Na 500+ korzysta tylko duży handel?

Konsumpcja stabilizuje rynek, ale zyskują na niej tylko więksi gracze. Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności.

Liczba niewypłacalności jest w tym roku (styczeń-sierpień) bardziej stabilna, mniejsze niż w ubiegłym roku są wahania ich liczby w kolejnych miesiącach. Co więcej – pomimo jak na razie mniejszej o 2% ich liczby w porównaniu do roku ubiegłego (659 versus 670), od czerwca widoczny jest stopniowy trend wzrostowy.

Czy są to efekty dużej już statystycznie bazy, punktu odniesienia w liczbie niewypłacalności za lata ubiegłe? A może „stabilizującą” rolę spełniają zwiększone środki socjalne - w tym 500+, a wiec i wydatki konsumenckie w roku wyborów? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

– Konsumenci rzeczywiście kupują więcej. Ale zyskuje na tym tylko część handlu, a w największym stopniu największe podmioty – ocenia Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka. – Ponadto Polacy kupują trochę więcej, ale też towarów droższych, zarówno w sektorze spożywczym, jak i wyposażenia mieszkań, udany sezon mają też np. biura turystyczne. Tym niemniej małe sklepy nie są gremialnie na fali wznoszącej, a zapowiadane podniesienie płacy minimalnej może dla części z nich być krytyczne – ocenia.

Dodaje, że mniejsze sklepy i tak już przegrywają walkę o pracownika z większymi sieciami, mogącymi sobie pozwolić nie tylko na wyższe płace, ale też m.in. na przyciągające ludzi benefity, takie jak prywatna opieka zdrowotna. Więksi gracze jako pierwsi wprowadzają też automatyzację w handlu – samoobsługowe kasy, które mogą zapewnić im ugruntowanie przewagi w najbliższych latach, nie tylko dzięki obniżce kosztów i uniezależnieniu się od dostępności pracowników i m.in. płacy minimalnej, ale także dając możliwość prowadzenia sprzedaży we wszystkie niedziele bez handlu.

W usługach mieliśmy do czynienia z  bardzo zróżnicowanym profilem niewypłacalnych firm. Na liście znalazły się więc firmy obsługujące rynek nieruchomości, pośrednictwa finansowego, gastronomiczne, ochrony zdrowia, reklamowe etc. Tymczasem w sektorze produkcyjnym niewypłacalności skupiają się w dwóch-trzech kategoriach: przede wszystkim produkcji wyrobów metalowych, w tym części oraz różnego rodzaju konstrukcji, szerzej – produkcji wyrobów budowlanych oraz jak co miesiąc – produktów rolnych, żywności.

Zdjęcie: Shutterstock, grafiki: Euler Hermes

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.