Społem: nie popieramy czasowego otwarcia handlu w niedzielę

Mamy pełne magazyny, sklepy uzupełniły towar, a ludzi jest zdecydowanie mniej. Opanowaliśmy trudną sytuację - usłyszeliśmy w KZRSS "Społem". Aby ułatwić wszystkim funkcjonowanie i zdecydowanie zwiększyć ogólne bezpieczeństwo, spółdzielnie Społem wprowadziły jednak w swoich placówkach szereg zmian.

Puste półki sklepowe po tym, jak ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego szybko ponownie się zapełniły.

- Mamy pełne magazyny, sklepy uzupełniły towar, a ludzi jest zdecydowanie mniej. Sytuacja wróciła do względnej normy – dowiedzieliśmy się w Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Spożywców „Społem”. 

W trosce o bezpieczeństwo pracownicy spółdzielni zostali przeszkoleni w kwestii zasad panujących podczas pandemii a w sklepach są środki dezynfekujące dla klientów, których personel uczula w kwestii zachowania odległości. Dba też o to, by w sklepie nie przebywało zbyt wiele osób w jednym momencie.

Kilka razy dziennie są dezynfekowane powierzchnie płaskie, klienci są zachęcani do płacenia kartą oraz używania rękawiczek. Trwa też montaż pleksi lub kurtyn foliowych przy kasach.

Większość sklepów Społem skróciło ponadto czas pracy swoich sklepów. Obecnie są czynne przeważnie do 17.00 lub 18.00 w zależności od lokalizacji. Jednak w niektórych Spółdzielniach powraca się do poprzednich godzin otwarcia.

- Nie popieramy czasowego otwarcia handlu w niedzielę, gdyż pracownicy ofiarnie pracują przez 6 dni w tygodniu i chociaż w wolną niedzielę chcą poprawić swoją psychiczną i fizyczną kondycję – usłyszeliśmy w KZRSS.

 

Katarzyna Pierzchała 3493 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.