[PORADNIK]: Przestój w firmie cz.1.

Wy pytacie, my odpowiadamy: czy można wstrzymać wypłacanie wynagrodzenia? Tłumaczy Michał Włodarczyk - Adwokat w zespole prawa pracy Kancelarii BSJP Brockhuis Jurczak Prusak Sroka Nilsson Sp. k.

Trafiło do nas pytanie od detalisty, którego sklep jest zamknięty na czas epidemii koronawirusa. Pyta, czy w związku z tym może zawiesić/wstrzymać wypłacanie pracownikom wynagrodzeń? Czy tarcza antykryzysowa przewiduje jakąś pomoc w takiej sytuacji?

Michał Włodarczyk – Adwokat w zespole prawa pracy Kancelarii BSJP Brockhuis Jurczak Prusak Sroka Nilsson Sp. k.: Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracodawca nie może wstrzymać ani zawiesić wypłaty wynagrodzenia pracownikom nawet w sytuacji, gdy z uwagi na stan ogłoszonej epidemii koronawirusa był zmuszony zamknąć sklep. W takim przypadku mamy do czynienia z tzw. przestojem. Przestój jest to czas niewykonywania przez pracownika pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy. W przypadku zaistnienia przestoju niezawinionego przez pracownika przysługuje mu wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony to pracownikowi przysługuje 60% wynagrodzenia. A zatem 100 % wynagrodzenia wypłaca się, gdy w umowie o pracę określono stawkę godzinową lub miesięczną (dotyczy to pracowników wynagradzanych w stałej stawce godzinowej np. 20 zł za godzinę lub w stałej stawce miesięcznej, np. 5 tys. zł miesięcznie). Natomiast 60% wysokości wynagrodzenia wypłaca się jeżeli ww. składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony (dotyczy to m.in. pracowników, którzy otrzymują wynagrodzenie akordowe lub prowizyjne, tj. wynagrodzenie określone jako np. stawka za ilość wytworzonych produktów, czy też określony % przychodu).

Niemniej jednak Tarcza Antykryzysowa, która weszła w życie w dniu 31 marca 2020 r., przewiduje szczególną pomoc państwa dla pracodawców dotkniętych przestojem. Zgodnie z tą ustawą, w razie przestoju ekonomicznego w następstwie wystąpienia koronawirusa, pracodawca może obniżyć wynagrodzenie pracownika, nie więcej jednak niż o 50%, przy czym tak obniżone wynagrodzenie nie może być niższe niż w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę (obecnie 2 600 zł brutto), z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. Warto przy tym przypomnieć, że w przypadku pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwota minimalnego wynagrodzenia ulega zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy. A zatem np. w przypadku pracownika zatrudnionego na pół etatu kwotą graniczną, do której można obniżyć wynagrodzenie jest 1 300 zł. Tak obniżone wynagrodzenie będzie finansowane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych do wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy (czyli w przypadku osób zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy państwo dopłaci 1 300 zł brutto). Pozostałą część obniżonego wynagrodzenia finansuje pracodawca.

Dofinansowanie obejmie również składki na ubezpieczenia społeczne od przyznanych świadczeń finansowanych przez państwo. A zatem składki od części wynagrodzenia finansowanego przez pracodawcę finansować będzie nadal sam pracodawca.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.