Pogoda dla piwoszy

Tegoroczny sezon piwny był nieco słabszy niż rok temu ze względu na niższe temperatury, zwłaszcza w maju, a piwnych wariantów na półce przybyło. Jest jednak segment piw odporny na temperatury - to piwa bezalkoholowe.

Piwo jest jedną z najważniejszych kategorii produktowych w sklepach spożywczych. Z raportu Nielsena wynika, że co dziesiąta złotówka przeznaczana na produkty FMCG pochodzi właśnie ze sprzedaży piwa. W przypadku sklepów małoformatowych do 300 mkw. jest to nawet 14% (dane CMR).

Jak wynika z danych CMR, po piwo sięga co czwarty klient, kupując naraz średnio 3 opakowania chmielowego trunku. Na podstawie analizy paragonów okazuje się także, że często jest to jedyny element koszyka zakupowego, w szczególności w przypadku wariantów z niższej półki cenowej. Natomiast gdy kupowane są również inne produkty, zazwyczaj są to przekąski lub inne napoje alkoholowe.

– Sprzedaż piwa jest silnie skorelowana z pogodą – w ciepłych wakacyjnych miesiącach potrafi być o ponad połowę wyższa niż w okresie zimowym – komentuje Joanna Stankiewicz, analityk danych sprzedażowych CMR. – W szczególności widać to w przypadku piw smakowych oraz radlerów, dla których sezon wakacyjny jest kluczowy. Niestety rok 2019 nie był dla piwa tak udany jak poprzedni ze względu na niższe temperatury – dodaje.

Kolejne miesiące okazały się dla producentów łaskawsze i wielu z nich dostrzegło powrót do ubiegłorocznych ilości i zwiększenie wartości sprzedanego piwa.

Jednak na szczęście dla producentów trendy rynkowe im sprzyjają. Wprawdzie w tym roku nie było dużej imprezy sportowej jak ubiegłoroczny mundial w Rosji, ale konsumenci nauczyli się smakować piwa o najrozmaitszych smakach i odcieniach, są ciekawi nowych doznań i chętnie wypróbowują nowości. I choć lagery wciąż odpowiadają za trzy czwarte rynku, to trend jednoznacznie dąży w stronę uszczuplenia tego udziału. Ponadto oznacza to, że wiele z tych smaków: ciemniejszych, bardziej chmielowych lub słodowych pasuje do jesiennej aury. Co ciekawe, nowości pojawiają się nie tylko w dużych sklepach; półka w małym formacie także się rozrasta.

– W sezonie letnim zeszłego roku klient mógł znaleźć w sklepie około 85 różnych wariantów, podczas gdy w tym roku miał możliwość wybrania już spośród około 95 – mówi Joanna Stankiewicz. – Asortyment sklepów małoformatowych poszerza się ze względu na nowości piw smakowych oraz bezalkoholowych, których pojawiło się  w tym roku niemało– zaznacza.

Na przykład w czerwcu ponad jedną trzecią tego asortymentu (35 pozycji) stanowiły piwa smakowe, w większości radlery.

Według danych CMR najlepiej rotującą nowością piwną tego roku jest Desperados Mojito będący nową odsłoną dobrze znanej Polakom marki. Jednakże sezon 2019 to zdecydowanie rok mango. Trzy najbardziej znane marki piw smakowych pojawiły się właśnie w tej odsłonie – Somersby Mango & Lime, Redd’s Mango i Cytryna, Dziki Sad Mango.

– Najlepiej sprzedaje się Somersby, powtarzając sukces z zeszłego roku, kiedy to Watermelon był hitem sezonu – mówi Joanna Stankiewicz. – Co ciekawe, smak mango zagościł na salonach nie tylko piwnych – pojawił się również w napojach energetyzujących (Monster) czy lodach (Kaktus) – zauważa.

Bez procentów

Najszybciej rosnącym segmentem piw pozostają  kolejny już rok z rzędu piwa bezalkoholowe, i to te, które są całkowicie pozbawione procentów (piwo bezalkoholowe z definicji może zawierać do 0,5% alkoholu).

W ubiegłym roku segment ten odnotował niemal 80-proc. wzrost sprzedaży wartościowej i stanowił już 3,1% piwnego rynku. W przypadku sklepów małoformatowych dynamika wyniosła o niemal 90%. W tym roku trend ten jest kontynuowany. Jak informuje Elżbieta Szarejko z CMR, w czerwcu br. na półce przeciętnego sklepu małoformatowego można było znaleźć już 13 wariantów piw bezalkoholowych, a wartość ich sprzedaży przekroczyła 5% kategorii.

– Jeśli piwa bezalkoholowe będą zwiększać sprzedaż w takim tempie, już za kilka lat mogą mieć dwucyfrowy udział w rynku, podobnie jak dzieje się to w Hiszpanii – komentował w marcu br. Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie.

Ówczesny prezes tej organizacji, a obecny wiceprezes Igor Tikhonov tłumaczył zwrot Polaków w stronę bezprocentowego piwa coraz wyższą świadomością w dziedzinie zdrowia i odżywiania, a także potrzebą zachowania pełnej koncentracji w pracy czy za kierownicą następnego dnia. Ponadto producentom udało się znaleźć taki smak piwa bezalkoholowego, który trafił w gusta konsumentów.

Produkty te zyskują coraz więcej miejsca na półkach, specjalnie wydzielone strefy w sklepach i pojawiają się w przeróżnych odsłonach.

– W tym sezonie serca Polaków podbił Lech Free, pojawiając się w nowych ciekawych smakach – Granat i Acai oraz Pomelo i Grejpfruit – mówi Joanna Stankiewicz z CMR. – Obecnie nawet smakosz piwnych specjalności może cieszyć się trunkiem bezalkoholowym. Na rynku pojawił się Żywiec Białe oraz IPA 0% czy Łomża Pszeniczne 0%. Co prawda na razie nie widać, aby warianty te były ulubieńcami Polaków, jednakże wszystko jeszcze przed nami – zaznacza.

Konsumenci postrzegają piwa bezalkoholowe jako zamiennik zwykłego piwa w sytuacji, w której nie mogą spożywać alkoholu. Świadczy o tym czas zakupu – o ile napoje gazowane w małych pojemnościach kupowane są równomiernie od poniedziałku do soboty o każdej porze dnia, to dla bezalkoholowych radlerów najlepszym dniem jest sobota, gdy realizowana jest jedna piąta ich sprzedaży, oraz godziny wieczorne – do 30% transakcji dochodzi między 17.00 a 20.00 podobnie jak w przypadku radlerów z alkoholem, piw smakowych oraz piw premium.

– Napoje gazowane często są kupowane pod wpływem impulsu lub pragnienia; na 25% paragonów z tymi produktami nie pojawia się nic więcej – komentuje Elżbieta Szarejko z CMR. – Bezalkoholowe radlery są natomiast wkładane do koszyka przy okazji zakupu innych piw, o czym świadczy fakt, że na prawie co drugim paragonie z radlerem bez procentów pojawia się dodatkowo jakieś inne piwo.

ZDANIEM PRODUCENTÓW

  • Marta Andreasik, młodszy kierownik ds. komunikacji zewnętrznej, Kompania Piwowarska

Piwo to niezmiennie ulubiony alkohol Polaków, pomimo że wielkość kategorii piwnej od lat nie wykazuje dynamiki wzrostowej ze względu na nasycenie rynkowe, jak i zmiany demograficzne. Ponadto na nieznaczne zmiany wielkości sprzedaży piwa ma pewien wpływ pogoda i wydarzenia sportowe. Niewątpliwie zauważamy jednak zmiany w trendach konsumenckich – sięgają oni po piwa z wyższej półki cenowej. Polacy nie chcą pić więcej, chcą pić lepiej, więc sięgają po piwa z kategorii premium – piwne specjalności, piwa czeskie czy bezalkoholowe – i my w te segmenty mocno inwestujemy. Chociaż swoją pozycję utrzymały nasze flagowe marki Tyskie i Żubr, które łącznie odpowiadają za niemal 25% wolumenu piwa sprzedanego w Polsce (dane Nielsen 2018), to zwiększony popyt na piwa 0% alkoholu jest mocno zauważalny. Miniony sezon (maj-sierpień 2019) po raz kolejny okazał się bardzo udany. W tym okresie wolumen sprzedaży całej kategorii był tylko o 1,1% niższy od rekordowego ubiegłego roku, któremu sprzyjały wyjątkowo wysokie temperatury. Ten okazał się natomiast jeszcze lepszy pod względem obrotów wygenerowanych przez kategorię piwa (+2,8% vs. maj-sierpień 2018). Po sezonie, w okresie świątecznym, będziemy chcieli mocno wspierać punkty sprzedaży poprzez widoczność marki Tyskie oraz aktywizację konsumentów u wybranych klientów. W tym okresie skupiamy się szczególnie na wspieraniu Tyskich specjalności, a więc piw Tyskie Pilzne, Pszenne i Palone – wariantów, które przebojem weszły na rynek i znajdują szeroką grupę konsumentów.

  • Beata Ptaszyńska-Jedynak, dyrektor ds. komunikacji Carlsberg Polska

Wyraźnym zwycięzcą w segmencie piwa w ostatnich dwóch latach są piwa bezalkoholowe. W 2018 r. ich sprzedaż w porównaniu do 2017 wzrosła o 79,8%, a w pierwszych ośmiu miesiącach 2019 podskoczyła o 66% (wolumen). Udział wolumenowy piw 0% w całym segmencie piwa wynosi już 3,4%, a wartościowy 4,2%. Ten sukces to z jednej strony wyraźny trend zrównoważonego, aktywnego i zdrowego trybu życia oraz odpowiedzialnego podejścia do konsumpcji alkoholu, a z drugiej – efekt ciekawej i różnorodnej oferty browarów. Zainteresowanie piwami 0% powinno utrzymać się i może nawet osiągnąć udział w kategorii piwa wolumenowo na poziomie takim jak np. w Niemczech (6%) lub jak w Czechach (8%).

Rośnie również konsumpcja piwnych specjalności i piw powyżej mainstream oraz premium. To efekt wymagających i wyedukowanych już konsumentów, którzy w piwie nie poszukują alkoholu, lecz możliwości delektowania się smakiem. W 2019 r. w naszej ofercie mamy kilka bestsellerów, np. marka Somersby wraz z nowością Somersby Mango&Lime oraz wariantem bezalkoholowym Somersby Pear 0,0%. Inny to marka Okocim – w szczególności radlery, również ich bezalkoholowe warianty np. Sycylijska Pomarańcza z limonką 0,0%, Jabłko z czereśnią 0,0% i Wiśnia z pigwą 0,0% oraz bezalkoholowa wersja flagowego lagera – Okocim Jasne Okocimskie 0,0%. Wariant alkoholowy też odnotował dobrą dynamikę sprzedaży. Świetnie radzi sobie również Žatecký Světlý Ležák oraz Grimbergen, który do tej pory dostępny był tylko w wybranych lokalach, a niedawno trafił do sklepów.

Przy braku w tym roku znaczących wydarzeń sportowych, które zazwyczaj wzmacniają wyniki sprzedaży, tegoroczny sezon uważamy za udany. Jest to efekt ciężkiej pracy na rynku wsparty dobrą słoneczną pogodą oraz przemyślaną, różnorodną ofertą browarów. Konsumpcja na poziomie 97-98 l powinna się utrzymać lub wahać nieznacznie w obu kierunkach – konsument obecnie stawia na jakość, a nie na ilość, a to bardzo nas cieszy.

  • Andrej Chovanec, dyrektor marketingu i członek zarządu Browaru Pilsweizer

Widać wzrost popularności piw bezalkoholowych. Ufam, że ta kategoria zawsze pozostanie na półkach i wzbogaci różnorodność asortymentową tak, by każdy klient miał wybór. W 2018 r. sprzedaż piwa bezalkoholowego w Polsce wzrosła aż o 80% i w bieżącym roku ten wzrost jest kontynuowany w takim samym tempie. Obecnie rynek piwa bezalkoholowego wartościowo stanowi 3% całości rynku piwa, a można się spodziewać, że wzrośnie nawet do kilkunastu procent. Co do piw premium, to wartościowo ta kategoria również rośnie i w 2018 r. zanotowała wzrost na poziomie kilkunastu procent, tak więc większe zainteresowanie segmentem premium jest również zauważalne.

Naszym bestsellerem jest Pilsvar Grybów, piwo dolnej fermentacji o ekstrakcie 12 Blg i 5,7% alk. Jego renomę potwierdziło zdobycie 3. miejsca w konsumenckim konkursie piwnym „Chmielaki Krasnostawskie 2019” w kategorii piw jasnych w stylu European Lager o ekstrakcie 11-12,9 Blg.

Letni sezon nie był gorący, ale osiągnęliśmy cele, które postawiliśmy przed naszym browarem, w tym m.in. w segmencie HoReCa, gdzie z lanym piwem pojawiliśmy się w kolejnych miejscach.
Podpisaliśmy też właśnie umowę o sponsoringu z piłkarskim klubem ekstraklasy Cracovia, w ramach której nie tylko pojawiamy się z naszymi reklamami na stadionie oraz na lodowisku drużyny hokejowej tego klubu, ale też warzymy specjalne klubowe piwo pod marką Cracovia Pilsvar. Pojawi się ono nie tylko w sklepach w Krakowie i Małopolsce, ale będzie również rozlewane na stadionie i podczas meczów. Piwo to warzymy w dwóch wersjach – sklepowej (4,7%) oraz stadionowej (3,5%).

  • Ziemowit Fałat, współwłaściciel Browaru Pinta

W tym roku wprowadziliśmy na rynek dwa warianty piwa bezalkoholowego pod nazwą Mini Maxi – w wersji IPA (mocno nachmielona) i Mango (z dużą ilością prawdziwego mango). Oba piwa z miejsca zyskały popularność i na stałe weszły do naszej oferty.

Jednak to PINTA Atak Chmielu – piwo w stylu American IPA, które uwarzyliśmy jako pierwsze piwo PINTY 28 marca 2011 r. – wciąż stanowi ok. 25% całej naszej produkcji. Atak Chmielu to pierwsze w Polsce komercyjnie warzone piwo wyłącznie z amerykańskim chmielem i w zgodnej opinii jego pojawienie się na rynku zapoczątkowało piwną rewolucję w Polsce. Pozostałe nasze bestsellery to Pierwsza Pomoc (lekki pils z polskimi chmielami) i Bawarka (piwo pszeniczne w stylu niemieckim).

Zainteresowanie prawdziwymi piwami warzonymi przez prawdziwych ludzi nie słabnie i nadal się rozwija. Trwa poszerzanie rynku, przybywa browarów. Browary rzemieślnicze, szukając nowych możliwości zbytu, wchodzą do dyskontów, na stacje benzynowe, do restauracji. Rynek się stabilizuje, normalnieje.

W grudniu ruszamy z nową serią piw pod nazwą PINTA Beskidy – piwa warzone w naszym nowym browarze zlokalizowanym u stóp Beskidu Żywieckiego. Trzy nowe piwa – Pils, Pszeniczne i sezonowe – Na Zimę – będą dostępne wyłącznie lokalnie. Od 4 listopada ruszamy z akcją promocyjną skierowaną do sklepów, pubów, restauracji, schronisk. Szykujemy akcje edukacyjne, wsparcie imprez kulturalnych i sportowych w regionie, zorganizujemy możliwość zwiedzania browaru. Chcemy tym samym aktywnie włączyć się jako Browar PINTA w lokalne życie kulturalno-gospodarcze Beskidów.

 

 

 

 

 

Magdalena Weiss 2656 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.