Branża alkoholowa nie chce podwyżki akcyzy

W połowie kwietnia światło dziennie ujrzały plany Ministerstwa Finansów, co do podwyższenia akcyzy na wybrane alkohole i wyroby tytoniowe. Winiarze, piwowarzy i producenci alkoholi mocnych są zaskoczeni decyzją i podają argumenty przeciw zmianom.

W dokumencie resortu odnotowano, że tzw. indeksacja stawki podatku akcyzowego o 3% jest konieczna ze względu na wzrost inflacji w Polsce. Nowa, wyższa akcyza obejmie alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy oraz wyroby nowatorskie. Nie obejmie natomiast cydru i perry w celu rozwoju tego rynku i pośredniego wspierania rynku surowców, z których są produkowane. Wyroby te pozostaną więc z preferencyjną stawką podatku akcyzowego w wysokości 97 zł od 1 hektolitra gotowego wyrobu.

Ostatnia zmiana akcyzy dla alkoholu etylowego miała miejsce 1 stycznia 2013 r. i wynosiła 15%, zaś dla papierosów i tytoniu do palenia ok. 5% (również 1 stycznia 2013 r.).

Przedstawiciele branży spirytusowej, piwnej oraz winnej są na równi zaskoczeni planami resortu i przypominają, że wyższa akcyza przełoży się na wyższą finalną cenę produktu na półce, a to prosta droga do zwiększenia szarej strefy. Padają też inne argumenty, jak choćby spadek konkurencyjności rodzimych wyrobów alkoholowych na tle innych rynków, w tym unijnego. Nie wszystkim podoba się ponadto, że stawki podatku akcyzowego dla alkoholu wciąż obliczane są w odrębny sposób dla każdego rodzaju napoju alkoholowego.

- Co z tego, że planowana od 2020 r. podwyżka akcyzy jest równa dla wszystkich skoro baza wyjściowa jest inna – mówi Ryszard Woronowicz, manager ds. PR w Polskim Przemyśle Spirytusowym. - Cały czas mamy do czynienia z dyskryminacją naszej branży. Tylko dla wyrobów spirytusowych nalicza się go [podatek - przyp. red.] proporcjonalnie do zawartości w nich czystego alkoholu, a np. podstawą wyliczeń stawki akcyzy dla piwa są tzw. stopnie Plato, zawartość ekstraktu. I przypomina, że ostatnia podwyżka akcyzy (o 15%) w 2014 r. dotyczyła tylko wyrobów spirytusowych.

Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarska (ZP PRW) zwraca uwagę natomiast, że w większości krajów Unii Europejskiej akcyza na wino jest zerowa. - W ten sposób kraje te wspierają konsumpcję wina, która u nas jest wciąż bardzo niska i wynosi ok. 3, 5 l na mieszkańca rocznie, przy bardzo wysokim spożyciu piwa i napojów spirytusowych - tłumaczy. - Cieszy nas wyodrębnienie cydru i perry, jednak nie ukrywamy, że liczymy jeszcze na zdecydowanie większe wsparcie dla tych wyrobów. Bez wprowadzenia zerowej stawki w przejściowym okresie rozwoju tej kategorii, nie widzimy szans na zapobiegnięcie dalszym spadkom produkcji – mówi Magdalena Zielińska.

Producenci przypominają także, że już od dłuższego czasu znajdują się pod presją kosztową: pracy, surowców, energii, czy logistyki. - Zatem ewentualna podwyżka akcyzy byłaby kolejnym impulsem w kierunku wzrostu ceny piwa i stąd wynikają nasze obawy o cały rynek – zaznacza Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Podkreśla, że ZPPP opowiada się za stabilnymi podatkami, które z jednej strony gwarantują przychody z akcyzy, jak i rosnące – w ślad za wzrostem wartości rynku – wpływy z tytułu podatku VAT. - Zmiany w polityce fiskalnej mogą rodzić ryzyko zmiany w wielkości konsumpcji, co odbiłoby się w konsekwencji negatywnie zarówno dla branży piwowarskiej oraz branż powiązanych jak i przychodów państwa – dodaje.

W 2020 r. wyższa akcyza na alkohol ma dać budżetowi państwa dodatkowe 353 mln zł, a na wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i tzw. wyroby nowatorskie - 579 mln zł.

 

 

 

 

 

 

 

Ilona Mrozowska 3127 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }