Ukraińcy pracują głównie w polskim przemyśle

Od przyszłego roku ma nastąpić otwarcie niemieckiego rynku pracy dla pracowników z Ukrainy. Jak zachęcić ich do pozostania w Polsce?

Około miliona Ukraińców pracuje na polskim rynku. Choć liczba ta jest mniej więcej stała, zmienia się profil pracowników zza wschodniej granicy, ich świadomość oraz wymagania. Co trzeci zatrudniony w Polsce obywatel Ukrainy myśli o wyjeździe do Niemiec. 

Z badania przeprowadzonego na wysokiej (855) osób próbie wynika, że o ile przed rokiem ponad połowa pracujących przyjeżdżała do pracy na trzy miesiące, to obecnie grono to zmalało do nieco ponad jednej trzeciej, a największa grupa przyjeżdża na pobyty 3-6-miesięczne. Pojawiło się więcej niż poprzednio kobiet, choć wciąż przeważają mężczyźni i wyraźnie wzrósł udział osób z terenów wiejskich (ponad 40%, przed rokiem - 27%). Wzrósł także odsetek przyjeżdżających ze wschodu i południa kraju, choć wciąż dominują mieszkańcy centrum i zachodu. Ponad połowa przyjeżdża też do naszego kraju na zarobek nie po raz pierwszy (rok temu nieco ponad jedna trzecia).

Prawie 90% respondentów jest zdecydowanych pracować dłużej niż 8 godzin dziennie, przy czym niemal połowa (49,1%) od 10 do 12 godzin, a niemal 13% nawet ponad pół doby. Bardzo zmieniły się także stawki, jakich oczekują Ukraińcy: o ile przed rokiem 40,8% było skłonnych zaakceptować płacę na poziomie 9-11 zł za godzinę (netto), to obecnie grupa ta skurczyła się do 6,1%. Minimalnie wzrosła grupa oczekujących 11-13 zł za godzinę, ale to wciąż mniej więcej jedna trzecia pytanych. Tyle samo spodziewa się zarobku na poziomie 13-15 zł, a niemal co piąty od 15 do 20 zł (przed rokiem 6,7%). Siedem procent wycenia swoją pracę na 20-35 zł (w 2018 - tylko 1,9%). Liczba ankietowanych, którzy są gotowi pracować za stawkę minimalną spadła w ciągu roku siedmiokrotnie.

Z dodatków pozapłacowych pracownicy zza Buga oczekują bezpłatnego zakwaterowania (78,5%), premii (51,2%), bezpłatnego wyżywienia (33,1%) oraz dojazdu. (32,4%). Już niemal połowa kategorycznie zastrzega, że nie ma takiego benefitu, który skłoniłby ich do pracy bez żadnej umowy.

Zwiększenie pensji minimalnej to ważny, ale niejedyny czynnik, który skłoniłby Ukraińców do pracy w Polsce. Niemal 44% podnosi kwestię uproszczenia procedury zatrudnienia, a prawie 37% - skrócenie okresu oczekiwania na decyzje polskich urzędów, np. pozwolenia na pobyt. Pracownicy z Ukrainy ciepło przyjęliby także pomoc w adaptacji, a także kursy językowe czy szkolenia zawodowe.

Niestety polscy pracodawcy rzadko wysyłają zatrudnionych Ukraińców na naukę języka polskiego. Dlatego większość z nich zatrudnia się w przemyśle (43,4%), gdzie znajomość języka nie jest tak potrzebna jak w handlu (3,3%) czy w usługach (6,9%). I są to dane, którą dotyczą tylko tej grupy osób, która deklaruje, że chciałaby w Polsce mieszkać na stałe lub chociaż na kilka lat (55% całej próby). Natomiast ciekawe jest, że 37,4% Ukraińców rozważa otwarcie w Polsce własnego biznesu, i tu już usługi i handel są na dwóch czołowych miejscach (23% i 21,3%).

Raport powstał we współpracy firmy EWL, rekrutującej cudzoziemców z czterech kontynentów oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Jest to jego druga edycja i autorzy zapowiadają kolejne. Metodą ankiet bezpośrednich przebadano 855 osób przyjeżdżających z Ukrainy na dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia.

Magdalena Weiss 2198 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }