EY: handel żywnością online będzie się rozwijał bardzo powoli

I to nie tylko w Polsce. Cała Europa z wyjątkiem rynku londyńskiego woli kupować jedzenie osobiście.

– Nikt nie wie, jaka jest przyszłość polskiego handlu stacjonarnego, ale ja uważam, że handel online produktami spożywczymi będzie się rozwijał bardzo powoli – mówi Robert Krzak, ekspert EY ds. sektora handlu i produktów konsumpcyjnych. – Obecnie stanowi zaledwie ok. 1% całej sprzedaży FMCG w Polsce, wartej ok. 250 mld złotych; prognozy mówią, że w 2020 r. będzie to 1,9%. W całej Europie sprzedaż żywności w internecie rośnie bardzo powoli – dodaje.

Zauważa, że mimo mnogości sklepów i sieci na polskim rynku jedynie dwa lub trzy generują znaczące zyski. Podatek handlowy, który prawdopodobnie wejdzie w życie w 2021 r. może zlikwidować resztki rentowności większości z nich, nawet tych największych. Co więcej, ograniczenie handlu w niedziele wbrew przypuszczeniom nie przełożyło się na wzrost sprzedaży online, wzrosła jedynie odwiedzalność stron sklepowych w internecie. Natomiast w innych kategoriach, takich jak odzież, obuwie czy elektronika sprzedaż rośnie dynamicznie: ma się zwiększać o 5 mld zł czyli 10% rocznie. Jeszcze szybciej rosnąć mają transakcje na urządzeniach mobilnych – o 30% rocznie.

EY przeprowadził badanie na reprezentatywnej grupie ponad 1600 respondentów. Dotyczyło ono pięciu największych kategorii zakupowych, odpowiadających za 80% całkowitych obrotów: żywności, odzieży, obuwia, elektroniki i produktów dla domu. Okazało się, że 57% Polaków choć raz dokonało zakupów online; pozostali korzystają wyłącznie ze sklepów stacjonarnych. Przyczyną jest chęć osobistego obejrzenia i ocenienia produktu (68%), co ma największe znaczenie w przypadku obuwia (73%) oraz natychmiastowego zabrania go do domu (57%). Ten ostatni czynnik miał największe znaczenie w przypadku żywności (46%). Dodatkowo ponad 40% po prostu czerpie przyjemność z robienia zakupów w sklepie.

– Sieci handlowe, chcąc pozyskać nowych internetowych klientów, muszą poszukać odpowiedzi na pytanie, jakie rozwiązania logistyczne i związane z doświadczeniem klienta mogą te bariery zniwelować – mówi Łukasz Wojciechowski, partner EY, lider zespołu ds. sektora handlu i produktów konsumenckich. – Z drugiej strony te bariery mogą definiować kluczową przewagę konkurencyjną sklepów stacjonarnych w środowisku omnichannel. Handel offline ciągle się rozwija, mnogość sklepów stacjonarnych i łatwy dostęp do nich sprawiają, że zakupy w sklepie są wciąż atrakcyjne – dodaje.

Zarówno dla klientów online, jak i offline największe znaczenie ma stosunek jakości do ceny i wysoka jakość produktu (4,4 pkt na 5 możliwych). Atrakcyjna cena zyskała 4,3 pkt (online, dla klientów offline 4,4 pkt), podobnie jak szeroki wybór.

Magdalena Weiss 2194 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }