Emilewicz: wprowadzimy nowy podatek od dużych sklepów

Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz (na zdjęciu) zapowiada wprowadzenie - cytujemy - "podatku od trudności, jakie sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej". Pani minister ma nadzieję, że nowa danina zacznie obowiązywać już w przyszłym roku.

Informację o pracach nad nowym podatkiem, który ma objąć sklepy wielkopowierzchniowe, Jadwiga Emilewicz ujawniła 29 października będąc gościem programu radiowego „Gość Radia ZET”.

Minister zaznaczyła, że prace nad podatkiem trwają już wiele miesięcy, a wiosną br. szczegóły wprowadzenia nowych przepisów przedstawiono premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Wobec wielkiej niewiadomej, jaką jest zakwestionowany przez Komisję Europejską podatek handlowy, Polska jest zdecydowana wprowadzić nową opłatę, która jest stosowana od ubiegłego roku w Hiszpanii. Jest to tzw. congestion tax, czyli podatek od sklepów wielkopowierzchniowych, wyliczany według odpowiedniego algorytmu, jednak nie od obrotu czy poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep tworzy w tkance miejskiej (np. zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą powstać).

– Ten podatek nie budzi żadnych wątpliwości, nawet Komisji Europejskiej. Jesteśmy na początku listopada. Mamy już przygotowane założenia koncepcyjne i przegląd prawny. Jeśli rząd powstanie stosunkowo szybko i jak najszybciej zostanie zaprzysiężony, to być może będziemy w stanie dopracować go jeszcze do końca tego roku – mówiła Jadwiga Emilewicz.

Minister zapowiedziała, że nowy podatek mógłby zacząć obowiązywać już od początku przyszłego roku. Nazywa go również podatkiem "od trudności, jakie sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej".

Danina od dużych sklepów nie ma nic wspólnego z batalią polskiego rządu o podatek od sprzedaży detalicznej, która ciągle trwa. Zapytana przez dziennikarkę Radia Zet Jadwiga Emilewicz czy nowy, planowany przez nią podatek ma zastąpić ten od sprzedaży detalicznej zaprzeczyła i uściśliła, że chodzi o "inny" podatek.

Jest już pierwszy komentarz ws. nowego podatku. Zdaniem Radosława Płonki, eksperta BCC ds. prawa gospodarczego, wymienione przez minister przesłanki naliczania daniny będą powodować olbrzymie trudności interpretacyjne i kolejne spory podatników z organami skarbowymi.

- Każde miasto jest inne, każde centrum jest inne i nie sposób zunifikować tego rodzaju kryteriów tak, aby naliczenie podatku było przejrzyste oraz nie powodowało dyskryminacji niektórych podatników wobec pozostałych – argumentuje ekspert. - Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, gdy na podstawie czynników ustalonych przez urzędników naliczony zostanie wysoki podatek, wobec przedsiębiorcy o niskich dochodach - przestrzega.

Zwraca przy tym uwagę, że jest też druga strona problemu: przedsiębiorca o wysokich dochodach w ocenie urzędników może nie powodować trudności w tkance miejskiej i podatek należny będzie niski.

- Obawy budzi również tempo wprowadzenia zmian. Z zapowiedzi wynika bowiem, iż nowy podatek ma obowiązywać już od następnego roku. BCC apeluje, aby ustawodawca rozpoczął szerokie konsultacje społeczne w tej sprawie, co pozwoli opracować dobre prawo – mówi Radosław Płonka.

 

 

 

 

Katarzyna Pierzchała 3021 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }