Tesco z gwałtownym spowolnieniem wzrostu sprzedaży

Za trudną sytuację detalista obwinia niepewność polityczną i zmienną pogodę, co przełożyło się na spadek wydatków konsumenckich.

W pierwszym kwartale zakończonym 25 maja 2019 r. sprzedaż LfL największej sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii wzrosła o 0,4% rok do roku, z 1,7% w poprzednich trzech miesiącach.
 
Jednak całkowita sprzedaż sieci spadła o 0,4%, co było wynikiem decyzji firmy o zamknięciu w lipcu Tesco Direct.

- Istnieje pewne osłabienie nastrojów konsumenckich w Wielkiej Brytanii i wyraźnie jest to spowodowane sytuacją polityczną. Drugim elementem jest oczywiście niestabilna pogoda, która ma wpływ na sprzedaż produktów sezonowych, takich jak letnie ubrania - podkreślił Dave Lewis, dyrektor generalny Tesco.

Porównanie wyników rok do roku było trudne, ponieważ w tym samym okresie sprzedaż w ubiegłym roku została wzmocniona przez ślub księcia i księżnej Sussex, niezwykle ciepłą pogodę i finał FA Cup.

Ponadto sieci Tesco mocno po piętach depcze konkurencja szczególnie ze strony sieci dyskontowych takich jak Aldi i Lidl. Ten ostatni właśnie ujawnił plany dotyczące swojej ekspansji na Wyspach. Zakłada ona otwarcie kolejnych 40 sklepów, w tym pierwszego w centrum Londynu.

Dave Lewis podczas dorocznego spotkania akcjonariuszy Tesco w Welwyn Garden City w Hertfordshire powiedział też, że sieć wyprzedała zapasy konserw i pakowanej żywności warte 200 mln funtów, które zgromadziła w ramach przygotowań do wyjścia z Unii Europejskiej pod koniec marca. Ponieważ wyjście Wielkiej Brytanii z UE zostało przełożone na 31 października to jego zdaniem detalistom będzie trudniej przygotować się do Brexitu, ponieważ w tym czasie w swoich magazynach będą przechowywać więcej produktów na Halloween i Boże Narodzenie. W związku z tym pozostanie im niewiele miejsca na zapasy związane Brexitem.

Szef Tesco podkreślił również, że podaż na świeżą żywność - której nie można składować - byłaby głównym punktem krytycznym, gdyby Wielka Brytania opuściła UE bez zabezpieczenia umowy, ponieważ Tesco importuje około 50% świeżej żywności, którą sprzedaje.
 
Źródło: www.theguardian.com, www.esmmagazine.com
 
Joanna Hamdan 9685 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }