E-sklep od kuchni [ANALIZA]

W najtańszym wariancie, w którym wybieramy prosty sklep internetowy oparty o rozwiązanie typu SaaS, możemy rozpocząć działalność inwestując zaledwie kilkaset złotych miesięcznie.

O tym jak założyć e-sklep rozmawiamy z Michałem Pietrzakiem, ekspertem i konsultantem z branży e-commerce, który wdrażał od zera i zarządzał sklepami internetowymi kilku znanych polskich marek (Atlantic, Drogerie Natura, Dr Max).

Jak zwykle zaczyna się przygoda z własnym e-sklepem?

Bardzo często grupa osób, która prowadzi wyłącznie sprzedaż za pośrednictwem serwisów aukcyjnych, ogłoszeniowych lub tzw. marketplace, w pewnym momencie uzupełnia ofertę o e-sklep.

Sprzedawca dochodzi więc do momentu, w którym chce mieć własną domenę internetową. Od czego powinien zacząć?

Od domeny z lokalnym poszerzeniem, czyli w naszym przypadku „pl”. Chyba, że od początku mamy ambicję wyjścia na rynki zagraniczne, wtedy zdecydowanie warto rozważyć start pod domeną „com” lub innym odpowiednikiem dla danego kraju, jak np. Wielka Brytania, czyli co.uk. Koszt rejestracji domeny jest różny w zależności od firmy, które je oferuje: najwyższe ceny mają najwięksi, czyli nazwa.pl i home.pl. Dla przykładu ceny w OVH zaczynają się od 12 zł za rok do 50 zł za odnowienie domeny po roku jej użytkowania.

Mamy domenę, potrzebujemy teraz dobrze wyglądający graficznie, intuicyjny, nowoczesny e-sklep. Do jego stworzenia warto zatrudnić specjalistów czy lepiej skorzystać z już gotowych „podkładek” w internecie?

Oczywiście można skorzystać z gotowych szablonów dostępnych dla sklepów internetowych opartych o model SaaS (software as a service), czyli rozwiązań abonamentowych takich jak np. Shoper, Shoplo, IdoSell (dawniej iai-shop), gdzie płacimy abonament miesięczny w kwocie kilkunastu złotych na początek. Są też do wyboru szablony do modułu Woocommerce dla Wordpressa, ale w przypadku SaaS rekomenduję zainwestować we własny projekt graficzny, aby wyróżniać się na tle całej reszty identycznych konceptów.

Warto od razu instalować dla e-sklepu certyfikat SSL potwierdzający bezpieczeństwo?

Zdecydowanie tak. Oczekuje tego świadomy klient, poza tym posiadanie certyfikatu SSL wpływa na widoczność strony w wyszukiwarce Google, co ma bardzo duże znaczenie pod kątem pozycjonowania i budowania ruchu na stronie. Najprostsze certyfikaty do kupienia dla małych sklepów internetowych zaczynają się od kilkudziesięciu złotych rocznie.

A co z wersję językową na wybrany rynek? Takie rozwiązanie jest potrzebne?

Tak, jeśli startujemy z założeniem, że projekt ma być dostępny także na innych rynkach poza polskim. Bardzo ważna jest tutaj jakość tłumaczeń na dany język, bo spotykałem się z historiami w których tłumaczenie było na poziomie „kali jeść, kali pić”, co z miejsca dyskredytowało taki sklep internetowy.

Dostępność tylko jednej metody płatności - przelewu na rachunek sprzedawcy – myślę, że nie jest dziś oczekiwany przez konsumentów.

Bezwzględny must have, jeśli chodzi o formy płatności to posiadanie płatności online np. Payu, Przelewy24, Tpay czy Blue Media. Daje to klientowi możliwość prostej i szybkiej płatności. Nam, czyli właścicielom e-sklepu z miejsca automatyzuje sprzedaż i cały zakup - środki z takiego przelewu od razu lądują na naszym koncie u danego operatora. Dowiadujemy się, że zamówienie zostało opłacone, dzięki czemu możemy sprawnie je realizować. Kolejne formy płatności, które powinniśmy oferować to te „za pobraniem”. Nadal jest także grupa klientów (zwłaszcza starszych), która preferuje przelew tradycyjny, dlatego warto taką formę również w e-sklepie posiadać. Kolejną formą jest odbiór w sklepie, ale tylko jeśli posiadamy placówki stacjonarne.

Sklep powinien zatem współpracować z najpopularniejszymi operatorami płatności online. Jak rozpocząć z nimi współpracę - są tu konkretne wymagania czy po prostu wystarczy się do nich zgłosić i – ujmijmy to trywialne – jest po sprawie?

Zdecydowanie warto szukać operatora płatności, który z jednej strony oferuje najlepsze warunki handlowe, a z drugiej jest rozpoznawalny, bo to zwiększa zaufanie klientów. Należy twardo negocjować warunki, a nie decydować się na pierwszą lepszą ofertę, którą operator nam zaproponuje. Zachęcam do wysłania zapytania ofertowego do każdej ze znanych firm od płatności online i porównania wszystkich ofert względem siebie.

Ważnym obszarem rywalizacji w branży e-commerce stał się czas doręczenia przesyłki, bo klienci przywykli do coraz krótszego oczekiwania. Jak więc zabrać się do stworzenia logistyki na potrzeby naszego e-sklepu?

Przeanalizujmy najpierw, czy w ogóle chcemy tworzyć własną logistykę pod sklep internetowy. Może wystarczy skorzystać z zewnętrznej firmy (outsourcing), która się w tym specjalizuje? W niektórych przypadkach lepiej zacząć od firmy zewnętrznej, bo to pozwoli nam skupić się na rozwoju biznesu, marketingu i sprzedaży. Wszystko tak naprawdę wynika ze strategii rozwoju projektu.

Kolejna sprawa - regulamin e-sklepu dostosowany do przepisów.

Do tego celu najlepiej skorzystać z wyspecjalizowanych firm, które takie usługi oferują i stworzą dla nas dedykowany regulamin z gwarancją, że jest zgodny z literą prawa.

O jakich innych formalnościach i procedurach należy jeszcze pamiętać?

Niezbędne jest dostosowanie sklepu internetowego i procedur w nim wykorzystywanych pod kątem RODO. Dodatkowo warto byłoby także wynegocjować warunki współpracy z kurierem, pocztą czy paczkomatami. Do podpisania będzie potrzebna umowa o przetwarzaniu danych osobowych z naszymi zewnętrznymi partnerami, jak np. agencja marketingowa, oprogramowanie sklepu internetowego, kurierzy, płatności online itd.

Sporo tego, ale załóżmy, że pod względem formalnym e-sklep jest gotowy. Teraz potrzebne są opisy i zdjęcia produktów.

Można to rozwiązać na dwa sposoby: wykorzystywać zdjęcia i opisy dostarczane przez producenta lub dystrybutora lub tworzyć własne unikalne opisy produktów i zdjęcia. Przy dużych projektach zwykle rekomenduję wariant drugi. W przypadku e-sklepów, które dopiero zaczynają swoją przygodę na rynku i mają ograniczone fundusze wykorzystałbym zdjęcia od producenta lub dystrybutora, ale zainwestowałbym we własne opisy produktów. Daje to dwie podstawowe przewagi: po pierwsze będziemy miel unikalną treść na tle konkurentów, po drugie: zyskamy lepszą widoczność w wyszukiwarce Google, która preferuje unikalne treści. Jednocześnie własny opis zwykle prościej i jaśniej wyjaśnia czym ten produkt jest i dlaczego warto go kupić.

Startujemy i na razie na tym pozostajemy. Ile czasu nam to w sumie wszystko zajęło? Jak dużo zainwestowaliśmy?

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo wszystko zależy od możliwości finansowych firmy, założonej strategii biznesowej itd. W najtańszym wariancie, w którym wybieramy prosty sklep internetowy oparty o rozwiązanie typu SaaS, możemy rozpocząć działalność inwestując zaledwie kilkaset złotych miesięcznie. Mowa jednak o e-sklepie bez jakiejkolwiek optymalizacji, który nie prowadzi też żadnych działań marketingowo-sprzedażowych.

Zatem już na etapie wdrożenia warto określić nasz USP (unique selling proposition) - unikalną propozycję sprzedaży. Kluczowe dla klienta, który nas dopiero poznaje to zobaczyć korzyści, jakie oferujemy względem konkurencji. Kolejnym elementem jest określenie w jaki sposób chcemy zbudować zaufanie do naszego sklepu internetowego? Warto także skupić się na jak najlepszej optymalizacji sklepu internetowego pod kątem UX (user experience) czyli czytelności, przejrzystości i prostocie zakupów dla klienta tak, aby generować z pojedynczego klienta jak najwyższą sprzedaż.

Kolejnym elementem jest optymalizacja strony pod kątem SEO (lepszej widoczności w wyszukiwarkach Google) poprzez tworzenie unikalnych treści np. opisy produktów lub kategorii, a także optymalizację techniczną (meta tagi, czyli tytuły i opisy jakie wyświetlają się w wyszukiwarce Google, obrazki z odpowiednim atrybutem ALT, typy nagłówków, rodzaje słów kluczowych itd. ), elementów do optymalizacji pod pozycjonowanie jest naprawdę sporo. Dlatego warto byłoby zainwestować w miarę możliwości długofalowo w SEO, oprócz tego oczywiście reklama w Google – Merchant Center, Google Ads, czy FB Ads. I nie zapominajmy o remarketingu oraz budowaniu bazy subskrybentów do własnego newslettera.

Do tematu budowania i prowadzeniu e-sklepu będziemy wracać. Więcej o tym jak założyć, uruchomić i rozwinąć własny sklep internetowy można przeczytać na blogu ekomersiak.pl.

Ilona Mrozowska 3137 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }