Biedronka zwiększa sprzedaż, ale zyski jej właściciela spadają

Przychody Biedronki w złotych wzrosły w I połowie roku o 10,9% (LfL o 7,8%).

W samym II kwartale wzrost wyniósł 8,7%, a na porównywalnej powierzchni o 4,8%. W przeliczeniu na euro Biedronka odpowiada już za ponad 70% sprzedaży całej grupy (6,5 mld euro w całym półroczu).  W tym czasie sieć powiększyła się o 29 sklepów (34 otwarcia i 5 zamknięć) i liczy już 3031 placówek. Przeprowadzono także 71 modernizacji.

- W Polsce konsumenci, choć bardziej powściągliwi niż przed pandemią, nadal pozytywnie reagowali na naszą ofertę, łączącą dobrą jakość i konkurencyjną cenę - skomentował Pedro Soares dos Santos, prezes Jeronimo Martins. - Inflacja żywności w kraju spadła z 7,7% w I kwartale do 6,4% w II kwartale, ale różnica między inflacją koszyka Biedronki a inflacją produktów spożywczych była wyraźnie większa w drugim kwartale roku. Firma szybko dostosowała się do warunków rynkowych w kwietniu i maju, wydłużyła godziny otwarcia i wdrożyła asertywną strategię handlową - dodał. 

W przypadku sieci Hebe sprzedaż zwiększyła się w złotych o 1,2%, ale w II kwartale spadła o 11,8%. Na porównywalnej powierzchni w obu okresach odnotowano spadki, odpowiednio o -14,8% oraz o -26,6%.

W Portugalii gospodarka ucierpiała z powodu stagnacji sektora turystycznego i ograniczeń nałożonych na sektor detaliczny. Czynniki te miały wpływ na rentowność obu modeli biznesowych, przy czym zdecydowanie bardziej ucierpiało Recheio (sieć hurtowni cash and carry), a to z powodu niedziałających hoteli i gastronomii. Hipermarkety Pingo Doce natomiast ucierpiały z powodu ograniczenia liczby klientów w sklepach.

W Kolumbii, mimo wyraźnego wzrostu sprzedaży w lokalnej walucie (o 33,4%) wciąż odczuwalny jest wpływ środków lockdownu i ograniczenia na działalność gospodarczą, co utrudnia grupie prognozowanie trwałego wpływu pandemii na gospodarkę. Rząd musiał zróżnicować warunki obostrzeń w zależności od przebiegu pandemii w poszczególnych regionach kraju. Dużą część wzrostu zjadła też inflacja - w euro wzrost wyniósł "tylko" 18,8%, a w II kwartale 0,5%. Mimo ograniczeń sieć powiększyła się o 15 sklepów.

Wzrosły jednak koszty działalności, łącznie w całym półroczu o 10,4%. Zysk operacyjny grupy spadł o 13,4%, natomiast zysk netto przypadający akcjonariuszom JM spadł o 36,2% do 104 milionów euro.

Magdalena Weiss 2658 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.