Czekolada znana jest od wieków. Czy wiesz jak powstaje?

Znasz pojęcie konszowania lub temperowania? Sprawdź, jaki jest sekret produkcji czekolady w Fabryce Czekolady E.Wedel.

Historia czekolady liczy sobie prawie 4 000 lat. Jednak przełom w jej produkcji nastąpił w 1828 r., kiedy to pewien Holender – Konrad Jan van Houten, wynalazł pierwszą prasę czekoladową. Od tego czasu możemy cieszyć się jej smakiem, który zamknięto w formie prostokątnej tabliczki.

Proces produkcji oryginalnej wedlowskiej czekolady zaczyna się w sercu Afryki – Ghanie. To właśnie stamtąd pochodzi wyselekcjonowane ziarno kakaowca, które na miejscu ulega procesom: fermentacji, suszenia na słońcu i prażenia. Po nich zaś zostaje zapakowane i przetransportowane do Fabryki Czekolady E.Wedel. Tam, w wyniku precyzyjnego prowadzenia kolejnych etapów produkcji, miazga kakaowa przemienia się w finalną tabliczkę.

Skomplikowany proces rozpoczyna miksowanie. To tu roztopiona miazga łączy się z innymi składnikami – cukrem i tłuszczem, gdy powstaje czekolada gorzka i dodatkowo mlekiem, gdy przygotowywana jest czekolada mleczna. Tak połączone składniki trafiają następnie do walcowania, w wyniku którego powstaje masa czekoladowa o sypkiej konsystencji, fachowo określana prószem.

Trzecim etapem jest zaś konszowanie, w którym zachodzą reakcje kształtujące finalny smak tabliczki. Ten bardzo dokładny i powolny proces trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin. Dzięki niemu czekolada ma głęboki, intensywny smak, pozbawiony goryczy i kwasowości.

Podczas kolejnego etapu – temperowania – masa jest na zmianę ogrzewana i chłodzona, dzięki czemu czekolada równomiernie rozpływa się w ustach i błyszczy się.

Ostatni etap, zwany formowaniem, to nic innego jak rozlewanie masy do forem, w których produkt poddawany jest natychmiastowemu chłodzeniu. To właśnie dzięki szybkiej obróbce termicznej, po otwarciu opakowania i przy łamaniu tabliczki, słyszymy charakterystyczny trzask.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }