Przedświąteczne e-zakupy. Kiedy je robić, aby prezent dotarł na czas?

Rozpoczyna się tegoroczne zakupowe szaleństwo, podczas którego branża e-commerce odnotuje duży wzrost aktywności kupujących. Tymczasem terminowość doręczeń w drugiej połowie listopada, w porównaniu do października czy początku listopada, spada mniej więcej o połowę. A co dzieje się dalej?

W grudniu zaczyna się prawdziwa świąteczna gonitwa, zarówno dla kupujących, e-sklepów, jak i dostawców przesyłek. Zgodnie z wynikami raportu Deloitte, Polacy zajmują wiodącą pozycję w Europie w kupowaniu prezentów na ostatnią chwilę, tj. w okresie od 15 do 24 grudnia, kiedy z każdym dniem naszej zwłoki rośnie ryzyko otrzymania przesyłki po terminie. Decydując się za złożenie zamówień na prezenty przez internet, trzeba liczyć się z tym, że czas dostawy zależy od wielu różnych czynników. Cały proces zaczyna się w sklepach, a te nie zawsze oferują wysyłkę tego samego lub kolejnego dnia roboczego. Zdarza się, że i same sklepy czekają na dostawę towaru od dystrybutorów lub producentów. Nie mamy również wpływu na warunki pogodowe, które mogą spowodować nagłe opóźnienia w doręczeniu. Im wcześniej zdecydujemy się na dokonanie zakupów, tym mniej będziemy stresować się uciekającym czasem.

Zgodnie z naszymi danymi, terminowość doręczeń w drugiej połowie listopada, w porównaniu do października czy początku listopada, spada mniej więcej o połowę - mówi Wojciech Kliber, wiceprezes zarządu Sendit, co-founder w Bliskapaczka.pl. Oznacza to, że nawet co 8. paczka dotrze do kupującego z opóźnieniem – dwudniowym lub większym. Każdy, kto planuje zakup prezentów mikołajkowych przez internet, powinien złożyć zamówienie najpóźniej w ostatnim tygodniu listopada. - Najtrudniejszy i najbardziej stresujący dla wszystkich okres zacznie się już w okolicach 9 grudnia. Składając zamówienie w tych dniach, także musimy liczyć się z tym, że część naszych zakupów dotrze ze sporym, kilkudniowym opóźnieniem – informuje Wojciech Kliber.

Nie bójmy się punktów odbioru

Nie bez znaczenia jest też wybór sposobu dostawy na jaki się zdecydujemy – a tych sklepy internetowe oferują bardzo dużo. W grudniu liczba paczek przewożonych przez firmy kurierskie znacznie wzrasta i nawet kilkukrotnie przekracza te występujące w innych miesiącach. My sami nie ułatwiamy zadania kurierom, gdyż w tym okresie często trudniej zastać nas w domu, zabieganych w wirze przedświątecznych przygotowań. W takiej sytuacji doskonałą alternatywą wobec niecierpliwego oczekiwania na kuriera są punkty odbioru, takie jak saloniki prasowe czy kioski, maszyny paczkowe, placówki Poczty, stacje benzynowe, sklepy i inne. Z reguły jest to tańsza usługa, a dodatkowo to nie my czekamy na paczkę, tylko paczka na nas. 

– Szczególnie warto rozważyć dostawę przesyłki do jednego z saloników prasowych Kolporter - radzi Wojciech Kliber. Są one zlokalizowane w miejscach, gdzie – chcąc nie chcąc – spędzimy dużo czasu w okresie przedświątecznym, tj. w galeriach handlowych oraz w tzw. węzłach komunikacji zbiorowej, jak stacje metra, dworce kolejowe i przystanki autobusowe. - Nic łatwiejszego niż odebrać naszą paczkę po drodze, bez dodatkowego wysiłku – podkreśla Wojciech Kliber.

Przygotowując się do świątecznego szczytu zakupowego, także sami przewoźnicy wprowadzają wiele usprawnień do opcji dostaw do punktów. InPost, na kilka tygodni przed świętami, uruchomił nową opcję odbioru zamówień. Do otwarcia skrytki w większości paczkomatów wystarcza teraz użycie aplikacji mobilnej – aby odebrać swoją przesyłkę nie trzeba już dotykać ekranu maszyny. W praktyce oznacza to koniec kolejek pod paczkomatami InPostu i możliwość zaoszczędzenia cennego czasu w tym najbardziej newralgicznym okresie.

Jednym z wygodnych i najbezpieczniejszych rozwiązań, aby paczka dotarła do nas na czas, jest zamówienie jej do punktu odbioru. W najgorętszym świątecznym okresie, przewoźnicy otwierają dużo dodatkowych punktów. Gdy więc kurier nie zastanie adresata w domu albo zamawiający nie odbierze paczki z paczkomatu na czas, należy spodziewać się, że taka przesyłka trafi właśnie do pobliskiego punktu obsługi paczek, a nie zostanie odesłana do nadawcy.

- Nowatorskim rozwiązaniem jest Bliskapaczka.pl, która w sposób wygodny dla e-sklepów rozwiązuje zagadnienie prezentacji opcji dostaw w koszyku zakupowym, a z drugiej pozwala nam łatwo wybrać miejsce, w którym paczka będzie na nas czekać. Bliskapaczka.pl oferuje wygodne nadawanie i odbieranie przesyłek w ponad 28 000 punktów w całej Polsce – przekonuje Zbigniew Ptaszyński, członek zarządu Sendit, co-founder w Bliskapaczka.pl.

Ilona Mrozowska 3344 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }