GfK: duże centra tracą bardziej przez COVID-19

Koronawirus przewartościował postawy zakupowe Polaków. Konsumenci chcą oszczędzać i spędzać na zakupach jak najmniej czasu.

W czasie izolacji spowodowanej pandemią największymi przegranymi okazały się sklepy i punkty usługowe/rozrywkowe w centrach handlowych o charakterze lifestyle'owym - wynika z analizy przeprowadzonej przez GfK Polonia. Chodzi tu o duże obiekty z rozbudowaną ofertą gastronomiczną i rozrywkową (a przypomnijmy, że strefy te zostały w wielu galeriach w ciągu ostatnich dwóch lat powiększone ze względu na zakaz handlu w niedziele), przyciągające wcześniej klientów nie tyle na zakupy, co atrakcyjnymi sposobami spędzenia wolnego czasu. Natomiast małe parki handlowe czy niewielkie centra skupione wokół hipermarketu, do których przychodzi się po konkretne zakupy, szybciej odzyskują obroty sprzed COVID-19.

Udział sprzedaży internetowej w maju wzrósł znacząco: w przypadku FMCG zwiększył się z 1% do 1,4%, w przypadku największej firmy modowej LPP (m.in. sieć Reserved) wzrósł pięciokrotnie. Środki czystości zyskały 10 punktów procentowych, po 20% rosła online'owa sprzedaż elektroniki, zarówno do zdalnej pracy i nauki, jak i rozrywki. Jednak zdaniem Przemysława Dwojaka z GfK tak wysoki poziom sprzedaży przez internet nie utrzyma się po zakończeniu lockdownu, choć sieci i centra handlowe będą musiały włożyć sporo wysiłku w nakłonienie klientów do powrotu.

- Polski rynek handlowy jest zbyt rozdrobniony, mamy 335 tys. sklepów stacjonarnych i 32 tys. internetowych, to pokazuje skalę obu biznesów - mówi Przemysław Dwojak. - Cały handel online miał przed COVID-em wartość niespełna 10% obrotów offline [39,1 mld zł vs. 436,8 mld zł, z czego 125,9 mld zł przypada na centra handlowe]. Tymczasem e-commerce jest domeną naprawdę dużych graczy, w podstawowych kategoriach top 5 detalistów odpowiada za 80% ruchu, mniejsi korzystają z marketplace'ów - wyjaśnia.

Choć więc internet nie odbierze centrom handlowym klientów, może to zrobić mniejsza siła nabywcza i obawa przed zarażeniem.

Z badania przeprowadzonego w dniach 8-11 maja wynika, że dwóch na trzech Polaków zamierza ograniczyć wydatki, a aż 72% deklaruje, że będzie kupować wyłącznie niezbędne rzeczy (wciąż niemal 40% przeznaczanych jest na FMCG, a kolejne 11% na odzież). Prawie co drugi pytany (48%) zadeklarował, że będzie zwracał większą uwagę na promocje, natomiast niespełna 40% chce porzucić kupowane do tej pory marki na rzecz ich tańszych odpowiedników.

- W efekcie masa pieniądza przypadająca na jednostkę powierzchni w centrach handlowych spadnie, przy czym najbardziej zagrożone są takie branże, jak moda, gastronomia i rozrywka - mówi Przemysław Dwojak. - Jest tam relatywnie wielu graczy, więc centra handlowe będą musiały się zrepozycjonować. Najważniejszym zadaniem będzie przekonanie konsumentów, że zakupy są bezpieczne - ocenia.

GfK założyła, że powrót do poziomu obrotów sprzed pandemii może zająć w zależności od scenariusza od pół do nawet półtora roku. Najmocniej odczują skutki lockdownu największe aglomeracje: Warszawa, Kraków, Wrocław i Poznań, zarówno ze względu na obecność wielu galerii handlowych o lifestyle'owym charakterze, jak i relatywnie zamożnych konsumentów, którzy mają na czym oszczędzać. Z branż ucierpi moda (znacznie większy udział w liczbie sklepów niż w wydatkach konsumentów), gastronomia i rozrywka, a także sklepy z galanterią skórzaną czy salony jubilerskie. Zyskają natomiast sklepy typu "dom i ogród".

- Polscy klienci nie są lojalni wobec marek, zawsze poszukiwali niższej ceny i pandemia wzmocni ten trend. Na pewno będą nadal dzielić swoje wydatki między handel stacjonarny i e-commerce - uważa Przemysław Dwojak. - Handel w sieci jest atrakcyjny ze względu na bogactwo oferty, niedostępne w aż takim stopniu w centrach handlowych, natomiast wizyta w sklepie oferuje "customer experience", które wielu osobom jest potrzebne - podsumowuje.

Magdalena Weiss 2592 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.