Zamorska strategia Aldiego

Niemiecki dyskont jest w trakcie gigantycznego programu modernizacji i nowych otwarć swojej amerykańskiej sieci. Tylko w tym roku otworzy 130 placówek.

Aldi USA konsoliduje swoją obecną już w 35 stanach silną sieć sprzedaży, głównie na Środkowym Zachodzie, nad Atlantykiem oraz na Florydzie iw Kalifornii. Spółka zależna Aldi Süd przechodzi obecnie najbardziej ambitny rozwój swojej 43-letniej historii. W ramach pięcioletniego programu do końca 2022 r. zainwestuje 5 miliardów dolarów w modernizację 1300 istniejących oddziałów i rozbudowę obecnej sieci z około 1800 do 2500 sklepów – analizują strategię sieci dziennikarze Lebensmittel Zeitung.

Ta strategia wzrostu napędza sprzedaż. Według magazynu Supermarket News amerykański Aldi zwiększył w 2018 r. sprzedaż netto o ponad 9% w porównaniu z rokiem poprzednim do około 18,4 mld dolarów. To plasuje detalistę na 18. miejscu w rankingu FMCG w USA. Amerykańscy eksperci oczekują, że Aldi w tym roku odnotuje co najmniej taki sam wzrost.

Klaus Gehrig, prezes konkurencyjnej Grupy Schwarz, choć nie kwestionuje sukcesu rywala, to wątpi, czy Aldi rośnie także LfL. To zaskakująca i odosobniona opinia. Jeden z lokalnych dostawców szacuje, że sprzedaż Aldiego na porównywalnej powierzchni wzrosła o 3,4% rok do roku w samym tylko I kwartale 2019 roku. Nawet Greg Foran, szef Walmarta, nazywa Aldiego z Niemiec „zaciętym konkurentem”.

Według Katrijn Gielens, profesor marketingu w UNC Kenan-Flagler Business School, koszty operacyjne Aldiego są o połowę niższe niż przeciętnego amerykańskiego sprzedawcy detalicznego. Marcel Corstjens, profesor marketingu Insead, również zwraca uwagę na korzyści finansowe związane z asortymentem tylko około 1400 pozycji, w porównaniu z około 40 000 artykułów u amerykańskich operatorów supermarketów i ponad 100 000 w dyskontach supermarketu Walmart.

Aldi najwyraźniej również zdołał zdobyć serca amerykańskich konsumentów. W ankietach klientów dyskont wielokrotnie pokonuje krajową konkurencję pod względem zadowolenia klientów. Bain & Company zalicza „Net Promoter Score” Aldiego do najwyższych w branży. Jego klienci bardzo często polecają go znajomym i znajomym. Nawet w mediach społecznościowych Amerykanie zachwycają się niemieckim detalistą i jego koncepcją sprzedaży. Sam blog „Aldi Nerd” ma ponad 50 000 fanów na Facebooku.

Przede wszystkim klienci cenią niskie ceny Aldiego, które według obliczeń instytutu badań rynku Wolfe Research, biją nawet ceny tradycyjnego lidera cenowego Walmarta o około 15 procent w porównywalnych pozycjach asortymentowych. Ponadto Amerykanie chwalą prostotę i szybkość zakupów w sklepach o średniej powierzchni zaledwie 1115 mkw. w porównaniu do ponad 16500 metrów kwadratowych w Walmarcie.

Marki własne
Wreszcie konsumenci z USA cenią jakość produktów marek własnych Aldiego, takich jak linia ekologiczna Simply Nature. Pod względem marketingu marek własnych Aldi wydaje się radzić sobie lepiej niż Lidl. Podczas gdy linie produktów marek własnych Lidla często nie posiadają nazwy, Aldi oferuje nowatorskie brandy, takie jak „Pueblo Lindo” dla produktów latynoskich lub „Little Journey” dla produktów dla dzieci.

Badanie przeprowadzone przez Morgan Stanley dowodzi wysokiej atrakcyjności Adiego z oceanem. Na przykład 19 procent wszystkich klientów, którzy zmieniają swój główny sklep spożywczy, przestawia się na Aldiego – jest to druga najwyższa wartość w amerykańskim handlu detalicznym po Walmarcie. Tymczasem Lidl próbuje sprzedać swoje dwie ultranowoczesne placówki w Karolinie Północnej – obie mają tylko jedną wadę: sąsiadują bezpośrednio ze sklepami Aldiego.

Magdalena Weiss 2069 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }