Koronawirus hamulcem polskiego przemysłu

Produkcja, nowe zmówienia oraz eksport spadły w marcu w drugim najszybszym tempie w 22-letniej historii badań. Gorzej było tylko w grudniu 2008 r., czyli w najczarniejszych dniach światowego kryzysu finansowego.

Na zdjęciu (Shutterstock): zakład produkcyjny napojów

Marcowe wyniki badań PMI przeprowadzonych przez IHS Markit wykazały pierwsze skutki gospodarcze coraz szybciej rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa w Europie. IHS Markit PMI Polskiego Sektora Przemysłowego to wskaźnik obrazujący kondycję polskiego przemysłu. W marcu indeks spadł z lutowego poziomu 48,2 do 42,4, rejestrując rekordowy miesięczny spadek. Według najnowszych wyników badań warunki gospodarcze w polskim przemyśle pogorszyły się w najszybszym tempie od kwietnia 2009, a załamanie w sektorze trwa już 17 miesięcy.

Indeks PMI składa się z kilku wskaźników, wyznaczających stan zamówień, zakupów, produkcji, dostaw, perspektyw i zatrudnienia. Ankietowane są osoby odpowiadające w zakładach przemysłowych za zaopatrzenie, co pozwala przewidzieć, jak będzie się kształtowała produkcja w kolejnych miesiącach.

W marcu, gdy Europa stała się nowym epicentrum epidemii koronawirusa, polscy producenci musieli stawić czoła najgorszym warunkom gospodarczym w sektorze wytwórczym od czasu światowego kryzysu finansowego – komentuje Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit. – Tempo spadku produkcji i nowych zamówień było najszybsze od grudnia 2008, poziom zatrudnienia obniżył się najszybciej od lipca 2009, a główny wskaźnik PMI zarejestrował najniższą wartość od kwietnia 2009. Spadek polskiego PMI złagodził rekordowy wynik zarejestrowany przez Wskaźnik Czasu Dostaw. Opóźnienia w dostawach wiążą się zazwyczaj z rosnącym popytem. Aktualne pogorszenie wydajności zaopatrzeniowców odzwierciedla jednak zakłócenia w łańcuchach dostaw na całym świecie wywołane wybuchem epidemii Covid-19. Patrząc w przyszłość, prognozy polskich przedsiębiorców odnośnie nadchodzących 12 miesięcy były w marcu najgorsze od początku istnienia wskaźnika Przyszłej Produkcji, tj. od 2012 r. – dodaje.

W marcu wielu producentów nie otrzymało nowych zleceń, dzięki czemu mogli się skupić na realizacji zaległych zamówień. Niektórzy respondenci badania zaraportowali wstrzymanie produkcji z powodu braku surowców. Tempo spadku zaległości produkcyjnych było najszybsze od listopada 2012. Gwałtowny spadek popytu oraz obciążeń produkcyjnych w polskich fabrykach wpłynęły na sytuację na rynku pracy w sektorze. Poziom zatrudnienia obniżył się dziewiąty miesiąc z rzędu, a tempo w jakim przedsiębiorcy redukowali miejsca pracy było najszybsze od lipca 2009. Na skutek spadku zamówień polscy producenci ograniczyli swoją aktywność zakupową. Pomimo osłabienia popytu na polskie wyroby, w marcu czas dostaw surowców wydłużył się w największym stopniu w historii badań (od czerwca 1998), a zapasy zmniejszyły się dziewiąty raz z rzędu i był to w najszybszy spadek od początku roku.

Magdalena Weiss 2543 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.