To już pewne: zbliża się koniec plastikowych słomek i patyczków

Unia Europejska przyjęła dyrektywę, która ma ograniczyć stosowanie niektórych plastikowych produktów jednorazowego użytku. Co to jednak oznacza dla producentów? Czy UE powinna zapewnić dotacje na nowe rozwiązania?

Tam, gdzie alternatywy są łatwo dostępne i niedrogie, jednorazowe produkty z tworzyw sztucznych, takie jak sztućce, talerze i słomki będą zakazane na rynku.

W przypadku innych produktów nacisk kładzie się na ograniczenie ich wykorzystania poprzez krajową redukcję konsumpcji, wymagań dotyczących projektowania i etykietowania oraz obowiązki producentów w zakresie gospodarowania odpadami / usuwania odpadów.

- W społeczeństwie europejskim rośnie poczucie konieczności, aby jak najszybciej uczynić wszystko, co w jego mocy, aby powstrzymać zanieczyszczenie naszych oceanów tworzywami sztucznymi. Podjęliśmy ambitne kroki, wprowadzając konkretne środki mające na celu ograniczenie stosowania jednorazowych tworzyw sztucznych. Przyjęte dziś [21 maja - przyp. red.] nowe zasady pomogą nam chronić zdrowie ludzi i środowisko naturalne, jednocześnie promując bardziej zrównoważoną produkcję i konsumpcję - powiedział pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, odpowiedzialny za zrównoważony rozwój.

Unijni przedstawiciele podkreślali, że w nowoczesnej gospodarce należy zmniejszyć ilość odpadów z tworzywa sztucznego i upewnić się, że przetwarzana jest ich większość. - Po wdrożeniu nowe przepisy nie tylko zmierzą się z zanieczyszczeniem plastikiem, ale również uczynią Unię Europejską światowym liderem w bardziej zrównoważonej polityce dotyczącej tworzyw sztucznych, a tym samym przyspieszą rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym - dodał wiceprzewodniczący Jyrki Katainen, odpowiedzialny za zatrudnienie, wzrost, inwestycje i konkurencyjność.

Karmenu Vella, komisarz ds. środowiska, gospodarki morskiej i rybołówstwa podkreślił natomiast, że choć plastikowe słomki czy widelce są małymi przedmiotami, to wyrządzają ogromne, długotrwałe szkody. Przyjęte prawodawstwo dotyczyć będzie 70% odpadów zalegających w morzach, pozwalając uniknąć szkód dla środowiska, które w przeciwnym razie kosztowałaby 22 miliardy euro do 2030 r.

Nowe zasady oznaczają:

  • zakaz wybranych produktów jednorazowego użytku wykonanych z tworzyw sztucznych, dla których istnieją alternatywne produkty: patyczki z wacikiem, sztućce, talerze, słomki, mieszadła, patyczki do balonów, a także kubki, pojemniki na żywność i napoje wykonane ze spienionego polistyrenu oraz wszystkie produkty wykonane z oksodegradowalnego tworzywa sztucznego;
  • znalezienie środków mających na celu ograniczenie zużycia pojemników na żywność i kubków do napojów wykonanych z tworzyw sztucznych oraz szczególne oznakowanie i etykietowanie niektórych produktów;
  • systemy rozszerzonej odpowiedzialności producenta obejmujące koszty oczyszczania odpadów, stosowanych do produktów takich, jak filtry tytoniu i narzędzia połowowe.
  • Do 2025 r. celem UE jest wprowadzenie selektywnej zbiórki 77% plastikowych butelek, a do 2029 r. - 90% oraz wprowadzenie wymogów projektowych w butelkach, tak by korki były połączone trwale z ich korpusami, a także cel włączenia 25% plastiku z recyklingu do butelek PET od 2025 r. i 30% od 2030 r. Zakazy i obowiązki znakowania będą musiały zostać wdrożone dwa lata po wejściu w życie. Przymocowane nakrętki powinny pojawić się we wszystkich pojemników na napoje do 3 litrów, 5 lat po wejściu w życie dyrektywy.
  • Dodatkowe zobowiązania z tytułu rozszerzonej odpowiedzialności producentów będą musiały zostać wdrożone między styczniem 2023 r. A 31 grudnia 2024 r., w zależności od produktu.
Jak skomentował Wojciech Kochański, menedżer DNB Bank Polska, ekspert rynku wytwórczego i spożywczego, unijne decyzji to krok w dobrym kierunku, jeśli chodzi o ochronę środowiska - obniży emisję CO2 i ograniczy sytuacje, w których plastikowe odpady znajdowane są w organizmach zwierząt.
 
Według Wojciecha Kochańskiego, duże sieci handlowe czy restauracje będą zmuszone do tego, żeby oferować swoim klientom alternatywę dla plastikowych jednorazówek, co z kolei zdopinguje producentów do poszukiwania nowych rozwiązań i materiałów. - Podstawowym pytaniem jakie się rodzi jest czy Unia Europejska stworzy jakiś system dotacji dla firm, które w związku z nowymi przepisami będą zmuszone do zrewolucjonizowania swojego biznesu? W szczególności myślę tutaj o mniejszych producentach, których nie stać w tym momencie na przestawienie produkcji na nowe tory - dodaje.
Magdalena Weiss 2000 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }