Storytelling w reklamach napojów

Historie to świetne narzędzie, aby zbudować długofalową więź z konsumentem. Klasycznym przykładem marek stosujących tzw. storytelling są producenci napojów, w tym piwa.

W marketingu panują różne mody. Co chwila „przychodzą” nowe trendy. I tylko te naprawdę mocne są w stanie zagościć na stałe. To właśnie storytelling jest jednym z nich – od lat uznawany za jeden z najskuteczniejszych sposobów na zatrzymanie uwagi i wzbudzenie emocji u konsumenta. Dlatego marki na całym świecie podejmują niełatwe wyzwanie i tworzą historie porywające serca. Wszystko po to, aby być autentycznym. Dotyczy to nie tylko zdystansowanych „Igreków”, ale wręcz całego społeczeństwa znudzonego nachalnymi reklamami, które z każdej strony „biją po oczach”. Uwielbiamy za to historie. Mamy tą miłość zapisaną w DNA. To jest to, co do nas przemawia. Historie opowiedziane subtelnie i nieszablonowo mają ogromną moc. Takie kampanie opierają się na emocjach, a to pod ich wpływem zazwyczaj decydujemy się na zakup. To także świetne narzędzie, aby zbudować długofalową więź z konsumentem.
 
Dobra historia czyli jaka?
To właśnie odwoływanie się do emocji jest najważniejszym, ale zarazem najtrudniejszym elementem storytellingu. Wysiłek w tym przypadku opłaca się jednak wyjątkowo. Jeśli uda się sprawić, że konsument będzie utożsamiał się z bohaterem historii czy też zacznie przeżywać i dzielić się z innymi tym, co zobaczył, wówczas można mówić o sukcesie. Ale żeby to osiągnąć, nie można mówić o sobie. To dlatego produkt nie może być w centrum uwagi. Musi pojawiać się „przy okazji” jako dopełnienie chwili. Ważne przy tym, aby pamiętać, kim jest odbiorca. Nie bez powodu powstają analizy pokolenia X, Y czy Z. To właśnie dlatego marketerzy na całym świecie chcą dowiedzieć się, co inspiruje i porusza ludzi.
 
Historia z napojem w tle
Klasycznym przykładem marek stosujących storytellingu są napoje. Jedną z reklam, która w ostatnim czasie skradła serce konsumentów jest kampania napoju Sprite. W spocie video marka odpowiada na zalewającą nas falę „hejtu” hasłem zaczerpniętym z legendarnego utworu The Beatles, „All you need is love”. Sprite stawia w spocie na wartość, jaką jest siła i autentyczność. To z nich bierze się moc, aby stawić czoła hejtowi i hejterom. To dlatego w reklamie nie biorą udziału zawodowi aktorzy, a zwykli – niezwykli ludzie, którzy ze względu na swoje pasje czy orientację stali się ofiarami przemocy słownej. Dzięki swojej wewnętrznej sile nie zrezygnowali ze sposobu życia – znają swoją wartość, ale i cenę bycia prawdziwym. Hasło kampanii brzmi „Hello haters”, a odpowiedzią na agresję jest miłość.

Coca-cola z półksiężycem
Kolejnym ciekawym posunięciem jest nawiązanie w norweskim spocie Coca-Coli do muzułmańskiego Ramadanu. W ten sposób marka chciała oddać hołd różnorodności społeczeństwa oraz integracji. Samo wykorzystanie tego święta jest bardzo nietypowe, gdyż będąc symbolem postu i samoograniczania się, jest zaprzeczeniem większości przekazów marketingowych. W video widzimy młodą muzułmankę, która musi zmierzyć się na ulicy z nieprzyjaznymi spojrzeniami przechodniów. Historia kończy się jednak pozytywnie, ponieważ zostaje ona poczęstowana napojem przez drugą młodą kobietę. Obie czekają w milczeniu do zmierzchu, by wspólnie wypić Coca-Colę. Spot kończy pojawienie się hasła: „To, co nas łączy, jest większe niż to, co nas dzieli”.

Na polskim gruncie
Sporo ciekawego dzieje się też na polskim rynku. Tiger is back – spot video z udziałem rapera Abradab - bo o nim mowa, nie jest co prawda klasycznym storytellingiem niemniej wpisuje się w trend sprzeciwu wobec hejterskich zachowań. Tym, co jest ważne są autentyczność, spontaniczność i życie pełne energii. W video widzimy Dariusza Michalczewsksiego, którego pseudonim jest taki sam jak nazwa marki. Coraz częściej na opowiedzenie konsumentom historii decydują się również marki piwne, jak Okocim  czy Łomża.

Wyjść poza schemat
Bez względu na to czy firma dysponuje małym czy wielkim budżetem, zawsze można stworzyć własną wyjątkową historię. W storytellingu ważne jest natomiast to, aby opisać emocje, doświadczenia. Uchwycić ważne momenty. To właśnie recepta na wprowadzenie narracji do marketingu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }