Dyskonty nie odpuszczają "wielkiej czwórce"

Cztery czołowe brytyjskie sieci odnotowały spadki sprzedaży w ciągu 12 tygodni do 1 grudnia. Tymczasem Lidl i Aldi idą jak burza.

Z danych Kantara wynika, że między 9 września a 1 grudnia lider brytyjskiego rynku Tesco, które ma w nim 27,3% udziałów, odnotowało spadek sprzedaży o 0,8% rok do roku, podczas gdy Sainsbury (15,7% udziałów) zmniejszyło sprzedaż o 1,1%, natomiast Asda (14,6% udziałów) – o 1,9%.
Morrison odnotował największy zjazd wśród detalistów z wielkiej czwórki, ze spadkiem sprzedaży o 2,9%. Sieć ta ma obecnie 10,1% udziałów w rynku.

– Choć cała czwórka straciła udział w ciągu ostatnich 12 tygodni, to wciąż 98% brytyjskich konsumentów odwiedziło w ciągu ostatnich trzech miesięcy ich sklepy chociaż raz – zaznacza Fraser McKevitt, szef działu sprzedaży detalicznej i konsumenckich w Kantarze. – Patrząc na poprzednie lata, spodziewamy się, że w nadchodzących tygodniach zwiększą one swój udział w sprzedaży, ponieważ w grudniu kupujący zwracają się do znajomych i tradycyjnych sprzedawców – dodaje.

W tym samym czasie oba niemieckie dyskonty – Lidl i Aldi – wykazały się solidnym wzrostem sprzedaży przed pracowitym okresem świątecznym. Sklepy Lidla odwiedziło w tym czasie niemal 12 milionów klientów, o 652 tys. więcej niż rok wcześniej, zostawiając w kasach o 9,3% większą kwotę. Aldi natomiast odnotował wzrost o 6,2% i ma już 8-proc. udział w brytyjskim rynku.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 2288 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }