InPost: e-sprzedaż w górę o 23-35%

Sprzedaż w e-commerce wzrosła w ostatnich tygodniach między 23-35%, szacuje prezes InPost Rafał Brzoska. Jednak wzrosty te nie powinny trwać długo.

Zdaniem prezesa InPostu spowodowane pandemią wzrosty nie potrwają długo, a branża odczuje efekty nieuchronnej recesji i osłabienia siły nabywczej społeczeństwa.

– Szacuję, że sprzedaż w całym e-commerce wzrosła między 23-35%. Raczej wysokie dwadzieścia kilka procent niż powyżej trzydziestu, ale patrząc przez pryzmat wielkości branży to naprawdę olbrzymi skok i to w tak krótkim czasie. To wszystko odbywa się z dnia na dzień – powiedział Brzoska w rozmowie z ISBnews.TV.

Dodał jednak, że jest to stan przejściowy, bo w II kwartale polska gospodarka doświadczy recesji, a siła nabywcza konsumentów spadnie, w miarę jak będą tracić pracę lub część wynagrodzenia, co siłą rzeczy ograniczy zakupy.

– Nie będziemy zieloną wyspą, która będzie rosła jak do tej pory 18% rok do roku, e-commerce też będzie jedną z ofiar kryzysu. Dziś to jest krótkotrwały efekt. Jestem przekonamy, że za miesiąc, półtora niestety sytuacja będzie znacznie gorsza – podkreślił Brzoska.

Jego zdaniem, obecnie branża e-commerce stoi na wszystkich możliwych filarach. Stara się sprostać oczekiwaniom konsumentów.

– Dzieje się tak na całym świecie, nie tylko w Polsce. Widać to po działaniach Amazona, ale i innych dużych retailerów, którzy skupiają się na zachowaniu ciągłości łańcucha dostaw. W naszym przypadku jest dokładnie tak samo. Widzimy wyraźnie, że przekrój towarowy jest różny. Są grupy towarów, które sprzedają się znacznie częściej niż przed pandemią. No i są takie kategorie, które przeżywają eksplozję na poziomie kilkuset, czy nawet kilku tysięcy procent – dodał Brzoska.

Nie ma też żadnej wątpliwości co do tego, że ludzie przekonali się do zakupów w internecie. Jednak po zakończeniu pandemii nadal będzie grupa klientów, która większość rzeczy będzie kupować w sklepach stacjonarnych.

– Natomiast liczba nowych użytkowników, która po raz pierwszy spróbowała np. korzystać z paczkomatów – i to się wydarzyło półtora tygodnia temu – pokazuje, że zmiana zachowań konsumenckich będzie trwała. Pytanie tylko, jak bardzo głęboka, czy to spowoduje, że w Polsce szybko dojdziemy do 15-18% całości sprzedaży, tak jak w najbardziej zaawansowanych gospodarkach Europy Zachodniej – podkreślił prezes.

Mimo to nie cały e-commerce będzie wygrany, a wiele branż mocno ucierpi.

– Sprzedaż w kategorii fashion to spadki o 20%, a w Wielkiej Brytanii 45%, a nawet 60%, więc to nie jest tak, że każdy, kto sprzedaje w internecie, dzisiaj przeżywa hossę. Weźmy też pod uwagę zakłócenia łańcucha dostaw. Firmy, które dziś jeszcze sprzedają, za chwilę nie będą miały towaru, ponieważ z Chin dotrze on za 30-40 dni – dodaje.

Magdalena Weiss 2531 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.