Promocje? Nie w czasach kryzysu!

Niemieccy detaliści przestają oferować promocje i rabaty. Wszystko przez koronawirusa.

Każdy, kto wejdzie na stronę internetową Globus Baumarkt, zobaczy wyskakujące okienko: „Oferty promocyjne nie są już ważne!” Ma to na celu ochronę pracowników i klientów, wzmocnienie środków higieny i bezpieczeństwa oraz unikanie kolejek. Operator sklepu dla majsterkowiczów umieścił również odpowiednie reklamy w radiu, aby poinformować klientów o rezygnacji.

Detalista nie jest sam: operator aptek Müller również anulował  wszelkie działania reklamowe. Konkurent Rossmann poinformował niedawno swoich dostawców, że reklamy drukowane zostaną anulowane w  14. i 15. tygodniach kalendarzowych roku. Dyrektor zarządzający Raoul Roßmann osobiście zwrócił się do branży w emocjonalnym liście.

– Nieoczekiwany rozwój sprzedaży wymagał wiele od naszych pracowników. Zamknięcie szkół i wynikające z nich niedobory pracowników jeszcze pogorszyły sytuację – wyjaśnia Roßmann w liście.

Do tej pory anulowanie rabatów dla klientów można było sporadycznie zaobserwować tylko na rynku niemieckim, ale w czasach wyjątkowo silnych przepływów klientów może to stać się tymczasowo powszechną praktyką, nawet w handlu detalicznym żywnością.Konkurencja wydaje się najsłabsza od dziesięcioleci. W Wielkiej Brytanii sprzedawcy mogą teraz nawet wymieniać się danymi, a urząd antymonopolowy przymyka na to oko. Niemieccy gracze już kontaktują się ze sobą w mediach społecznościowych. Wśród panicznych zakupów i kolejek ludzi oddzielonych od siebie o 1,5 metra klienci wydają się mniej zwracać uwagę na cenę. W tych ekstremalnych czasach detaliści mogą sprzedawać produkty o lepszych marżach w normalnych cenach bez rabatów. Według osób z branży promocje i tak mają mniejszy wpływ na obecny kryzys, ponieważ pracownicy nie nadążają z uzupełnianiem towarów.

Wirtualne oklaski

Co ciekawe, w Belgii Rada Bezpieczeństwa Narodowego zakazała w zeszłym tygodniu zniżek i ofert specjalnych w sklepach. Ma to na celu uniknięcie sytuacji, w której zbyt wiele osób robi zakupy w sklepach w tym samym czasie. Rezultat: nie ma już żadnych rabatów u sprzedawców takich jak Aldi Nord i lider rynku Colruyt. Sieci obwieszczają to również w widocznym miejscu na swoich stronach internetowych.

Magdalena Weiss 2539 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.