Top trendy na rynku żywności, czyli co nas czeka w 2020 roku?

Najważniejsze zmiany przed jakimi w najbliższych latach stanie branża detaliczna przybliża austriacki naukowiec ds. żywienia, badaczka trendów żywieniowych, pisarka i psycholog zdrowia - Hanni Rützler.

Na zdjęciu (Shutterstock): nowoczesna uprawa żywności

Przekąska zamiast obiadu
Konsumenci coraz częściej wolą jeść częściej, ale w mniejszych porcjach. Obecnie małe posiłki, tzw. "mimas", zastępują śniadanie, lunch i kolację. Nie mogą to być jednak niezdrowe przekąski, takie jak frytki czy fast foody. Mimas musi być zdrowy i różnorodny. Przykładami są tu tureckie meze (czyli przekąski zazwyczaj wegetariańskie, zarówno w postaci na ciepło, jak i zimno), hiszpańskie tapas czy japońskie sushi. Oferowanie lekkiej, zdrowej i małej przekąski na tzw. "świeżej półce" staje się coraz ważniejsze dla dystrybutorów.

Jedzenie, jako nowa religia
Dla pokolenia lat 90., jedzenie stało się swego rodzaju religią. Można to zaobserwować w szczególności na Instagramie i Facebooku. - Jedzenie stało się tak ważne, że style żywieniowe zastępują styl życia i są wyrazem własnej filozofii i interpretacji świata - mówi Hanni Rützler. Dla detalistów oznacza to podążanie za trendami, a co za tym idzie propagowanie żywności w mediach społecznościowych poprzez ciekawe inspiracje, przepisy, informacje na temat żywienia czy nowe produkty.

Rolnictwo w mieście
To brzmi jak odległa przyszłość, ale detaliści powinni zaznajomić się z tym trendem. Nowe technologie - takie jak chociażby regał na zioła i sałatki w supermarkecie - umożliwiają uprawę żywności na obszarach miejskich. W związku z tym można sobie wyobrazić, że w ciągu zaledwie kilku lat już nie tylko warzywa, ale też mięso czy ryby będą wytwarzane syntetycznie z kultur komórkowych w miejskich zakładach produkcyjnych. W związku z tym w przyszłości standardem mogą stać się piętrowe uprawy (na zdjęciu), pływające gospodarstwa rolne, wylęgarnie owadów czy sztucznie hodowane mięso i ryby.

Alternatywy dla plastiku
Z jednej strony kategorie takie jak higiena potrzebują plastiku, z drugiej jednak zwiększenie ilości odpadów z tworzyw sztucznych staje się bezpośrednim zagrożeniem dla środowiska, a co za tym idzie dla nas. Nie tylko ze względu na szybko rosnącą konsumpcję "na wynos". W tym celu detaliści i producenci muszą działać. Start-upy i uznane firmy już pracują nad zrównoważonymi alternatywami dla plastiku, takimi jak jadalne talerze i sztućce, opakowania nadające się do kompostowania czy rozwiązania wielokrotnego użytku. Supermarkety takie jak Tesco (Wielka Brytania) lub New World (Nowa Zelandia) już testują na całym świecie tego typu rozwiązania, ponieważ klienci są coraz bardziej świadomi zagrożenia jakim jest plastik i oczekują asortymentu bez niego.

Źródło: LZ Direkt

Joanna Hamdan 9576 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }