Mali i średni przedsiębiorcy zaniepokojeni podwyżkami VAT

Choć prace nad matrycą VAT zostały wstrzymane przez Sejm w połowie marca, perspektywa ewentualnych zmian wciąż wisi nad przedsiębiorcami.

Najgłośniej protestowali producenci soków i napojów, wskazując na straty, jakie poniesie branża oraz rodzimi sadownicy po proponowanej podwyżce VAT-u z 5% na 23% na napoje owocowe.

Prezes KUPS Julian Pawlak zwracał uwagę, że dotychczasowy preferencyjny podatek w wysokości 5% pozwolił na stworzenie napojów owocowych unikalnych w skali europejskiej - o większej zawartości soku i pasteryzowanych, a nie konserwowanych chemicznie. Wpłynął także na rozwój polskich firm i marek na rynku soków, nektarów i napojów, a tym samym na stały zbyt owoców i warzyw od polskich rolników.

– Dzięki preferencyjnemu podatkowi, została stworzona wyjątkowa na skalę europejską grupa napojów owocowych. Te produkowane w Polsce zawierają min. 20% soku z owoców (średnia to 30%), podczas gdy w krajach UE to ok. 5%-10% (średnia 6%-7%) – mówił Julian Pawlak. Odkąd wprowadzono preferencyjny podatek VAT w 1994 r., spożycie soków, nektarów oraz napojów owocowych i warzywnych tylko w ciągu 10 lat zwiększyło się aż 12-krotnie - dodał.

Z punktu widzenia gospodarki i interesów narodowych istotny jest także fakt, że produkcją napojów owocowych zajmują się głównie polskie firmy. – Branża sokownicza oparła się inwazji zagranicznych firm. Wszystkie wiodące marki w tej kategorii, to firmy polskie. Jedna z czołowych marek światowych zajmuje poniżej 3% rynku polskiego – zaznaczył Pawlak.

Obawy branży dot. wzrostu obciążeń fiskalnych podzielają także eksperci ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Uczestniczący w dyskusji prof. Marian Podstawka z Katedry Finansów jest przekonany, że „zmiany idą w stronę zwiększenia wpływów budżetowych”, a podwyżki podatków są „niekorzystne dla rolników, sadowników, przemysłu, handlu, konsumenta i budżetu”.

Nie jest to odosobniony głos w dyskusji na temat planowanych zmian w systemie podatkowym. Nowa Ordynacja podatkowa została nieprzychylnie odebrana m.in. przez Związek Klastrów Polskich, skupiających mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Jej prezes, Krzysztof Krystowski, przekonywał, że „mali i średni przedsiębiorcy są zaniepokojeni planowanymi zmianami podatku VAT. Ich zdaniem, jeżeli zmiany uderzają w duże polskie firmy przemysłu spożywczego, to negatywne skutki natychmiast dotykają także małych i średnich przedsiębiorców”. Dodał także, że należy wspierać właśnie tych przedsiębiorców, ze względu na strukturę zatrudnienia w Polsce, gdzie większość Polaków pracuje w małych i średnich przedsiębiorstwach.

W debacie pt. „Podatkowy hamulec czy podatkowe paliwo: polski system fiskalny a wsparcie rozwoju krajowej produkcji na przykładzie sektora spożywczego”, jaka odbyła się na terenie Szkoły Głównej Handlowej, wzięli udział także eksperci ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Związku Klastrów Polskich. Debatę zorganizowały wspólnie Szkoła Główna Handlowa oraz oraz wiceszef Instytutu Staszica.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }