Cenny dymek

Mijają dwa lata od czasu, gdy sklepy sprzedają wyłącznie te papierosy, których opakowania w drastyczny sposób ostrzegają przed negatywnymi skutkami palenia. Po jednej rewolucji właśnie nadchodzą kolejne.

Rażące fotografie i przyporządkowane im napisy od dwóch lat zajmują 65% powierzchni opakowania papierosów, nazwa marki, logo producenta i cena – jedynie 3 x 2 cm. Zmiany były wynikiem wymaganej przez Unię Europejską implementacji dyrektywy tytoniowej, która miała zniechęcić palaczy do zakupu papierosów. Tak się jednak nie stało. Papierosy to wciąż kategoria, której znaczenie przynajmniej dla spożywczych sklepów małoformatowych (do 300 mkw.) wciąż jest topowa. 

– W 2018 r. można je było znaleźć na ponad 13% wszystkich paragonów, co daje im pozycję wicelidera (tuż za piwem) w zestawieniu najczęściej kupowanych produktów paczkowanych – informuje Elżbieta Szarejko z CMR. Pod względem udziałów w całkowitych obrotach papierosy również nie mają sobie równych i niezmiennie pozostają na pierwszym miejscu –w całym 2018 r. odpowiadały za 17% obrotów sklepów małoformatowych. – Warto też zauważyć, że zakup papierosów stanowi często jedyny cel wizyty w sklepie małoformatowym – aż 40% klientów kupujących papierosy nie sięga po żadne inne produkty – mówi Elżbieta Szarejko.

Tym samym w ubiegłym roku w sklepach małoformatowych do 300 mkw. (włączając w to kioski i saloniki) zarejestrowano wzrost sprzedaży papierosów zarówno pod względem wartości, wolumenu (określanego liczbą sztuk papierosów), jak i liczby transakcji. W całym 2018 r. liczba paragonów, na których pojawiły się papierosy, była o ponad 1% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej, a wartość sprzedaży tej kategorii wzrosła w tym czasie o ponad 4%.

Nowe regulacje

Tymczasem rynek papierosów czeka kolejna rewolucja – od 20 maja 2019 r. każda paczka papierosów oraz każde opakowanie zbiorcze zawierające wyroby tytoniowe w ilości większej niż paczka wprowadzane do obrotu na terenie Unii Europejskiej czy to przez producenta, czy też importera musi być zarejestrowane w systemie śledzenia wyrobów tytoniowych Track & Trace. Celem wprowadzenia systemu przez dyrektywę 2014/40 było według Komisji Europejskiej wyeliminowanie z obrotu nielegalnych wyrobów tytoniowych. 

– System wymaga rejestracji producentów, linii produkcyjnych, importerów, dystrybutorów, punktów detalicznych i śledzenia produktów przez wszystkie podmioty uczestniczące w obrocie do ostatniego dystrybutora przed pierwszym punktem detalicznym, czyli sklepem – tłumaczy Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu. Przypomina, że śledzenie produktów wymaga istnienia identyfikatora produktu. System działa na poziomie paczki (20 szt. papierosów większe, np. 40 szt.) i ta paczka otrzymuje unikalny identyfikator. Jest to kod alfanumeryczny oraz 2D nadrukowany podczas produkcji na opakowaniu.

Jak to zwykle bywa – diabeł tkwi w szczegółach. Tuż po Świętach Wielkanocnych Maciej Ptaszyński alarmował, że do uruchomienia systemu zostały zaledwie trzy tygodnie, a Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, która odpowiada za system w naszym kraju, nie rozpoczęła jeszcze rejestracji podmiotów biorących udział w całym łańcuchu dostaw wyrobów tytoniowych. Wyzwanie jest ogromne, ponieważ w systemie musi się zarejestrować ponad 100 000 sklepów, 900 hurtowni oraz wszyscy producenci wyrobów tytoniowych. 

W odpowiedzi na te zarzuty Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych oświadczyła, że system do rejestracji podmiotów produkujących i dystrybuujących wyroby tytoniowe jest gotowy do uruchomienia i przeszedł pozytywnie testy bezpieczeństwa oraz wydajnościowe. - Niemniej uruchomienie systemu uzależnione jest od przygotowania, ogłoszenia i wdrożenia wymagań specyfikacyjnych przez firmę Dentsu Aegis Network Switzerland AG' – routera, czyli integratora danych na poziomie całej Unii Europejskiej, wybranego przez Komisję Europejską - tłumaczyła PWPW. Dziś już wiadomo, że system firmy Denst jest gotowy, co również potwierdziła Komisja Europejska.

To nie jedyne zmiany, jakie czekają rynek wyrobów tytoniowych w najbliższym czasie. W połowie kwietnia światło dziennie ujrzał dokument Ministerstwa Finansów, który zakłada podniesienie akcyzy na wyroby tytoniowe, susz tytoniowy oraz wyroby nowatorskie o 3%. Wzrost stawki argumentowany jest przez resort rosnącą inflacją. W 2020 r. wyższa akcyza ma dać budżetowi państwa dodatkowe 579 mln zł.

Dla palaczy nie jest to dobra wiadomość, ponieważ ceny papierosów rosną sukcesywnie od lat. Widać to zresztą w wynikach sprzedażowych. W 2018 r. w sklepach małoformatowych prawie 65% wolumenu sprzedaży papierosów stanowiły produkty z najniższego segmentu cenowego. – Segment ten zyskuje na znaczeniu kosztem droższych wariantów. Jest to związane z rosnącymi z roku na rok cenami papierosów właśnie w segmencie średnim i najdroższym, a jednocześnie z próbami utrzymania cen przez producentów przynajmniej przez część roku w najniższym segmencie cenowym z lat poprzednich – tłumaczy Elżbieta Szarejko z CMR. Podaje, że w całym 2018 r. średnia cena 20 papierosów wyniosła 13,97 zł, o 15 gr więcej niż rok wcześniej, co wydaje się być stosunkowo niewielką zmianą, jednak już np. palacze sięgający po papierosy z wyższej półki w zeszłym roku płacili za paczkę średnio 16,49, o 56 gr więcej niż rok wcześniej.

Zamiast papierosa

Alternatywą dla papierosów stają się tytoń i coraz modniejsze wkłady do podgrzewaczy tytoniu. Wyroby te stanowią niewielką część łącznej sprzedaży produktów tytoniowych, ale ich znaczenie rośnie i warto wziąć ten trend pod uwagę, budując asortyment w tym segmencie.

Dynamicznie rozwija się zwłaszcza kategoria wkładów do podgrzewaczy (promowanych jako zdrowszy zamiennik papierosów), w grudniu 2018 r. ich udział w łącznej sprzedaży papierosów, tytoniu i podgrzewaczy wynosił już prawie 2%. Co ciekawe, alternatywy te promują najwięksi gracze (patrz ramka) obecni na rynku tradycyjnych papierosów. Mowa o Phillipie Morrisie i BAT.

– Transformacja branży tytoniowej, wpisana w globalną strategię BAT, jest szczególnie widoczna w Polsce. Jesteśmy liderem kategorii produktów nowej generacji. Proponujemy konsumentom, którzy nie chcą lub nie mogą rzucić palenia, najszerszy wybór produktów alternatywnych, jednocześnie zapewniając ich najwyższą jakość – mówił na początku tego roku Sacha Ruffier, dyrektor zarządzający British American Tobacco Polska. – Mamy własną nowoczesną fabrykę płynów nikotynowych, a Centrum Badań i Rozwoju w Poznaniu odpowiedzialne jest za przeprowadzanie specjalistycznych testów. Zapewniamy ofertę produktów o potencjalnie ograniczonym ryzyku, a więc zarówno e-papierosów, jak i Glo – podkreślał.

Marka Glo, o której wspomniał szef BAT, podobnie jak IQOS Phillipa Morrisa reprezentują kategorię tzw. innych wyrobów tytoniowych (nie e-papierosów, które stanowią oddzielny segment). W obu urządzeniach tytoń podgrzewany jest do temperatury ok. 250°C, a nie spalany powyżej 350°C. Koncerny przekonują, że dzięki temu są one mniej szkodliwe od tradycyjnych papierosów. Glo kosztuje ok. 250 zł i dostępne jest w czterech wersjach kolorystycznych. Wkłady do niego są zaś sprzedawane pod osobną marką Neo w cenie 15 zł (20 szt. w opakowaniu). IQOS Philipa Morrisa jest od Glo o ok. 150 zł droższy.

Co prawda detaliści nie mogą udzielać żadnej informacji na temat ewentualnych dostępnych w sklepie alternatyw dla tradycyjnych papierosów, ale są na to sposoby. Przykładem jest Phillip Morris, który współpracuje z lokalnymi placówkami i na ich ladach umieszcza coś w rodzaju niewielkiego standu z IQOS, a następnie – gdy klient zapyta: "co to za produkt?" (stand przykuwa uwagę) – sprzedawca wręcza ulotkę, z której konsument dowiaduje się, w jaki sposób może bezpłatnie wypożyczyć IQOS do testowania.

PIH od dawna apeluje do rządu o możliwość zmian w przepisach, tak aby sprzedawca mógł wskazać klientowi alternatywę dla tradycyjnych papierosów dostępną w sklepie. Rząd pozostaje jednak nieugięty, a to – jak tłumaczy – w trosce o zdrowie obywateli.

Zdjęcie: Shutterstock

Ilona Mrozowska 3137 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }