Nielsen: wszystko za jednym zamachem!

Z badań Nielsena wynika, że koronawirus zmienił zwyczaje zakupowe Polaków. Mniej liczy się marka, bardziej zakupy na zapas, e-commerce i to, by kupić wszystko za jednym zamachem.

Polacy przyznają, że panujący stan epidemii ma wpływ na ich rodziny, dochody i gospodarkę. Obawiają się rosnących cen i chociaż większość na przygotowania do świąt zamierza przeznaczyć tyle samo, część osób ograniczy swoje wydatki. Zakupy w sklepach stacjonarnych robią teraz rzadziej i coraz częściej wybierają e-commerce.

– Z badania Nielsena wynika, że aż 98% Polaków martwi się, że aktualna sytuacja związana ze stanem epidemii dotknie ich rodziny i przewiduje, że będzie ona trwała jeszcze nawet przez najbliższe 2-6 miesięcy. Prawie wszyscy, bo aż 94%, dostrzegają również, negatywny wpływ wirusa na gospodarkę, aż 85% wskazuje, że wpłynął na ich sposób życia. Jednak w nowej rzeczywistości radzą sobie, przede wszystkim kupując tańsze produkty – 40%, w większych opakowaniach – 53%  mówi Beata Kaczorek, dyrektor badań konsumenckich w Nielsen Connect w Polsce.

Największe zmiany w zwyczajach zakupowych Polaków nastąpiły w ostatnich tygodniach, kiedy decydowali się na zakupy zapobiegawcze, kupując na zapas głównie suche produkty spożywcze oraz środki sanitarne i czystości. Wartość sprzedaży koszyka FMCG w kulminacyjnym momencie w tygodniu 11. (9-15 marca br.) wzrosła o +54%, osiągając wartość zbliżoną do szczytów sprzedaży typowych dla okresu przedświątecznego. 60% Polaków przyznaje, że w ostatnim czasie zrobili większe zapasy. Połowa osób zmniejszyła liczbę wizyt w sklepie stacjonarnym. Polacy przyznają, że robią teraz więcej zakupów spożywczych w internecie (32%).

Dane sprzedażowe potwierdzają, że w koszykach Polaków pojawiają się teraz inne produkty. Największy wzrost wartości sprzedaży odnotowują środki czystości i higieny ok. 40%, nabiał 26%, alkohole i napoje ok. 20%, słodycze, przekąski, kosmetyki i perfumy ok. 11%.

– Polacy pytani przez Nielsena w znakomitej większości, bo ponad 80%, potwierdzają, że sytuacja spowodowana przez wirusa w znaczący sposób wpłynęła na to, jak będą wyglądać ich święta. Również 80% Polaków przewiduje wzrost cen w porównaniu do ubiegłorocznej Wielkanocy. W tym roku Polacy będą próbowali zrobić zakupy świąteczne w tym samym czasie lub wcześniej niż rok temu. Prawie 60% przewiduje jednak, że obecna sytuacja wpłynie na ilość kupowanych produktów  dodaje ekspertka.

Decydujące dla sprzedaży przedwielkanocnej są zwykle dwa ostatnie tygodnie przed świętami, które w tym roku przepadną na 14. i 15. tydzień. Na razie najnowsze dane Nielsena wskazują, że w tygodniu 13. rosła sprzedaż świeżej żywności, wyrobów tytoniowych oraz alkoholi. Wartość całego koszyka spadła jednak rok do roku o 8,4%

Wśród kategorii, które w normalnych warunkach, tradycyjnie w znaczącym stopniu zwiększały swoją sprzedaż w okresie przedświątecznym znajdowały się: jajka, dodatki do ciast, majonezy, mąka, praliny, tabliczki czekolady, przyprawy czy słodycze wielkanocne. Wartość sprzedaży jajek w Wielkim Tygodniu wzrastała średnio dwukrotnie w porównaniu do średniej sprzedaży w ciągu roku i była wtedy nawet wyższa niż w ostatnim tygodniu przed Bożym Narodzeniem. W przypadku pralin w kwietniu 2019 roku Polacy kupili ponad 1470 ton czekoladek. To o ponad 1000 ton więcej niż wyniosła w tamtym roku średnia miesięczna sprzedaż, a także o 14 ton więcej niż w grudniu tego samego roku. W kwietniu 2019 roku polscy konsumenci kupili ponad 9 300 000 litrów majonezu. To o ponad 63% więcej niż sprzedawało się średnio na miesiąc w zeszłym roku.  

Polacy na zakupy wielkanocne wybierali się głównie do sklepów wielkoformatowych: hipermarketów, supermarketów i dyskontów. W hipermarketach sprzedaż kategorii spożywczych w ostatnich dwóch tygodniach przed świętami wielkanocnymi była w 2019 roku odpowiednio o 19% i 48% większa niż średnia tygodniowa sprzedaż w tym formacie. W supermarketach również można było zaobserwować zwiększoną sprzedaż w porównaniu do miesięcy sąsiadujących z Wielkanocą. Jednak zestawienie sprzedaży w ostatnich 2 tygodniach przed Wielkanocą ze średnią sprzedażą tygodniową w ciągu całego 2019 roku pokazuje, że jej wzrost nie przekroczył 2%.

W tym roku na zakupy wielkanocne część Polaków wybierze się do sklepów wielkoformatowych, a część zapewne dokona zakupów w internecie. Natomiast sklepy blisko domu będą służyć do zakupów uzupełniających.

Magdalena Weiss 2525 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.