Co dalej z Liptonem?

Podział herbacianego biznesu Unilevera, o którym firma poinformowała w czwartek 23 lipca, budzi pytania o jego najbardziej znaną markę, Lipton.

Brytyjskie media i analitycy zastanawiają się, jaki los czeka najpopularniejszą herbacianą markę Unilevera.

Przy okazji publikacji wyników za I półrocze spółka poinformowała bowiem o swojej decyzji wydzielenia części detalicznej z firmy (z wyjątkiem joint venture z PepsiCo, które produkuje Lipton Ice Tea) i pozostawienia plantacji w Indiach i Indonezji.

Unilever rozpoczął przegląd herbacianego biznesu w styczniu br. ze względu na spowolnienie sprzedaży czarnej herbaty w Stanach Zjednoczonych i Europie, wywołane przestawianiem się konsumentów na herbaty ziołowe. Szacuje się, że do samego tylko Liptona należy ok. 10% globalnej sprzedaży.

Do marek herbat Unilevera należą też m.in. Pukka Herbs, Brooke Bond czy PG Tips, a także polska Saga. Nie wiadomo jednak, co stanie się z Liptonem.

Agencja Reutera cytuje dyrektora finansowego Graeme'a Pitkethly'ego, który powiedział, że firma nie podjęła jeszcze decyzji, co zrobić z marką. Analitycy spekulują, że koncern będzie chciał sprzedać markę lub pozyskać mniejszościowego inwestora, ewentualnie sprzedać i pozyskać licencję na rynki indyjski i indonezyjski.
Przypomnijmy, że w 2017 roku Unilever sprzedał swój biznes margarynowy, (marki Flora, Rama, Becel, Blue Band, Country Crock, Stork, I can't Believe It's Not Butter) za 6,8 mld euro firmie inwestycyjnej KKR. Najpierw również wydzielono ten dział w osobną spółkę - Upfield.

Magdalena Weiss 2658 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.