Pracownicy Poczty Polskiej domagają się podwyżek

Pracownicy Poczty Polskiej domagają się 500 zł podwyżki, tymczasem - informuje "Gazeta Wyborcza" - prezes Poczty zarabia samej podstawy 49 tys. zł miesięcznie. Na razie nie ma porozumienia między związkowcami a zarządem, dlatego w dniach 6-10 maja trwa akcja "Żółta kartka dla Zarządu".

Pocztowa Solidarność domaga się podwyżek dla pracowników w wysokości 500 zł brutto. Biorąc pod uwagę fakt, że Poczta Polska zatrudnia ok. 80 tys. osób daje to kwotę ok. 700 mln zł rocznie. Przychody Poczty Polskiej w 2018 r. wyniosły 6,4 mld zł, a rok wcześniej - prawie 6 mld zł. Problem w tym, że firma notuje straty - w 2016 r. był to 71 mln zł, a w 2017 r. – 20 mln zł. Danych za 2019 r. jeszcze nie ma.

Związkowy uważają jednak, że Pocztę stać na podwyżkę wynagrodzeń - wystarczy renegocjować kontrakty, ewentualnie podnieść ceny za niektóre usługi. Nie doszli jednak w tej sprawie do porozumienia z pracodawcą i ich postulany nie zostały uwzględnione w funduszu wynagrodzeń na 2019 r. Tym samy związkowcy ogłosili akcję "Żółta kartka dla Zarządu" i w dniach 6-10 maja każdy pracownik, który uważa, że zarabia za mało ma założyć w trakcie pracy żółtą kamizelkę. 

- Do przeprowadzenia tego protestu skłaniają nas pełne zachwytu i entuzjazmu wypowiedzi przedstawicieli zarządu, ukazujące się w różnego rodzaju mediach, dotyczące kondycji i rozwoju Poczty Polskiej, które w żaden sposób nie przekładają się na poprawę wynagrodzeń i warunków pracy, czy uzupełnienie brakujących wakatów - czytamy w oświadczeniu OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej. I dalej: - W ten prosty sposób [założenie żółtych kamizelek w dniach 6-10 maja - przyp. red.], nie przynoszący strat firmie, klientowi, pracownikowi, pragniemy przeprowadzić swojego rodzaju referendum sprawdzające jak duże jest niezadowolenie wśród pracowników. Wymiar tej akcji pokaże nam, jak duża jest determinacja zatrudnionych w Poczcie Polskiej do walki o lepsze wynagrodzenie i warunki pracy.

Tymczasem - jak informuje "Gazeta Wyborcza" - prezes Poczty Polskiej zarabia 49 tys. zł. Do tego dochodzi tzw. wynagrodzenie uzupełniające za zrealizowane cele. To nie więcej niż 25% wynagrodzenia podstawowego, czyli w zależności od stanowiska: 147 tys. zł (prezes) bądź 141 tys zł (pozostali) za rok obrotowy. Wiceprezesi i członkowie zarządu zgodnie z uchwałą nr 1 walnego zgromadzenia z 30 czerwca 2017 r. dostają po 47 tys. zł miesięcznie.

Całkowita roczna suma wynagrodzeń dla zarządu wynosi 2,85 mln zł.

Na czele Poczty Polskiej, przypomina "Gazeta Wyborcza" stoi obecnie Przemysław Sypniewski. W ciągu najbliższych kilku dni ma jednak zostać wybrany nowy zarząd Poczty Polskiej, ponieważ kadencja obecnego – wybranego za rządów PiS, właśnie się kończy.