Lidl lideruje na Węgrzech

Żadna inna sieć nie rozwija się nad Balatonem tak szybko jak niemiecki dyskont. To m.in. efekt sprytnego marketingu.

W ostatnich latach rząd węgierski wielokrotnie próbował chronić krajowych przedsiębiorców przed zagraniczną konkurencją za pomocą środków prawnych. A jednak to właśnie Lidl rozwija się najszybciej, pozycjonując się jako sieć współpracująca z lokalnymi producentami i promująca węgierskie wyroby – pisze Sebastian Rennack w LebensmittelZeitung.net. W bieżącej tygodniowej gazetce niemiecki dyskont reklamuje prawie 20 artykułów z narodową pieczęcią jakości „Magyar Termek” (produkt węgierski). Ponadto zatrudnia lokalne gwiazdy i celebrytów w kampanii marketingowej „Kuchnia Lidla”. Jednocześnie liczne promocje organizowane z węgierskimi producentami wzmacniają wrażenie lokalności.

Ten kierunek działań opłacił się sieci. Według węgierskiego portalu handlowego Trademagazin sprzedaż Lidla wzrosła w zeszłym roku o około 22% w lokalnej walucie. Na pytanie LZ Lidl potwierdził „pozytywny rozwój biznesu”. Dlatego niemiecki dyskont rośnie najszybciej w porównaniu do wszystkich innych uczestników rynku. W rankingu krajowym Lidl zajmuje teraz czwarte miejsce i zepchnął lokalną spółdzielnię CBA na piąte miejsce. Podium należy do Tesco, Coop Węgry i Spar Austria, które miały w 2018 r. bardzo zbliżone obroty na poziomie ponad 1,9 mld euro. Nie udało się natomiast powstrzymać procesu zamykania małych sklepów. Sieć oddziałów dużych węgierskich spółdzielni CBA, Real Hungaria i Coop zmniejszyła się od 2014 r. z 10 000 do 8500 lokalizacji.

Korzystne warunki
Koniunktura dla sklepów spożywczych na Węgrzech jest korzystna. Gospodarka węgierska wzrosła w 2018 r. o 5,1% (podobnie jak polska). Bezrobocie zmniejszyło się o połowę w ciągu ostatnich pięciu lat, a realne dochody stale rosną. Średni wzrost siły nabywczej szacuje się na prawie 10% w 2018 r., a w tym roku spodziewany jest dalszy wzrost o 6,5%. Obniżenie w ubiegłym roku podatku VAT na podstawowe artykuły spożywcze, takie jak jaja, mleko i mięso z 27 do 5% również zwiększyło konsumpcję. Lidl chce czerpać zyski z rosnącej siły nabywczej i rozwija się w kierunku supermarketu.

Dyskont prezentuje się również jako atrakcyjny pracodawca w kraju, w którym przeważają niedobory siły roboczej. Firma podniosła pensje średnio o 20% na początku 2018 r., a następnie o kolejne 15% na początku tego roku. Według prasy krajowej Lidl płaci teraz najwyższe pensje w branży. Z drugiej strony niektórzy węgierscy detaliści zaczęli nawet zamykać swoje sklepy w w najsłabsze pod względem obrotów dni z powodu niedoborów siły roboczej.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 2073 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }