Wędzony arbuz - nowojorski kulinarny hit w Polsce!

Wędzony arbuz znany jest jako "szynka z wędzonego arbuza" (smoked watermelon ham). Media opisują go jako hit nowojorskiej restauracji, a tymczasem można go spróbować w katowickim Cześć Brat! Gastropub.

"Szynkę z wędzonego arbuza” po raz pierwszy zaserwowano w nowojorskiej restauracji Duck’s Eatery. To było przed dwoma laty, od tego czasu stała się hitem internetu. Na pomysł wprowadzenia nowojorskiego smakołyku do menu wpadł szef kuchni w Cześć Brat! Gastropub Marek Łoboda. Jako kucharz wiedział, że arbuz chłonie aromaty i smaki, z którymi się styka (każdy kto pokroił arbuza na desce po krojeniu cebuli wie, o co chodzi!).

Łoboda połączył fakty i rozpoczął eksperymenty.

– Zależało mi na stworzeniu niesztampowej, bezmięsnej alternatywy do pastrami, które sami przyrządzamy do naszych kanapek – mówi szef kuchni.

Łoboda potraktował arbuza w bardzo podobny sposób jak mięso na pastrami. Arbuz leży więc w solance z odpowiednią mieszanką przypraw, następnie jest wędzony, a na koniec pieczony. Cały proces trwa kilka dni, czyli znacznie krócej niż w przypadku mięsa.

Jak smakuje wędzony arbuz?

– Nasz w smaku i aromacie do złudzenia przypomina pastrami, bo takie było założenie, żeby stworzyć watermelon pastrami. W konsystencji jest dużo bardzo delikatny, co można porównać do japońskiego sashimi – mówi Joanna Daniluk, właścicielka restauracji, która zapewnia, że amatorami wędzonego arbuza są nie tylko osoby, które mięsa nie jedzą. Hitami w Cześć Brat Gastropub są: Watermelon Ruben, klasyczna kanapka z pastrami (w tym przypadku z arbuzem) oraz Jest Meksyk, Bracie, czyli kanapka w stylu meksykańskim.

Okazuje się jednak, że to nie jedyna atrakcja w tym miejscu. Szef kuchni robi też selera a la camembert. Zaszczepiony pleśnią plaster korzenia selera do złudzenia przypomina w wyglądzie i smaku ser camembert. Seler podawany jest w bułce maślanej, z chutneyem z żurawiny, prażonym boczniakiem, karmelizowaną cebula i ketchupem truflowo-pieczarkowym.