TYLKO U NAS: Nowy właściciel sieci Piotr i Paweł nie rezygnuje ze sklepu online sieci

Wasz Sklep Spar zamierza odbudować pozycję e-sklepu Piotra i Pawła w stolicy, a także znaleźć skuteczną formułę e-sprzedaży, którą będzie można klonować na inne miasta.

E-sklep Piotra i Pawła był jednym z pierwszych sklepów internetowych w Polsce należących do sieci handlowych. W 2011 r. dostawy z niego docierały do 200 miejscowości w siedmiu regionach – warszawskim, poznańskim, wrocławskim, łódzkim, bydgoskim, trójmiejskim i płockim. Najszybciej rozwijał się sklep online w stolicy, głównie za sprawą oddanej w 2016 r. dedykowanej dla Warszawy powierzchni logistycznej oraz nowej witryny zakupowej.

Obecnie działa on w Poznaniu, Warszawie, Bydgoszczy, Gdańsku, Płocku, Toruniu, Wrocławiu, Łodzi i Radomiu.

W ubiegłym roku głośno zrobiło się jednak o problemach finansowych całej sieci Piotr i Paweł, które ostatecznie doprowadziły do otwarcia we wszystkich spółkach grupy postępowania sanacyjnego. Pod młotek poszły nierentowne placówki stacjonarne, część została przejęta przez inne sieci (m.in. Biedronkę), a te które zostały będą zmieniały szyld na Spar.

Kwestia e-sprzedaży ucichła, ale sklep online Piotra i Pawła nadal działa. - W najlepszych latach e-sklep w Warszawie był rentowny, nawet jeśli była to minimalna rentowność. To pokazuje, że można efektywnie prowadzić sklep internetowy i dostarczać produkty świeże - mówi Tomasz Syller, dyrektor zarządzający, członek zarządu Wasz Sklep Spar.

Jego zdaniem przeszkodą dla rozwoju e-grocery w Polsce są koszty dostaw, a także brak pomysłu w jaki sposób efektywnie serwisować i dostarczać produkty świeże tak, aby klient chciał je kupować online. - To są dwie rzeczy, które stanowią barierę rozwoju sprzedaży żywności przez internet - stwierdza. - Musimy odbudować pozycję e-sklepu w stolicy, a także znaleźć skuteczną formułę e-sprzedaży, którą będzie można klonować na inne miasta - zapowiada Tomasz Syller.

Według badań Gemiusa zrobionych na potrzeby raportu „E-commerce w Polsce 2019”, Polacy rozpoznają w marce Piotr i Paweł sklep internetowy, który sprzedaje artykuły spożywcze. Poproszeni o spontaniczne podanie nazw takich e-sklepów Piotr i Paweł znalazł się na 6. pozycji.

Na terenie Warszawy i okolic działa już m.in. Bdsklep.pl (który podobnie jak Piotr i Paweł szuka teraz sposobu na ożywienie swojej sprzedaży), szybko rozwijające się reagujące na wszelkie nowinki techniczne Frisco.pl (właśnie wystartowała wersja nowej funkcji Asystenta Google, umożliwiająca głosowe składanie zamówień na Frisco.pl), Auchan Direct, Tesco czy Carrefour. Ta ostatnia sieć sukcesywnie otwiera e-sklepy w nowych miastach, ale teraz e-oferta Carrefoura dla artykułów niewymagających chłodzenia dostępna ma być dla mieszkańców całej Polski (szczegóły tutaj).

W sukurs sklepom internetowym sprzedającym żywność idą producenci urządzeń umożliwiających przechowywanie i odbiór produktów spożywczych kupionych w e-sklepach. W tym celu działają już coolomaty, a testowane są lodówkomaty (InPost). 

Agencja mediowa Starcom przeprowadziła badanie poświęcone e-zakupom spożywczym. Wynika z niego, że prawie co czwarty Polak kupował już artykuły spożywcze przez internet, z czego ponad połowa zrobiła to po raz pierwszy w ciągu ostatniego roku. "Weteranami" agencja nazywa natomiast tych, którzy pierwsze produkty spożywcze zakupili w sieci ponad dwa lata temu (to prawie 1/3 kupujących).

Respondenci, którzy nie kupują artykułów spożywczych przez internet, wskazują na różne bariery – od technicznych (nieznajomość sklepów oferujących taką formę zakupów, brak umiejętności, zaznajomienia z kupowaniem przez internet w ogóle), przez cenowe, brak szerokiego wyboru, aż po koszty i problemy z dostawą (szczegóły tutaj).

Według różnych analiz handel online produktami spożywczymi stanowi obecnie ok. 1% całej sprzedaży FMCG w Polsce.

 

 

 

Ilona Mrozowska 4642 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.