Badanie: Polacy i ich smartfony

Często mamy już więcej niż jeden smartfon, a w szufladach leży nawet kilka urządzeń mobilnych. Wciąż najczęstszym uszkodzeniem telefonu jest rozbity wyświetlacz, a najwięcej wypadków telefonów zdarza się w domu - wynika z badania "Smart Barometr, czyli Polacy i ich smartfony".

W celu zbadania aktualnych potrzeb klientów, Digital Care, dostawca usług wspierających użytkowników smartfonów, zlecił przeprowadzenie badania Smart Barometr firmie Kantar. Pozwoliło ono poznać sposoby, w jakie Polacy korzystają ze smartfonów, ich doświadczenia ze sprzętem oraz oczekiwania. Badanie zostało przeprowadzone online w sierpniu 2019 r. na reprezentatywnej grupie 1002 osób w wieku 18-60 lat.

3503,42 zł za naprawę Samsunga

Rynek urządzeń mobilnych jest w naszym kraju bardzo duży – w trzech pierwszych kwartałach ubiegłego roku sprzedano ich ponad 6,75 miliona (dane instytutu badawczego IDC ze sprzedaży smartfonów w Polsce w Q1, Q2, Q3 2019 r.). Badanie Kantara pokazało, że smartfony ma w Polsce już prawie 80% osób, a niemal co trzeci użytkownik na co dzień korzysta z co najmniej dwóch takich urządzeń.

Polacy są też coraz bardziej na czasie - w większości korzystają z telefonów, które są nie starsze niż dwa lata (4/5 respondentów). Co ciekawe, średnio Polak chowa w szufladzie dwa nieużywane smartfony, głównie jako sprzęt zapasowy lub bez konkretnego celu. Prawie 2/3 respondentów (62%) ma łącznie (w szufladzie i w użytku) aż trzy smartfony.

Polacy coraz częściej wymieniają bowiem swoje smartfony i są w stanie wydać na nie wyższe kwoty. Co ciekawe, w przypadku kiedy telefon ulegnie uszkodzeniu, bardzo często trafia do szuflady. Wynika to z faktu, że obecnie nawet drobna usterka może wiązać się z koniecznością wymiany kilku elementów, a to, bez wykupionej ochrony, może oznaczać duże koszty, które nieraz przewyższają połowę wartości nowego urządzenia.

- Przykładowo, najdroższa zrealizowana w 2019 r. przez Digital Care naprawa opiewała na kwotę 3503,42 zł i dotyczyła Samsunga Note 9 Dual SIM – mówi Andrzej Pasek, członek zarządu Digital Care.

Badanie ilustruje także jak Polacy chronią swoje smartfony na wypadek uszkodzeń. Okazuje się, że dziś mało kto nie zabezpiecza już sprzętu w żaden sposób przed uszkodzeniem (4% nie robi nic). Mimo to prawie połowa użytkowników doświadczyła wypadku i uszkodzenia smartfona. Podobnie jak nam, tak i smartfonom większość wypadków zdarza się w domu – 45%. Najczęściej jest to wyślizgnięcie się urządzenia z ręki, zalanie lub wpadnięcie do wody. Z powodu wysokich kosztów uszkodzone telefony naprawić zdecydowała się mniej niż połowa respondentów.

Najwięcej uszkodzeń w lipcu i sierpniu

Coraz wyższe ceny nowych modeli, wysokie koszty napraw i częste uszkodzenia związane ze sposobem korzystania ze smartfonów decydują o rosnącej popularności programów ochrony. Dostępne m.in. u operatorów telekomunikacyjnych programy ochrony smartfonów pozwalają zabezpieczyć się na wypadek nieprzewidzianych kosztów naprawy urządzenia, gdy ulegnie uszkodzeniom nieobjętym gwarancją producenta, takim jak pęknięcie wyświetlacza czy zalanie.

O rosnącym zapotrzebowaniu na takie usługi świadczy fakt, że Digital Care w ciągu ostatniego roku zrealizowało w Polsce ponad 306 tys. autoryzowanych przez producentów napraw.

Firma podzieliła się także innymi danymi z minionego roku. Miesiącami, w których Polacy zgłaszali najwięcej uszkodzeń były lipiec i sierpień. W tym okresie Digital Care rejestrowała nawet 1000 napraw dziennie. To zdecydowanie więcej niż rok wcześniej, kiedy liczba zgłoszeń nie przekraczała 800 urządzeń na dzień. Niezmiennie natomiast najczęstszą przyczyną zgłoszeń były mechaniczne uszkodzenia wyświetlacza. Bez zmian pozostaje także fakt, że najwięcej uszkodzeń zgłaszanych jest w Warszawie.

 

Katarzyna Pierzchała 3175 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }