Balsamy i mleczka: Konsystencja, zapach, skład

Dzisiejszy konsument szuka coraz lepszej żywności i coraz lepszych kosmetyków. Te mają być funkcjonalne, przyjemne, zapachowe, ale także zdrowe i naturalne.

Balsamy i mleczka do ciała stosuje, według badania TGI zrealizowanego przez Kantar w okresie lipiec 2018 – czerwiec 2019, 53,7% Polek. Jedna trzecia z nich używa ich codziennie, a jedna czwarta 3-4 razy w tygodniu, pozostałe rzadziej. Wydaje się zatem, że dla pań, które już decydują się na stosowanie balsamów i mleczek do ciała, są to produkty pierwszej potrzeby. Podobnie uważają producenci, którzy mówią, że zapotrzebowanie na produkty nawilżające i odżywiające skórę ciała nie podlega sezonowości, co najwyżej potrzebom skóry i indywidualnym preferencjom. Oczywiście jest jeszcze spore pole do popisu – 46,3% kobiet deklaruje, że nie stosuje balsamów i mleczek do ciała, zatem jest to potencjalna grupa konsumentek, którą do produktu można jeszcze zachęcić. Dlaczego mowa głównie o kobietach?

Z raportu GfK Beauty z 2016 r. wynika, że kobiety kupują balsamy częściej niż mężczyźni, gdyż przejmują się mankamentami swojego ciała o wiele bardziej. Kobiety kupują balsamy, by zniwelować dolegliwości takie jak sucha skóra, skóra wrażliwa na podrażnienia czy skłonna do cellulitu. Mężczyźni najczęściej kupują preparaty nawilżające z powodów stricte pielęgnacyjnych i największa liczba kupujących nie boryka się z żadnymi dolegliwościami. Jak wynika z obserwacji producentów, najwięcej zwolenników obu płci mają właśnie balsamy i mleczka do ciała.

Ich lżejsza konsystencja szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. – Za to po masła do ciała sięgają zazwyczaj kobiety. Są mocno odżywcze, pozostawiają ochronny film na skórze, który nie bardzo lubią mężczyźni – tłumaczy Monika Urbańska, krajowy specjalista ds. szkoleń i rozwoju w Eveline Cosmetics.

Latem wielu konsumentów rezygnuje z treściwych maseł do ciała oraz balsamów o bogatych formułach na rzecz lekkich mleczek oraz balsamów brązujących, które błyskawicznie się wchłaniają. – Kluczową kwestią w tym okresie jest zarówno nawilżanie, jak i odpowiednia szerokopasmowa ochrona przez szkodliwym promieniowaniem UVA, UVB, IR oraz HEV – wskazuje Iwona Szubielska, brand manager Lirene, Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris. – Zależnie od pory roku zmieniają się również preferencje dotyczące nut zapachowych produktów – latem chętniej sięgamy po produkty o kwiatowych, cytrusowych i orzeźwiających nutach. Zimową porą zaś po głębsze, cieplejsze nuty zapachowe takie jak wanilia, czekolada, kokos – dodaje Iwona Szubielska.

Dobór nuty zapachowej do formulacji kosmetycznej jest – wbrew pozorom – cięższym zadaniem niż jeszcze kilka lat temu, ponieważ do głosu dochodzą wyzwania ekologiczne, przed jakimi stoi świat. Produkt z oliwą z oliwek, pyłkiem pszczelim czy woskiem nie może już zatem pachnieć np. różą, ponieważ konsumenci oczekują naturalnych aromatów podpartych naturalnym składem.

Czasem jednak i to nie wystarczy – na wartości zyskują kosmetyki wegańskie, w których składzie w ogóle nie mogą znajdować się produkty zwierzęce. – Podobnie jak w pielęgnacji twarzy, również w kategorii ciało najpopularniejszy jest trend botaniczny. W tej chwili wyraża się on poprzez szeroką ofertę kosmetyków wegańskich – potwierdza Magdalena Koćwin, brand manager, Bielenda Kosmetyki Naturalne.

Znaczenia nabiera też opakowanie kosmetyku – dobrze, jeśli będzie nadawało się do recyklingu. 

___________________________________________________________________________________________________________________

ZDANIEM PRODUCENTÓW

ANDRZEJ MYTYCH, dyrektor marketingu YOPE
Przez cały rok skóra potrzebuje nawilżenia i odżywienia. W ofercie YOPE są zarówno bogate masła do ciała działające niemalże jak kompres na przesuszoną skórę, szybko wchłaniające się balsamy do rąk i ciała oraz poręczne i wygodne kremy do rąk, które zawsze można zabrać ze sobą i stosować tak często, jak tylko skóra zapragnie. Naturalne masła do ciała, które stanowią nową kategorię w linii kosmetyków do pielęgnacji YOPE, stworzyliśmy w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie i prośby klientek, które szukały kosmetyku przeznaczonego szczególnie do pielęgnacji skóry suchej. Osiągnęliśmy to dzięki dużym dawkom odżywczym naturalnych składników – m.in. oleju z oliwek, masła shea i murumuru, a także pielęgnujących ekstraktów roślinnych, masła YOPE – to odżywcza bomba dla skóry. Sześć oryginalnych kompozycji zapachowych maseł (m.in. Geranium, Kadzidłowiec czy Yunnan) to uzupełnienie oferty naszych sześciu żeli pod prysznic. Kosmetyki zastosowane na skórę warstwowo dają efekt delikatnego aromatu, który utrzymuje się przez cały dzień.

IWONA SZUBIELSKA, brand manager Lirene, Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris
Niezależenie od pory roku największy udział w sprzedaży kategorii mają produkty przeznaczone do skóry bardzo suchej, pełniące funkcje nawilżające, regenerujące i odżywcze. Najczęściej poszukujemy produktów o intensywnym działaniu i skoncentrowanych formułach spełniających wymagania skóry bardzo suchej i wrażliwej. Tym potrzebom odpowiadają balsamy Lirene Bio Nawilżenie i Bio Regeneracja, które doskonale sprawdzą się w pielęgnacji skóry suchej. Kolejne miejsca w rankingach sprzedaży zajmują produkty nawilżające do skóry suchej i normalnej. Są to produkty o lżejszych konsystencjach takie jak mleczka do ciała i lotiony. Najpopularniejsze pojemności preparatów do pielęgnacji ciała to 400 ml oraz większe, które mogą być stosowane przez całą  rodzinę. Aplikacja ulubionego balsamu czy mleczka powinna być łatwa i przyjemna, dlatego tworząc nowe produkty staramy się, aby miały one ciekawe formy dozowania takie jak atomizer w przypadku lekkich, płynnych konsystencji czy pompka ułatwiająca aplikację kremowych balsamów.

MAGDALENA KOĆWIN, brand manager, Bielenda Kosmetyki Naturalne
W ofercie marki Bielenda, obok balsamów, mleczek i masek, obecne są również preparaty żelowe i żelowo-kremowe, które występują przede wszystkim w kategorii kosmetyków funkcjonalnych, np. wyszczuplających czy antycellulitowych. W preparatach do ciała przeważają kosmetyki o pojemności nie mniejszej niż 200 ml.  Najpopularniejsze są zapachy ciepłe, otulające. Właśnie takie wykorzystaliśmy w naszej nowej serii Bielenda Vegan Muesli, w której przeważają nuty mleczne ze słodką nutą orzechów. Podobnie jak w pielęgnacji twarzy, również w kategorii ciało najpopularniejszy jest trend botaniczny. W tej chwili wyraża się on poprzez szeroką ofertę kosmetyków wegańskich. W portfolio marki Bielenda mamy kilka tego typu serii, które – dodatkowo – posiadają certyfikat Viva! Vegan potwierdzający prawdziwie roślinny charakter naszych kosmetyków. Z premierowej oferty naszej marki rekomenduję wegańską serię do ciała Vegan Muesli bazującą na wykorzystaniu składników pozyskiwanych m.in. ze zbóż czy owoców.

MONIKA URBAŃSKA, krajowy specjalista ds. szkoleń i rozwoju, Eveline Cosmetics
Od lat podział produktów do pielęgnacji ciała jest w miarę stały, oczywiście pojawiają się nowości w nazewnictwie (np. suflet czy pianki do ciała), ale klienci przyzwyczajeni są do tradycyjnych kosmetyków pielęgnacyjnych: balsamów, mleczek czy maseł. Z pielęgnacyjnego punktu widzenia kosmetyk, który weźmiemy z półki, ma przede wszystkim spełnić potrzeby naszej skóry: nawilżyć, ukoić, natłuścić, zlikwidować świąd czy ujędrnić. W naszej ofercie absolutnym must have jest probiotyczna pielęgnacja z serią Microbiome Protection. Są to balsamy do ciała chroniące naturalny skład flory bakteryjnej skóry, czyli inaczej mikrobiom. Jest on tak unikatowy jak linie papilarne, działa jak tarcza ochronna i utrzymuje skórę w dobrej kondycji. W naszym najnowszym portfolio bodycare mamy także propozycje produktów naturalnych i wegańskich Botanical Love oraz I love vegan food. I wreszcie nowość Egyptian Miracle – wielofunkcyjny krem-ratunek do twarzy/ciała i włosów bijący rekordy popularności, z czego niewątpliwie jesteśmy dumni. To innowacja na rynku, która ma w składzie tylko siedem naturalnych składników: miód, propolis, wosk pszczeli, mleczko pszczele, oliwę z oliwek, pyłek pszczeli i olejek słonecznikowy.

Ilona Mrozowska 3432 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }