LPP w nowej rzeczywistości [WYWIAD]

O tym jak wygląda sytuacja firmy w pierwszych tygodniach od otwarcia galerii handlowych opowiada Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu LPP do której należą takie marki odzieżowe jak: Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay.

Jak po drugim tygodniu wygląda ruch w należących do Państwa sklepach w porównaniu do okresu przed epidemią koronawirusa?
Pierwsze dni od ponownego otwarcia obiektów handlowych potwierdziły niestety prognozowane dotychczas dla naszej branży skutki epidemii. W nowej rzeczywistości ruch w galeriach handlowych, w których znajduje się zdecydowana większość naszych salonów sprzedaży, jest dużo niższy i rozkłada się w sposób nierównomierny. Są lokalizacje, w których odwiedzalność jest mniejsza aż o 80% w porównaniu do okresu sprzed pandemii. Dla dużych obiektów handlowych obserwujemy, że średnio odwiedzalność spadła o ok. 70%. W naszej opinii sytuacja ta utrzyma się jeszcze długo. Potwierdzają to też zresztą wyniki badania przeprowadzonego przez instytut Kantar, z których wynika, że 70 proc. klientów ma obawy lub zastrzeżenia dotyczące wizyt w centrach handlowych.

W jakiej perspektywie czasowej spodziewacie się Państwo powrotu do takiego ruchu jaki był przed pandemią?
Bez wątpienia minione dwa miesiące zdecydowanie wpłynęły na ukształtowanie się nowej rzeczywistości w handlu. Na pewno jeszcze wiele czasu minie, zanim poziom odwiedzalności obiektów handlowych wróci do czasu sprzed pandemii. Obawy związane z przebywaniem w dużych skupiskach osób, czy choćby zamknięcie przestrzeni gastronomiczno-rozrywkowej, nie tylko zmniejszą dotychczasową atrakcyjność obiektów handlowych, ale i wzbudzą poczucie dyskomfortu, skłaniając do realizacji zakupów przez internet. Skłonność ta na pewno będzie się utrzymywała w dłuższej perspektywie. Poza tym pamiętajmy, że wzrost ruchu w galeriach handlowych nie musi oznaczać równolegle wzrostu poziomu sprzedaży, ponieważ wielu konsumentów w swoich budżetach domowych albo już odczuło albo wkrótce odczuje ekonomiczne skutki pandemii. Z tego względu szacujemy, że przychody w sklepach stacjonarnych w tym roku będą znacząco niższe w stosunku do zeszłorocznych wyników, a powrót do oczekiwanych poziomów sprzedaży możliwy będzie nie wcześniej niż w 2021 r.

Na ile właściciele galerii handlowych są skłonni renegocjować umowy najmu?
Jesteśmy w trakcie rozmów z właścicielami galerii, tak więc do czasu ich zakończenia nie ujawniamy szczegółowych informacji.

W związku z tym, że wszystko drożeje czy będziecie Państwo podnosić ceny lub rezygnować z organizowania promocji?
Od początku pandemii oferujemy klientom wszystkich naszych marek szereg ofert specjalnych i promocji. Nie zapominajmy jednak, że dwa bardzo ważne dla nas miesiące wypadły nam z handlu, ponieważ marzec i kwiecień to wiosenny szczyt zakupowy, a należy się spodziewać, że pomimo otwarcia centrów handlowych – maj również nie przyniesie nam przychodów, do których byliśmy przyzwyczajeni. Niemniej, szykując kampanie promocyjne dla naszych klientów, dbamy o to, aby były to rozsądne oferty. Nasze marki pozycjonują się w średnim przedziale cenowym i chcemy by tak zostało. W ten sposób możemy oferować naszym klientom ubrania odpowiadające na nowe trendy w przystępnej cenie.

Czy w ostatnim czasie z powodu koronawirusa wprowadziliście Państwo jakieś ciekawe produkty, rozwiązania lub usługi?
Od początku pandemii priorytetem było dla nas przede wszystkim bezpieczeństwo, stąd w pierwszej kolejności skupiliśmy się na opracowaniu procedur i zasad, które mają na względzie dobro zarówno naszych klientów, jak i pracowników. Niezmiennie staramy się też maksymalnie dostosowywać do potrzeb naszych klientów. Obserwujemy co kupują, jakie mają preferencje, a te zwłaszcza w zakupach online uległy ostatnio sporej zmianie. Dlatego na bieżąco dostosowujemy naszą ofertę internetową, prowadzimy różnorodne kampanie promocyjne. Sporo zmian wprowadziliśmy także w obszarach, które nie są wprost widoczne dla klienta, ale mocno dla niego odczuwalne – jak elastyczna logistyka. Nagła zmiana siły kanałów sprzedaży i istotny wzrost znaczenia e-commerce w momencie zamknięcia sklepów stacjonarnych, wymusiły konieczność przemodelowania naszej struktury sieci dystrybucji i zaadaptowania jej pod kątem obsługi sklepów internetowych.  

Joanna Hamdan 10784 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.