Ona czy on? Kto gotuje w domu?

Jeszcze kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat temu oczywistym był fakt, że w kuchni wszelkie obowiązki należą do kobiety. To się jednak zmienia.

Jeszcze kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat temu oczywistym był fakt, że w kuchni wszelkie obowiązki należą do kobiety. Mężczyźni poprzedniego pokolenia zajmujący się kuchennymi sprawami byli w zdecydowanej mniejszości – według badań, jedynie co czwarty mężczyzna gotował zarówno małe, jak i ciepłe posiłki, a niewielu więcej planowało lub robiło zakupy. Obecnie sytuacja nieco się poprawiła – teraz 35% mężczyzn gotuje, 32% planuje, a 36% robi małe zakupy. Jedynym stałym elementem okazało się być robienie dużych zakupów raz na tydzień lub dwa – cały czas utrzymany jest stały poziom 35%.

Pokazuje to, że podział obowiązków, który występuje w każdym gospodarstwie domowym, ciągle ulega zmianom – większym lub mniejszym, ale ogólna tendencja napawa optymizmem. Coraz więcej mężczyzn angażuje się w realizację prac domowych związanych z gotowaniem, planowaniem i robieniem zakupów, choć kobiety nadal najczęściej wskazują na siebie jako osobę odpowiedzialną za powyższe czynności.

Czy istnieje możliwość, aby kiedyś uległo to zmianie? Tendencja wzrostowa ma szansę się utrzymać i czy kiedyś dojdzie do kuchennego równouprawnienia? - W społeczeństwie zmienia się podział ról społecznych. Kobiety przestają być jedynie matkami i realizują się również w innych sferach, w tym w pracy. To wyjście ze sfery domowej wymusiło bardziej równościowy podział obowiązków domowych - mówi socjolog dr Michał Wróblewski.

Jego zdaniem, pracujące kobiety siłą rzeczy musiały przerzucić wiele tradycyjnie przypisywanych im zadań – w tym gotowanie obiadów – na mężczyzn. Jeszcze kilka dekad temu mężczyźni mogli pozwolić sobie na niegotowanie, nawet jeżeli ich partnerki realizowały się zawodowo, gdyż funkcjonowali w rodzinach wielopokoleniowych. Gotować mogły wówczas ich mamy, teściowe czy babcie. - Dziś, w dobie dominacji modelu rodziny nuklearnej, mężczyźni nie mogą liczyć na tego typu pomoc. Musimy również pamiętać, że gotowanie staje się modną i stosunkowo łatwą praktyką społeczną - stwierdza Michał Wróblewski. Dodaje, że w telewizji królują programy kulinarne, na rynku dostępne są wysokiej jakości półprodukty czy gadżety do gotowania a internet dostarcza bogactwa przepisów. Sztuka gotowania nie jest już wiedzą tajemną przekazywaną z pokolenia na pokolenie, a staje się czymś dostępnym dla wszystkich, którzy chcą spróbować swoich sił w kuchni.

Z badań marki Frosta wynika także, że nadal w aż w 64% gospodarstw domowych codziennie gotuje się posiłki. Odpowiedzi były uwarunkowane miejscem zamieszkania – gotowanie każdego dnia zdarza się częściej na wsiach (76%), a zdecydowanie rzadziej w dużych miastach (52%).

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }