Agrounia blokuje pracę Biedronki i idzie do prokuratury

Aktywiści z Agrounii we wtorek 18 lutego protestowali przeciwko złemu, ich zdaniem, oznakowaniu produktów w sklepach. Działań domagają się między innymi od UOKiK-u. W tym celu protestowali w jednym z warszawskich sklepów Biedronka, zapowiadają też zgłoszenie sprawy do prokuratury.

Działacze z Agrounii  określają się jako oddolny ruch tworzący wspólnotę konsumentów i rolników.

Tym razem domagają się lepszego oznaczenia pochodzenia produktów spożywczych sprzedawanych m.in. w największych sieciach handlowych, w tym dyskontach. Zarzucają operatorom sieci, że importowane płody rolne sprzedają jako polskie, choć w rzeczywistości pochodzą np. z Holandii.

To dlatego we wtorek 18 lutego członkowie Agrounii najpierw przyszli przed Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a następnie przeszli do okolicznej Biedronki. W niej, kupując po jednej sztuce warzywa, zaczęli blokować kasy. - Jesteśmy po spotkaniu w UOKiK. Urzędnicy chwalili się, jak wiele kontroli przeprowadzili informując, że 25% produktów było błędnie oznakowanych. Przyznali również, że prawo nie działa tak jak powinno. Jednak nie podejmują działań by tę sytuację zmienić - komentowali na bieżąco na swoim profilu na Facebooku aktywiści z Agrounii.

Przykład, który ich zdaniem "przelał czarę goryczy", to tzw. tydzień polskich ziemniaków w Biedronce (akcja trwała we wrześniu 2019 r.). - Jeronimo Martins sprzedało 47% ziemniaków pochodzących spoza Polski. Informacje te pochodzą od samej sieci, która przekazała nam te dane w odpowiedzi na nasze przedsądowe wezwanie do zaprzestania praktyk naruszających prawo. Sieć tłumaczy, że większość ziemniaków pochodziła wówczas (w polskim tygodniu ziemniaka) z Polski - faktycznie, tak było bo stanowiły one 53%. Matematycznie wszystko się zgadza, ale należy jednak zauważyć, że sieć w materiałach reklamowych sugerowała, że wszystkie ziemniaki pochodzą z Polski. Dodatkowo, - co zostało odnotowane przez naszych działaczy, ale też wielu naszych sympatyków w kraju - ziemniaki pochodzenia niemieckiego i francuskiego oznaczane były w sklepach jako polskie - argumentują aktywiści z Agrounii na swoim profilu.

- Biedronce nie odpuścimy - zapowiadają. - Agrounia zawiadamia też prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa przez Jeronimo Martins. To (...) dopiero początek. Będą kolejne pozwy przeciwko oszustwom Lidla, Kauflandu i innych korporacji.

Samo Jeronimo Martins, operator sieci Biedronka, na razie nie odniosło się do stawianych jej zarzutów.

Agrounia znana jest z głośnych działań. W ubiegłym roku, w marcu, jej działacze zablokowali Plac Zawiszy w Warszawie. Aby zablokować drogę rozsypano tam jabłka, podpalono racę i opony, a na torach tramwajowych położona świńską tuszę. Wszystko również "w obronie polskich rolników".

 

 

Ilona Mrozowska 3495 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.