InPost zapewnia, że dostarczy na czas paczki zamówione do 20 grudnia

InPost zapowiada gwarancję dostawy przesyłek przed świętami, nawet jeśli zostaną nadane 20 grudnia. Czy mu się uda? Na rynku przesyłek kurierskich trwa najgorętszy okres w roku. Poczta Polska już obsłużyła więcej paczek niż w całym 2018 r.

Mimo niedawnego incydentu InPost podejmuje się odważnego wyzwania. Firma ogłosiła właśnie, że ma specjalną ofertę "dla spóźnialskich". - Jeżeli kupisz coś w sieci do piątku 20 grudnia, a sklep dostarczy tę przesyłkę do naszej sieci nie później niż do godziny 18:00 tego dnia, to gwarantujemy, że paczka zostanie dostarczona przed Wigilią do wybranego paczkomatu. Kiedy inni zalecają zamówienia do 15 grudnia bez gwarancji dostawy – to my jako jedyni w Polsce gwarantujemy dostawę świątecznych prezentów, nawet jeśli zostaną nadane tuż przed świętami i obiecujemy, że wszystkie takie przesyłki trafią do odbiorcy na czas – zapowiada Rafał Brzoska, prezes InPostu.

Jak widać drobne niepowodzenia czy incydenty nie zniechęcają InPostu do odważnych wyzwań. W Mikołajki na warszawskim Ursynowie, z powodu przepełnionych paczkomatów, kurier InPostu wyrzucił na chodnik i w krzaki kilkaset paczek, które właśnie w ten sposób czekały na odbiór. Incydent odbił się szerokim echem w mediach, podobnie jak zdjęcia porozrzucanych paczek. InPost zareagował natychmiast. Zwolnił nieodpowiedzialnego kuriera, przeprosił za zamieszanie, na koniec rzecznik firmy uspokajał, żadna paczka nie zginęła. Wszystkie zamówienia zostały zinwentaryzowane przez pracowników firmy i trafiły do właścicieli.

Teraz InPost, specjalnie na świąteczny szczyt, wprowadził także Punkty Obsługi Paczek (POP), znajdujące się nie dalej niż w odległości 2 kilometrów (w linii prostej) od wybranego przez klienta paczkomatu.

POP pełni rolę lokalnego magazynu – klienci mają w nim możliwość odbioru swojej paczki przez kolejne dwa dni. Jeśli z jakiegoś powodu paczka nie zostanie odebrana, trzeciego dnia kurier odbierze ją z POP-u i przewiezie bezpośrednio do pierwotnie wybranego paczkomatu.

Do odbioru przesyłki w POP potrzebny jest numer telefonu i kod odbioru, który wcześniej otrzymuje się na adres e-mail lub w aplikacji mobilnej InPost. Klient może poznać status przesyłki podczas całego procesu transportowania oraz magazynowania przez bota na Messengerze lub przez Asystenta Google, a także przy pomocy maili.

O tym, jak gorąco w okresie przedświątecznym jest na rynku przesyłek kurierskich świadczy też dane Poczty Polskiej, która aby sprostać wymaganiom rynku zatrudniła dodatkowo 2700 nowych pracowników, z czego ponad 700 na stanowisku listonosza, blisko 500 do obsługi klienta i ponad 1000 – w sortowniach.

– Będziemy roznosić przesyłki do ostatniej chwili, czyli jeszcze 24 grudnia. Aby mieć spokojne święta klienci powinni zrobić internetowe zakupy najlepiej do połowy grudnia tak, aby e-sklep miał czas na wysłanie paczki, a Poczta na jej dostarczenie – podkreśla Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej. 

Tylko w drugiej połowie listopada Poczta Polska obsłużyła 5 mln paczek, po 2,5 mln tygodniowo. To więcej niż w najbardziej pracowitym tygodniu grudnia 2018 r.

Ilona Mrozowska 3378 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }