Biedronka i jej właściciel mimo pandemii notują zyski

W I kwartale 2020 r. sieć odnotowała wzrost sprzedaży o 12,6% do 3,3 mld euro (+13,2% w lokalnej walucie). Z kolei wzrost lfl wyniósł 11,1%.

Jak poinformowało Jeronimo Martins w opublikowanym właśnie raporcie, w kwietniu, który już upłynął pod znakiem ścisłych ograniczeń co do maksymalnej liczby klientów mogących przebywać w sklepach, Biedronka zanotowała wzrost sprzedaży.

Natomiast w I kw. zysk EBITDA Biedronki  wyniósł 277 mln euro, co stanowi wzrost o 6,5% w porównaniu z rokiem poprzednim (+ 7,1% przy stałym kursie wymiany) pomimo tego, że w tym kwartale zgodnie z planem firma przeprowadziła przegląd wzrostu wynagrodzeń.

Z kolei marża EBITDA spadła do 8,5% (9% rok wcześniej) co jest odzwierciedleniem głównie wpływu pandemii COVID-19 na koszty operacyjne.

Sieć w dalszym ciągu jest skupiona na oferowaniu wysokiej jakości produktów w niskich cenach i przy utrzymaniu dobrej dynamiki promocyjnej. W tym kontekście Biedronka pozostaje najbardziej prężnym biznesem Grupy.

Natomiast skonsolidowana sprzedaż całej grupy wzrosła o 11,0% do 4,7 mld euro (+12,0% przy stałych kursach wymiany) przy 9,5% wzroście lfl. Przed pandemią YTD w lutym wyniósł +12,1%. Z kolei EBITDA spółki spadła o 0,4% (stabilna przy stałych kursach wymiany) do 309 mln euro, odzwierciedlając początkowy wpływ pandemii na koszty operacyjne. Jeżeli chodzi o zysk netto grupy to spadł on o 43,8% do 35 mln euro (EPS o 0,06 euro), na co duży wpływ miały różnice kursowe uwzględnione zgodnie z IFRS16. 

- Pierwszy kwartał zakończyliśmy niezwykłym wzrostem sprzedaży co odzwierciedla siłę konkurencyjną naszych poszczególnych firm, a także elastyczność i odporność podejmowanych działań, które zostały poddane testowi w postaci bezprecedensowego zagrożenia jakim jest pandemia COVID-19 - powiedział Pedro Soares dos Santos, prezes Grupy Jeronimo Martins.

- Początkowy wpływ globalnego kryzysu zdrowotnego na nasze firmy był odczuwalny w pierwszej połowie marca. Jego intensywność w głównej mierze uzależniona była od ewolucji pandemii w krajach, w których działamy czyli Portugalii, Polsce i Kolumbii. Nasze zespoły zareagowały szybko, z niezwykłą starannością i poczuciem zaangażowania - dodaje prezes.

I zaznacza, że na wszystkich rynkach załoga firmy wykazała elastyczność i gotowość dostosowania się do  szybko zmieniającego się środowiska. Potrafiły także zagwarantować niezbędne środki, aby nasze sklepy mogły oferować stały przepływ podstawowych towarów i reagować na sytuacje kryzysowe w społeczeństwie.

- W tej chwili trudno jest przewidzieć ostateczną skalę skutków pandemii. W kontekście wysokiej niepewności będziemy nadal wspierać naszych pracowników i jestem pewien, że nasze zespoły, tak jak do tej pory, będą nadal działać na rzecz obsługi konsumentów i społeczności w których działamy oraz naszych partnerów w łańcuchu dostaw - mówi Pedro Soares dos Santos.

Podkreśla, że mimo kryzysu firma znajduje się w dobrej sytuacji finansowej, jednak biorąc pod uwagę trwającą globalną recesję, zalecana jest ostrożność. Dlatego rada dyrektorów postanowiła zrewidować pierwotnie zaproponowaną kwotę dywidendy, wyjątkowo ją zmniejszając.

Joanna Hamdan 10763 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.