomni się zatem o zaległe 19% podatku z nierozliczonej kwoty, plus odsetki.

Zakup sprzętów służących walce z COVID-19

Tarcze antykryzysowe traktowały też ulgowo tych przedsiębiorców, którzy chcieli włączyć się w walkę z pandemią poprzez produkcję towarów, których wiosną brakowało, np. maseczek ochronnych. W związku z tym wszystkie zakupy dodatkowych sprzętów potrzebnych do ich wytworzenia można było rozliczyć jako jednorazowy koszt podatkowy, bez amortyzacji. Co może sprawić, że US odmówi uznania tej ulgi? Kupione i rozliczone w ten sposób środki trwałe mogą służyć tylko przeciwdziałaniu COVID-19. Analizując przykład maseczek, jeżeli kupiona maszyna służyła później do produkcji innych tekstyliów, to kontrola podatkowa wykaże zaniżenie przychodów o blisko 80% wartości sprzętu.

Podwójne wynagrodzenia i zaliczki

Zaliczki do US za wynagrodzenia za marzec i kwiecień można było odroczyć do 1 czerwca. Mogło to zachęcić niektórych przedsiębiorców do wypłacenia pensji majowych z wyprzedzeniem, jeszcze w kwietniu. Dzięki temu firma miała przez miesiąc dodatkowe środki obrotowe. Niestety tego typu rozwiązanie może zostać zakwestionowane i potraktowane jako próba obejścia prawa. Powstaną wtedy zaległości z tytułu nieterminowych wpłat do US, a to skutkuje nałożeniem kary i odsetkami w PIT. W skrajnych wypadkach może to być nawet potraktowane jako przestępstwo.

Za błędy odpowiada kadra zarządzająca

Wiele tego typu pomyłek związanych z wykorzystaniem wsparcia rządowego jest wynikiem decyzji zarządczych. To menedżerowie ustalają komu przekazać darowiznę lub wypłacić dodatkowe wynagrodzenie czy jak wykorzystać zakupiony sprzęt. Jeżeli wynikiem ich decyzji będzie nałożenie kary na organizację, to ta może później domagać się od nich odszkodowania.

Źródło: EIB

 

 

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.