Połowa rolników wiedziała o nielegalnym uboju

51,3% polskich rolników wiedziało o procederze nielegalnego uboju, zanim informacja wypłynęła do mediów - wynika z badania przeprowadzonego przez Martin & Jacob. Dla niemal 15% jest to sfera ich realnego doświadczenia: albo znają takie przypadki, albo wręcz sami dokonali takiej sprzedaży.

W opinii 57,7% rolników, problem nielegalnego uboju występuje w Polsce „od zawsze”. Dla ponad 30% jest to nie tylko zjawisko względnie świeże (o co najwyżej kilkunastoletniej genezie), ale też kojarzone z urynkowieniem polskiego rolnictwa. Jednocześnie, aż 49,8% rolników jest zdania, że problem ma charakter incydentalny – są to ich zdaniem wyłącznie odosobnione przypadki.

Rolnicy sprzedają chore krowy do ubojni, ponieważ nie widzą alternatywy. Jeśli tego nie zrobią, sami będą musieli ponosić koszty ich uśpienia. – Tego typu wyjaśnienie dla nielegalnego uboju wskazuje aż 44,7% rolników. Znaczny odsetek badanych (31,1%) tłumaczy proceder tym, że rolnicy wolą zarobić cokolwiek, niż stracić. Zdaniem 25,5%, to państwo powinno skupować chore krowy, np. na rezerwy materiałowe.

Przeciwna penalizacji zjawiska jest bardzo mała grupa badanych (8,8%). Polscy rolnicy rzadko widzą jednak winę po swojej stronie. Kary za dopuszczenie do obrotu mięsa pochodzącego z nielegalnego uboju, powinny ich zdaniem dotknąć innych uczestników procederu. Przede wszystkim  weterynarzy i właścicieli ubojni (po 56% odpowiedzi), handlarzy (38,1%) oraz urzędników nadzoru żywnościowego (30,5%). Kary dla rolnika sprzedającego chore sztuki popiera 17,4%.

Szkodliwe publikacje w mediach

Rolnicy negatywnie oceniają rolę mediów w rozwiązaniu problemu. Zdaniem 92,5% badanych, pokazywanie przez media sprzedaży chorych zwierząt i wprowadzania ich mięsa do obrotu, psuje wizerunek polskiego rolnictwa. Tylko 5,3% wierzy, że dzięki interwencji mediów sytuacja z nielegalnym ubojem więcej się nie powtórzy. 37,4% jest zdania, że powstrzyma to rolników i handlarzy tylko na jakiś czas. Zdaniem 24% – niczego to nie zmieni. Co trzeci rolnik uważa, że niczego zmieniać to nie musi, bo problem został sztucznie rozdmuchany.

Większość badanych (62,6%) negatywnie ocenia też działania władz w kontekście „afery mięsnej”. Aż 47% rolników jest zdania, że władze pozorują działania zaradcze. Dzieje się tak, ponieważ władza nie wie, co zrobić (26,5%), lub wręcz ma w tym procederze swój interes (20,5%). Przeciwnego zdania jest 31% respondentów, którzy oceniają, że działania zostały podjęte szybko i skutecznie.

O aferze mięsnej o której mowa pisaliśmy m.in. tutaj.

Badanie przeprowadzono między 13 a 28 lutego 2019 roku na losowej próbie użytkowników portali rolniczych, metodą CAWI, w oparciu o model Real Time Sampling (RTS). Reprezentatywność ze względu na areałową klasę wielkości gospodarstwa wygenerowano dzięki zastosowaniu wagi analitycznej uwzględniającej cztery kategorie powierzchniowe. Próba wyniosła 766 osób.

Źródło: Centrum Prasowe PAP