Dino i Eurocash - dwa odmienne punkty widzenia

Dom Maklerski BDM zaleca sprzedawanie akcji Dino i akumulowanie walorów Eurocashu. To może oznaczać, że liczy się z ponad 20-proc. spadkami na Dino i kilkunastoprocentowymi wzrostami na Eurocashu.

Mimo wciąż znakomitych wyników Dino Polska, analityk DM BDM przewiduje chudsze miesiące dla spółki.

– Podtrzymujemy negatywne nastawienie do akcji Dino. Uważamy, że założenia konsensusu dot. ścieżki wynikowej w kolejnych latach są zbyt optymistyczne, m.in. w zakresie kształtowania się marży EBITDA, co przy bardzo wymagających poziomach mnożników rynkowych stwarza pole do rozczarowań – uzasadnia Adrian Górniak, analityk DM BDM. – Sądzimy, że spodziewany przez nas słabszy (tj. niski jednocyfrowy) odczyt sprzedaży porównywalnej i tym samym niższa niż „standardowo” dynamika EBITDA w 2Q’20, mogą osłabić sentyment do walorów grupy w najbliższych miesiącach – ocenia.

Przypomnijmy że Dino zadebiutowało na GPW w kwietniu 2017 roku. Od tego czasu zyskały na wartości niemal sześciokrotnie. W ocenie DM BDM premia dla wskaźników EV/EBITDA i P/E na lata 2020-22 względem grupy porównawczej jest zbyt wysoka. Dlatego wydał zalecenie "sprzedaj" z ceną docelową 142,0 złotego za akcję. Obecnie cena akcji Dino to 195,6 zł.

– Uważamy, że bardzo wysoki popyt z marca i zakupy na zapas dokonywane przez klientów oznaczają „skonsumowanie” części odczytów sprzedaży porównywalnej w kwietniu. Biorąc również pod uwagę wysoką bazę like-for-like z ubiegłego roku (+17%), może to przełożyć się osiągnięcie w II kw. 2020 rok wartości w przedziale 0-5%, co byłoby najsłabszym historycznie rezultatem – uważa Adrian Górniak. – W modelu przyjmujemy, że grupa zwiększy w bieżącym kwartale powierzchnię sieci o ok. 24% r/r i finalnie wygeneruje ok. 2,36 mld zł przychodów. Estymujemy, że EBITDA zwiększy się do 204 mln zł, a wynik netto do 114,2 mln zł –  dodaje analityk.

W perspektywie całorocznej DM BDM zakłada, że Dino otworzy ok. 240 sklepów, przez co łącznie będzie prowadziło sieć 1,46 tys. placówek (+19,7% r/r). Prognozuje, że dynamika sprzedaży porównywalnej wyniesie ok. 10%, podczas gdy zarząd oczekuje niskich dwucyfrowych wartości. Dom maklerski szacuje, że w całym roku 2020 przychody będą bliskie 9,9 mld zł, EBITDA wzrośnie do 916 mln zł, a zysk netto – do 534 mln zł. Nakłady inwestycyjne powinny zwiększyć się do 950 mln zł., natomiast na 2021 rok analitycy zakładają wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej i przełożenie go w znacznej mierze na klientów.

– Podchodzimy ostrożniej do kwestii utrzymania marży EBITDA, podobnie jak w bieżącym roku (w 2020-21 spadek po 0,2 p.p. r/r; wchodzenie do nowych województw może się wiązać np. ze wzrostem wydatków na marketing czy inwestowanie w ceny) – informuje DM BDM.

Eurocash –tak!

Zupełnie inaczej analitycy zapatrują się na przyszłość wyceny akcji Eurocashu.

– Bieżące poziomy cenowe wydają nam się atrakcyjne, dlatego też wydajemy zalecenie "akumuluj" z ceną docelową na poziomie 21,0 zł/akcję. Liczymy na poprawę sentymentu wraz z zakładaną przez nas dodatnią dynamiką sprzedaży żywności w kolejnych miesiącach. Oczekujemy także, że grupa będzie kontynuowała trend poprawy oczyszczonych wyników w kolejnych okresach– ocenia Adrian Górniak.

Według niego w II połowie 2020 roku powinien być widoczny efekt optymalizacji EC Dystrybucja/EC  Alkohole. Według danych GUS i Nielsena kwiecień przyniósł spadek sprzedaży żywności (negatywny wpływ zakupów na zapas z marca), jednak w maju zauważalny był przyrost wartości koszyka zakupowego.

– Liczymy, że wzrost zostanie zachowany też w czerwcu. Prognozujemy, że w 2Q’20 grupa osiągnie 6,4 mld zł przychodów, realizując marżę brutto ze sprzedaży na poziomie 13,4%. Na chwilę obecną spodziewamy się, że rezultaty spółki przyniosą dodatnią dynamikę. Na poziomie przychodów oczekujemy 25,5 mld zł, uwzględniając konsolidację Frisco i ubytek sprzedaży z tytułu zakazu sprzedaży papierosów mentolowych; pozytywny wpływ zmiany miksu produktowego dla marży brutto oraz ok. 787 mln zł zysku EBITDA. Zysk netto powinien być bliski 47 mln zł – przewiduje Adrian Górniak.

W przyszłym roku DM BDM spodziewa się zwiększenia obrotów do 26,5 mld zł, ok. 800 mln zł zysku EBITDA i 79 mln zł zysku netto. W prognozach od 2021 analitycy uwzględnili wpływ podatku od sprzedaży detalicznej (w ujęciu całorocznym ok. 40-45 mln zł). Wśród czynników ryzyka, poza wpływem COVID-19 na gospodarkę, dom maklerski wymienia m.in. ciągle wymagającą sytuację na rynku pracy czy większy ubytek sprzedaży w formacie papierosów (oraz związane z tym zmiany w kapitale obrotowym).

Przedstawiciele grupy wskazali, że spółka nie miała problemów z logistyka dostaw czy dostępnością towarów, niemniej, była ona zmuszona ponieść jednorazowe koszty dot. środków higienicznych czy dodatkowych płac, które oszacowano na kilkanaście mln złotych.

Dodatkowo niektóre biznesy, takie jak HoReCa, Kontigo czy Inmedio, zostały dotknięte ograniczeniami działalności sklepów. Zauważalne były także piki sprzedażowe (zakupy na zapas), które wpłynęły na dynamiki sprzedaży w marcu i kwietniu, natomiast obecnie obserwowany jest powrót „standardowych” wartości – konkluduje DM BDM.

Magdalena Weiss 2592 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.