Retail Institute apeluje do rządu o przywrócenie handlu w niedziele

Znamy już wyniki wyborów prezydenckich 2020, a to oznacza, że przywrócenie handlu w niedziele - choćby czasowo - jest mało prawdopodobne, a nawet niemożliwe. Retail Institute publikuje jednak konkretne liczby i apeluje do rządu.

Andrzej Duda został ponownie prezydentem kraju, a to oznacza, że przez kolejne 5 lat nie ma szans na choćby czasowe zniesienie zakazu handlu w niedziele. To prezydent Duda 30 stycznia 2018 r. w świetle reflektorów podpisywał ustawę z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni. Nowe prawo weszło w życie 1 marca 2018 r.

- Szanowni państwo, zachłysnęliśmy się wolnością, suwerennością, zaszły dobre zmiany, ale też takie, które kolidują z istotnymi wartościami, a taką jest rodzina - mówił Andrzej Duda podczas uroczystego podpisywania ustawy ograniczającej handel. Dziękował stronie rządowej za "tak mądre i kompromisowe" wprowadzenie ograniczenia. Dodał, że wie, iż projekt ustawy wzbudzał sporo kontrowersji, jednak 500 tys. podpisów z głosami poparcia, które zostały złożone w Sejmie, utwierdziły go w przekonaniu, że ograniczenie handlu w niedziele jest koniecznością.

To dlatego handlowi związkowcy apelowali o głosowanie na Dudę. - Tylko on jest gwarantem zachowania wolnych od handlu niedziel (szczegóły TUTAJ) - mówili wprost. 

Ale przedstawiciele centr handlowych stoją na stanowisku, że w obliczu koronawirusowego lockdownu, przywrócenie, choćby czasowe, handlu w niedziele byłoby dla nich ogromnym wsparciem. Takiego rozwiązania oczekują od rządu, o czym poinformowali 13 lipca a więc w dniu ogłoszenia zwycięzcy wyborów prezydenckich 2020.

Jak wyliczył Instytut, wartość sprzedaży i liczba odwiedzających centra handlowe sukcesywnie rosną, nadal są jednak niższe niż w tym samych okresach lat ubiegłych.

- Branża handlowa potrzebuje wsparcia i impulsu, który pozwoli jej odbudować straty i uratować tysiące miejsc pracy – przekonują eksperci Retail Institute, apelując o przywrócenie niedziel handlowych do czasu unormowania sytuacji w handlu. 

- Prognozy na kolejne miesiące są nadal ostrożne, choć z tygodnia na tydzień widzimy oznaki ożywienia.
Wiele firm walczy dziś z czasem i utrzymaniem płynności. Zniesienie zakazu handlu w niedziele, nawet czasowe, przy silnym wsparciu działań parasolowych dla pracowników zatrudnionych w handlu, dałoby impuls, który pozwoliłby w krótszym czasie nadrobić straty, a wielu po prostu przetrwać. Dlatego apelujemy do rządu oraz organizacji branżowych o pilne rozpoczęcie rozmów na temat zmian prawnych, które będą realnym wsparciem dla branży handlowej - mówi Anna Szmeja, prezes Retail Istitute.

I powołuje się na twarde dane. Obroty firm prowadzących działalność handlową, usługową i rozrywkową w 140 centrach handlowych monitorowanych przez Retail Institute spadły w maju o 24,6% w porównaniu do 2019 r. i wyniosły 1,4 mld zł.

W dodatku zakupy w galeriach Polacy częściej robili sami, bez rodzin i przyjaciół, starannie je planując. Zdecydowanie lepiej radziły sobie w maju branże, w których niezwykle istotny jest element doradztwa, gorsze wyniki miały natomiast te, które opierały się na zakupach spontanicznych i impulsowych.

Kategorią, która w maju odnotowała wzrosty, była elektronika (16,3% r/d/r). Firmy z tego sektora rozpoczęły maj od agresywnych kampanii reklamowych i wyprzedażowych. Branża modowa zamknęła maj korektą na poziomie 31,4%. Dotkliwie skutki pandemii odczuły kawiarnie i restauracje, których ograniczenia obowiązywały do 18 maja, jednak największe straty poniosła branża rozrywkowa, która nadal w znaczącej części pozostaje zamknięta.

Odwiedzalność rośnie, jednak nadal na minusie

W maju centra monitorowane przez RI odwiedziło 21 milionów osób (-37% r/d/r), a w czerwcu już ponad 31,5 mln klientów (-26,1% r/d/r).

Najszybciej wyniki odbudowują małe galerie handlowe (od 5000 do 20 000 m.kw. powierzchni najmu)
oraz centra wyprzedażowe (tzw. outlety), które wg ekspertów Retail Institute mają szanse na powrót
do wskaźników sprzed pandemii jesienią tego roku. Największa sieć outletów w Polsce już w pierwszych tygodniach po otwarciu notowała poziom sprzedaży na poziomie 70%, natomiast odwiedzalności rzędu 80% r/d/r.

Obiekty średniej wielkości i duże galerie handlowe odczują skutki pandemii dłużej, ale na znaczącą poprawę wyników mogą liczyć już w IV kw. tego roku.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.