GfK: dyskonty nie tracą rezonu

W 2020 r. dyskonty nadal będą rosnąć. Drugi kanał, który według naszych prognoz będzie zyskiwał w najbliższych miesiącach, to supermarkety lokalne - mówi handelextra.pl Michał Maksymiec, retailers vertical client director, Panel Gospodarstw Domowych w GfK Polonia.

Na zdjęciu: Michał Maksymiec, retailers vertical client director, Panel Gospodarstw Domowych w GfK Polonia

HE: Ile sklepów obecnie funkcjonuje nad Wisłą? Liczba ta wciąż maleje na przestrzeni lat?

Michał Maksymiec, GfK: W porównaniu do naszych sąsiadów, a szczególnie do Państw Europy Zachodniej, polski rynek jest bardzo specyficzny. Na ich tle nasz kraj wyróżnia się znaczącym rozdrobnieniem handlu detalicznego, a także niższym poziomem koncentracji sieci detalicznych. Jak wynika z Raportu Strategicznego GfK, na rynku działa obecnie około 212 tys. sklepów oferujących produkty FMCG, z czego niemal połowa (96 tys.) to sklepy wielkoformatowe oraz spożywcze i specjalistyczne, 29,5 tys. sklepów stanowią drogerie, sklepy chemiczne i wielobranżowe, a 87,5 tys. placówek to kanał alternatywny (HoReCa. kioski oraz stacje paliw).

Warto zwrócić uwagę, że całkowita liczba sklepów maleje i dotyczy to głównie sklepów ogólnospożywczych i specjalistycznych. Są one nieustannie wypierane przez większych i silniejszych graczy, takich jak hipermarkety, supermarkety oraz dynamicznie rozwijające się dyskonty, których w Polsce są już ponad 4 tysiące.

A jak pod względem formatów sklepów zapowiada się 2020 r.?

W 2020 r. pewnością możemy liczyć na dalszy dynamiczny rozwój kanału dyskontów. Biedronka właśnie otworzyła swój sklep numer 3000, Lidl ma już 700 placówek, a Netto i Aldi też nie zamierzają zostać w tyle. Drugi kanał, który według naszych prognoz będzie zyskiwał w najbliższych miesiącach to supermarkety lokalne. Warto tutaj wspomnieć o rozwijających się sieciach takich jak Dino (już ponad 1200 sklepów), Delikatesy Centrum czy Polomarket, które sterują wzrostem swojego kanału. Nie można również zapomnieć o małoformatowych sklepach sieciowych, ze szczególnym uwzględnieniem sieci Żabka (pod koniec grudnia w Warszawie otworzyła się sześciotysięczna placówka) oraz chociażby Abc.

Obie sieci korzystają (niektóre sklepy Abc od 2020 r.) z możliwości bycia „placówką pocztową” otwartą w niedziele niehandlowe, których w tym roku będzie przybywać. Wszystkie te sklepy, które możemy określić jako „proximity”, z pewnością będą się rozwijać kosztem sklepów wielkoformatowych – hipermarketów. Dowodem słabszej kondycji największych sklepów są zamknięcia niektórych placówek Tesco. Część z nich przejmuje Kaufland i Carrefour, ale sytuacja hipermarketów w najbliższym czasie raczej się nie poprawi.

Czym dyskonty przekonują do siebie Polaków?

Obecnie kluczowymi czynnikami decydującymi o sukcesie dyskontów są przede wszystkim dogodna lokalizacja, bliskość, asortyment dopasowany do nieustannie zmieniających się potrzeb nabywców w mikrootoczeniu sklepu oraz pozytywne doświadczenia zakupowe. Wspominając o asortymencie, trzeba wziąć pod uwagę nie tylko wysoką jakość produktów (w tym zmieniające się nieustannie marki własne ewoluujące we własne brandy detalistów) i przystępne ceny, ale także kategorie świeże (fresh food) generujące ruch w sklepie. Na przestrzeni ostatnich kilku lat to właśnie te kategorie najbardziej wzmocniły swoją pozycję w dyskontach i coraz silniej wpływają na większą liczbę wizyt oraz wartość koszyków zakupowych.

Rynek jest w stanie wchłonąć kolejne, ewentualne debiuty dyskontów? Co to mogą być za marki? 

Na rynku jest przestrzeń na kolejne efektywne debiuty. Największy potencjał możemy zaobserwować w sektorze non-food, gdzie obecnie operują takie sieci jak Pepco, Kik czy Action.

Są formaty, które w jakikolwiek sposób mogą zagrozić pozycji dyskontów, zwłaszcza jeśli mowa o Biedronce i Lidlu?

Wzmacniającej się pozycji dyskontów mogą zagrozić supermarkety i sklepy typu proximity lub convenience. W szczególności mam na myśli sieci takie jak Żabka, Dino czy Delikatesy Centrum a także prężnie rozwijające się sieci franczyzowe. Sieci te rosną dynamicznie poprzez ekspansję i mogące liczyć na silne wsparcie komunikacyjne oraz technologiczne ze swoich central. Z pewnością dyskonty nie mogą lekceważyć również aktywności i innowacji wprowadzanych przez konkurentów tego samego formatu, bo ani Netto, ani Aldi nie przestaną walczyć o udziały w tym sektorze.

 

Ilona Mrozowska 3427 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }