Tradycyjna kuchnia Podhala

Podhale to jeden z najbardziej malowniczych regionów Polski. Kulinarne tradycje krainy u podnóża Tatr są prawdziwą pochwałą prostoty i lokalnych wyrobów. Czy słyszeliście o najbardziej charakterystycznych potrawach tej górzystej krainy?

Nabiał, ziemniaki i kapusta – to jedne z głównych składników, które królują w podhalańskich kuchniach. Mało skomplikowane potrawy powstawały na Podhalu wyłącznie z lokalnych produktów, przeważnie wyprodukowanych we własnych gospodarstwach. Posiłki, które przygotowywali mieszkańcy były sycące i dość tłuste, ponieważ właśnie takiej diety wymagał surowy, górski klimat.
Dziś coraz trudniej znaleźć restauracje serwujące tradycyjne podhalańskie potrawy – niektórzy uważają, że pod wpływem masowej turystyki kulinarne zwyczaje tego regionu zanikają. Warto więc sięgać po najsłynniejsze potrawy z Podhala.

Na zdjęciu z mat. prasowych Thermomix: moskole z podhalańskim sosem grzybowym

Kwaśnica czy kapuśniak?
Zupa, którą bardzo często mylimy z kapuśniakiem, choć w zasadzie niewiele mają ze sobą wspólnego. Kwaśnica może występować w kilku wersjach, które różnią się między sobą głównym składnikiem wywaru. W podstawowej wersji bazą jest kiszona kapusta – nie stosuje się w niej dodatkowych warzyw. Druga, bardziej urozmaicona wersja powstaje w oparciu o wywar z baraniny. Tradycyjną kwaśnicę serwuje się z pieczywem lub z ziemniakami.

Moskole – przepyszne placki z ziemniaków
Kolejną słynną pozycją z podhalańskiego menu są moskole, czyli placuszki z ugotowanych ziemniaków, mąki, wody, jajka i soli. Po przygotowaniu tradycyjnej masy, uformowane placuszki piecze się na blasze. Moskole podawane są z aromatycznym masłem czosnkowym oraz z oscypkiem, z którego oczywiście słynie ta część naszego kraju.

Haluski – podobne do włoskich gnocchi
Tradycyjne danie Podhala, które bardzo trudno znaleźć w karcie jakiejkolwiek restauracji w Zakopanem – hałuski.

To kolejny przysmak wykonywany z masy ziemniaczanej. Na stołach pojawiają się w towarzystwie skwarków, owczego sera oraz podgrzanego mleka. Co ciekawe, chociaż ich nazwa brzmi podobnie do słowackich halušków, nie są tym samym daniem. Bardzo podobną recepturę mają także słynne włoskie „kluseczki” – gnocchi.

Bombolki, czyli podhalański deser
Pora na gratkę dla fanów deserów. Bombolki to puszyste kluski drożdżowe, które po upieczeniu przybierają zachęcający złoty kolor. Tradycyjnie serwuje się je z miodem oraz z masłem, dzięki czemu dosłownie rozpływają się w ustach. Z całą pewnością pozwolą utrzymać energię na odpowiednim poziomie, zwłaszcza tym, którzy wybierają się na wędrówki po Tatrach.

Artykuł ukazał się na portalu Ouichef.pl.