Czy prezydent przegra wybory przez cukier i małpki? Eksperci: to realny scenariusz

Według Instytutu Staszica złożenie podpisu pod ustawą o opłatach za małpki i napoje słodzone może przyczynić się do porażki prezydenta Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Tym bardziej, że konsumenci mocno odczuwają już wzrost cen, zwłaszcza żywności.

Wybory prezydenckie w Polsce zbliżają się wielkimi krokami - odbędą się 10 maja. Wśród kandydatów jest obecny prezydent Andrzej Duda.

– Wybory traktowane są przez główne siły polityczne jako plebiscyt za lub przeciw obecnemu obozowi władzy. Dlatego tenże obóz, zgodnie z logiką politycznych kampanii, powinien unikać ruchów, które zniechęcą do niego jakąkolwiek grupę społeczną – czytamy z analizie Instytutu Staszica. – W tym kontekście należy dziwić się uporowi, z jakim wbrew krytyce ekspertów, przedsiębiorców i środowisk rolniczych, rząd i parlamentarna większość forsują ustawę, nakładającą kolejne podatki – tzw. ustawę o opłacie cukrowej.

Od momentu zaprezentowania tuż przed świętami Bożego Narodzenia projektu ustawy o tzw. podatku cukrowym i od małpek, potem kilka razy modyfikowanego, na jej temat wypowiadali się eksperci – w zdecydowanej większości krytycznie. Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów została po trzecim czytania zaakceptowana przez Sejm w piątek 14 lutego i odesłana do prac w Senacie.

– W „izbie refleksji” jest szansa na rzeczywistą refleksję nad wycinkową regulacją. Tym bardziej, że żaden z istotnych postulatów ekspertów i producentów nie zyskał uznania rządzącej większości. Przesunięcie vacatio legis o trzy miesiące, przedstawiane jako wielkie ustępstwo, tłumaczy się jedynie niepewnością, czy proces legislacyjny dobiegnie końca przed 1 kwietnia, kiedy to pierwotnie miała wejść w życie rzeczona regulacja – oceniają eksperci Instytutu Staszica.

Jednocześnie sądzą oni, że nie należy spodziewać się znaczących przepływów elektoratu między dwoma głównymi kandydatami. Kluczowa zatem będzie mobilizacja wyborców wahających się, na kogo zagłosować lub czy w ogóle wziąć udział w wyborach. Każda decyzja szeroko pojętej władzy, którą określona grupa wyborców odczuje jako naruszającą jej podstawowe interesy, może przyczynić się do obniżenia frekwencji na niekorzyść kandydata popieranego przez obóz rządzący.

Z jednej strony portfele Polaków zostały przez rząd PiS wzmocnione świadczeniami społecznymi, z drugiej jednak konsumenci odczuwają już mocno wzrost cen, zwłaszcza, że dotyczy on przede wszystkim żywności. W tej sytuacji każda dodatkowa opłata, która dodatkowo musi podbić cenę detaliczną produktu, może wzbudzić niechęć elektoratu do urzędującej władzy. W styczniu inflacja sięgnęła 4,4%, a to najwięcej od ponad ośmiu lat. Ceny żywności, napojów bezalkoholowych, alkoholi i wyrobów tytoniowych wzrosły o 6,7%. Żywność drożeje m.in. z powodu warunków pogodowych i ASF-u w Chinach, na alkohole i tytoń rząd podniósł akcyzę, a podatek od cukru uderzy w część napojów bezalkoholowych. Będzie więc jeszcze drożej.

– W świetle niepokojących danych logika nakazuje niepodejmowanie działań, które zwiększą odczuwalny wzrost cen – niezależnie, jak szlachetne byłoby uzasadnienie. Opłata cukrowa, wyjaśniana troską o zdrowie Polaków, jest właśnie podatkiem, który obciąży konsumentów. W dodatku, na co zwracają uwagę krytycy ustawy, podatek dotyka tylko wybranych producentów dosładzanej żywności, co trudno logicznie uzasadnić – przekonuje Instytut Staszica.

Regulacja uderzy także w setki polskich firm z branży rolno-spożywczej, w plantatorów buraka cukrowego, w rolników i sadowników, w przetwórców warzyw i owoców, producentów napojów, jak również we właścicieli małych sklepów.

– Założone (czas pokaże, czy rzeczywiste) wpływy z tytułu nowego podatku mogą okazać się śmiesznie niskim zyskiem w porównaniu z polityczną ceną, jaką może zapłacić obóz rządzący. Pytania, dlaczego do walki z nadmiernym spożyciem cukru przystąpiono bez przygotowań, wycinkowo, preferując w dodatku branżę piwną – pozostają bez odpowiedzi – podkreślają autorzy analizy.

W ocenie ekspertów Instytutu Staszica forsowane rozwiązania niosą ogromną groźbę demobilizacji dotkniętego ustawą elektoratu z mniejszych miast i wsi. Nie jest realne, by konserwatywni, przywiązani do wartości chrześcijańskich wyborcy w dużej części poparli kandydata liberalnego, ale mogą w ogóle nie wziąć udziału w wyborach.

– Jeśli zestawimy to z wielce prawdopodobną wysoką frekwencją w wielkich miastach, tradycyjnie nieprzychylnych PiS-owi, to może to zaważyć na wyniku wyborów. Dodać należy, że umiejętne wykorzystanie słabości ustawy może pomóc kandydatce Koalicji Obywatelskiej zwiększyć poparcie w części mniejszych ośrodków miejskich, gdzie mieszczą się np. małe, polskie zakłady spożywcze – przewiduje raport.

Jednocześnie eksperci uważają jednak, że rządzący mogą jeszcze odsunąć od siebie tę groźbę, wycofując projekt i wprowadzając go ponownie po poprawkach, a najlepiej pisząc od nowa tak, żeby miał rzeczywiście charakter prozdrowotny, a nie fiskalny. Postulują także, by w sprawie tej zabrała głos Kancelaria Prezydenta, a najlepiej sam prezydent, bo dotychczas nie wiadomo, jakie jest jego stanowisko w tej kwestii, a także, by rząd zainwestował w kampanię edukacyjną, promującą wybór zdrowej żywności, co zresztą postuluje sama branża rolno-spożywcza, powołując się rekomendacje WHO.

– Paradoksalnie, w tym samym czasie, kiedy procedowana jest ustawa „karząca” konsumentów za kupno np. nektaru z polskich owoców, politycy PiS wyśmiewają pomysły unijnej lewicy na wprowadzenie podatku od mięsa. A przecież filozofia obu rozwiązań jest identyczna – i „prozdrowotne” uzasadnienie również – ocenia analiza Instytutu Staszica.

Magdalena Weiss 2408 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.