Gotowi na brexit? Start!

Tym razem to już naprawdę ostatnia prosta. Jeśli do końca roku Europejczycy nie dogadają się ws. warunków opuszczenia UE przez Wielką Brytanię, e-handel czekają duże zmiany.

1 lutego Wielka Brytania przestanie być członkiem Unii Europejskiej i rozpocznie się okres przejściowy, trwający cały 2020 rok. Zasady handlu między Polską oraz innymi krajami UE a Wielką Brytanią nie zmienią się w tym czasie. Gdyby jednak w ramach rocznego okresu przejściowego nie udało się wypracować wspólnego stanowiska, to możliwe są dwa scenariusze: przedłużenie okresu przejściowego lub automatyczne przejście
na regulacje międzynarodowego handlu ustalane przez WTO z początkiem 2021 roku. Wciąż nie wiadomo zatem jak i kiedy zmieni się współpraca firm z brytyjskimi dostawcami oraz jak będzie wyglądał handel tradycyjny i internetowy po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W brytyjskim parlamencie trwają prace nad ustawą, która wprowadza w życie Umowę o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Ostatecznie projekt ustawy trafi do zatwierdzenia przez królową, co jest ostatnim etapem tamtejszego procesu legislacyjnego. Po stronie Unii Europejskiej do zawarcia umowy konieczna jest jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej – głosowanie zaplanowane jest na 29 stycznia 2020 r.

Chociaż negocjacje między Wielką Brytanią a Unią Europejską wciąż trwają i wydają się zmierzać
ku końcowi, to ryzyko opuszczenia Unii bez umowy w dalszym ciągu utrzymuje się na względnie wysokim poziomie. W interesie polskich obywateli jest to, aby w czasie okresu przejściowego doszło do porozumienia. Im wcześniej zostanie zawarte, tym więcej czasu pozostanie na przygotowanie się do całkowicie nowej rzeczywistości społeczno-gospodarczej. Scenariusz brexitu bez porozumienia niesie za sobą duże konsekwencje dla przedsiębiorstw współpracujących z brytyjskimi firmami. Niemal pewne jest, że wydłuży się wówczas czas transportu towarów, a wymiana handlowa z Wielką Brytanią stanie się bardziej złożona ze względu na procedury celne i te dotyczące podatku VAT. To wszystko może zniechęcić do zakupu konsumentów oraz stanowić duże wyzwanie dla firm, których model biznesowy opiera się na współpracy z rynkiem brytyjskim.

Wydarzenia w Londynie mają duży wpływ na kurs funta, którego częste wahania mogą utrudniać zakup i sprzedaż towarów z zyskiem. Oznacza to, że w przypadku brexitu bez umowy, polscy sprzedawcy będą musieli częściej zmieniać politykę cenową, aby nadal być konkurencyjnym dla konsumentów na rynku brytyjskim. Brytyjczycy, którzy do tej pory kupowali w polskich sklepach internetowych, po wyjściu UK z Unii Europejskiej, będą musieli opłacić cła i podatek importowy, co może przestać się opłacać. Zgodnie z wynikami ankiety Instytutu Badań Rynkowych GfK, przeprowadzonej na zlecenie DPD Group wśród 24 258 e-nabywców w 21 krajach Europy, 69% e-nabywców z Wielkiej Brytanii rozważa zaprzestanie składania zamówień w serwisach zagranicznych.

Struktura transportu podąża za strukturą ogólnej wymiany handlowej w ramach Unii Europejskiej.
– W IV kwartale 2019 r. w czołówce najpopularniejszych kierunków przesyłek nadawanych z Polski za pośrednictwem Sendit znalazła się Wielka Brytania (17%). Wprowadzenie ceł i podatków będzie miało ogromny wpływ na polski e-handel, m.in. dlatego, że koszt wysyłki postrzegany jest jako jedna z największych barier dla rozwoju e-sklepów sprzedających za granicę. Brexit oznacza dla wysyłających nie tylko większe koszty wysyłki – chociażby z tytułu kosztów opłat za odprawę celną – ale też i przede wszystkim większe ryzyko finansowe i operacyjne, w szczególności w razie ewentualnego zwrotu – mówi Wojciech Kliber, wiceprezes zarządu spółki Sendit, pośrednika usług kurierskich i właściciela platformy Sendit.pl. W skład sieci partnerskich tej spółki wchodzą m.in. saloniki Kolporter, sklepy Żabka i FreshMarket, kioski RUCH-u, stacje Orlen i Lotos czy placówki Poczty Polskiej.

Podobnie może być z zakupami online w brytyjskich sklepach internetowych. Obecnie dla wielu polskich internautów zakupy online w sklepach internetowych z UK są wielokrotnie bardziej korzystne niż w polskich sklepach ze względu na darmową wysyłkę do Polski lub przesyłkę w cenie jednego funta. Po „twardym” wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to się zmieni. Gdy wyspiarze przestaną być częścią wspólnoty, będą mogli wprowadzać swoje przepisy, które mogą się okazać mało korzystne dla zewnętrznych dostawców i odbiorców. Wprowadzenie odpraw celnych, podatków i opłat administracyjnych wpłynie zaś znacznie na organizację dostaw i wydłużenie ich terminów. Zgodnie z wynikami badania GfK aż 70% Europejczyków korzystających z brytyjskich sklepów internetowych może zrezygnować z zakupów w przypadku konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 2416 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.