Szykują się zmiany w zwalczaniu zatorów płatniczych

1 stycznia 2020 r. mają wejść w życie zmiany przepisów, które mają na celu ograniczenie zatorów płatniczych. Ekspert z kancelarii prawnej Ecovis Milczarek i Wspólnicy wyjaśnia, jakie dokładnie zmiany mają nastąpić dla przedsiębiorców od nowego roku.

Na zdjęciu: Piotr Pruś, radca prawny z kancelarii Ecovis Milczarek i Wspólnicy

Zatory płatnicze, czyli nieterminowe wywiązywanie się z odroczonych płatności bądź stosowanie zbyt długich terminów na regulowanie zobowiązań płatniczych za już dostarczone towary i usługi sprawia, że wiele polskich przedsiębiorstw, szczególnie tych małych i średnich, doświadcza problemów z płynnością finansową. Skutkuje to, m.in. brakiem możliwości wykorzystania potencjału rozwojowego, a ostatecznie negatywnie wpływa na gospodarkę kraju.

Opóźnienia w regulowaniu należności sprawiają, że kolejne przedsiębiorstwa w danym łańcuchu dostaw również nie otrzymują płatności za dostarczone towary i usługi na czas. To generuje problemy z wypłacalnością kolejnych podmiotów i tak tworzy się efekt domina. Zatory płatnicze powodują, że firmy ponoszą dodatkowe koszty prowadzenia działalności, które są w szczególności uciążliwe dla mikro- i małych przedsiębiorstw.

- Zmniejszają się szanse na nowe inwestycje, czy wprowadzanie na rynek nowych produktów a to hamuje ich rozwój. Dłużnicy nie zdają sobie sprawy lub nie przejmują się tym, że brak terminowej zapłaty za faktury wystawione przez ich kontrahentów powoduje zachwianie całej machiny biznesowej wielu firm – tłumaczy Piotr Pruś, radca prawny z kancelarii Ecovis Milczarek i Wspólnicy. - Ratując sytuację, są zmuszone podejmować niekorzystne, dla siebie samych i dla całej gospodarki, decyzje, skutkujące wzrostem kosztów wytworzenia produktów i usług, a więc podwyżką cen, zmniejszaniem wynagrodzeń pracowników lub redukcją ich liczebności - wymienia.

Jego zdaniem utrzymujące się zbyt długo problemy z płynnością finansową doprowadzają do upadłości wielu firm. - Proponowane zmiany prawne mogą w końcu zniwelować choć trochę problem zatorów płatniczych – uważa Piotr Pruś.

W projekcie ustawy, przyjętej przez rząd w połowie maja br., proponowane jest przede wszystkim skrócenie do 30 dni terminu zapłaty w transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, bez możliwości wydłużenia, z wyjątkiem podmiotów leczniczych, dla których termin płatności wynosi 60 dni. Kolejną zmianą jest wprowadzenie ustawowego obowiązku stosowania maksymalnego 60-dniowego terminu zapłaty w transakcjach, w których wierzycielami jest firma z kategorii małych i średnich przedsiębiorstw, a dłużnikiem duży podmiot, pod rygorem nieważności zapisu umownego przewidującego dłuższy termin zapłaty.

- Następny postulat dotyczy wprowadzenia możliwości odstąpienia przez wierzyciela od umowy bądź wypowiedzenia umowy w momencie, gdy termin zapłaty ustalony w umowie jest nadmiernie wydłużony, a ustalenie tego terminu było rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela – uważa ekspert.

Dodaje, że ma zostać również wprowadzony mechanizm zwiększający szybkość rozliczeń między podmiotami uczestniczącymi w procesach inwestycyjnych oraz zapobiegający nadużywania prawa do rekompensaty w wysokości 40 euro w chwili dokonania cesji wierzytelności na osoby trzecie, w szczególności na firmy windykacyjne.

Piotr Pruś zwraca uwagę, że wiele polskich firm jest często zmuszanych przez swoich kontrahentów do akceptowania niekorzystnych terminów płatności, co i tak nie daje gwarancji otrzymania należności na czas. - Dla nieterminowych płatników jest to pewien sposób na tanie kredytowanie swojej działalności, ponieważ pozostawiając środki na swoim koncie, unikają brania droższych kredytów bankowych - uważa. Zwraca uwagę, że największy problem widać wśród dużych przedsiębiorstw, które kredytują się kosztem tych najmniejszych i średnich.

- Oczywiście chcąc utrzymać dobre relacje z klientem, małe podmioty zgadzają się na opóźnienie w płatnościach i rezygnują z odsetek, co powoduje powstanie zatoru – wyjaśnia radca prawny z kancelarii Ecovis Milczarek i Wspólnicy. - Nowe zmiany mają wyjść naprzeciw oczekiwaniom małych i średnich firm oraz doprowadzić do zaniechania zatorów płatniczych. Dodatkowo ich celem jest również zniechęcenie zamawiających do zawierania umów z terminami naruszającymi przepisy ustawy, pod groźbą nałożenia kary finansowej – dodaje ekspert.

Pomysłodawcy zmian mają nadzieję na poprawę sytuacji wierzycieli, w szczególności tych, którzy są „słabszą” stroną w transakcji oraz tych, którzy zawierają umowy z podmiotami publicznymi. Zasadniczo nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2020 r.

 

 

Katarzyna Pierzchała 2816 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }