Grycan: rzemiosło na dużą skalę [GALERIA]

Byliśmy z wizytą w fabryce Grycana w Majdanie pod Warszawą, dzięki czemu wiemy jak powstają lody pod marką Grycan - Lody od pokoleń.

Proces produkcji lodów Grycan rozpoczyna się od przygotowania półproduktów takich jak wsady z owoców, bakalie, sosy, płatki czekolady.

Wsady przygotowuje się z najróżniejszych owoców: truskawek, malin, jeżyn, jagód, jabłek, gruszek, brzoskwiń, kiwi, ananasów, bananów, pomarańczek, porzeczek czy agrestu.

W rzemieślniczej pracowni przygotowania dodatków w fabryce Grycana przerabia się 2 tys. ton bakalii i owoców rocznie. W dużym stopniu są one przebierane i siekane ręcznie.

Każdego dnia ma miejsce dostawa do fabryki świeżej śmietanki kremówki z najlepszych okolicznych polskich mleczarni. W pomieszczeniu, potocznie nazywanym w fabryce kuchnią, w kilku zbiornikach przygotowana jest podstawowa mieszanka lodowa. Składa się ona ze śmietanki kremówki, żółtek jaj, cukru, mleka. Gotowa mieszanka jest pasteryzowana i homogenizowana, a następnie szokowo schładzana.

Lody trzeba najpierw "ugotować" zanim się je zamrozi tłumaczy Elżbieta Grycan, właścicielka Lodziarni Firmowych. Wielu masowych producentów pomija ten etap, korzystając z gotowych półproduktów, które są oczywiście dopuszczone do obrotu, ale nam zawsze zależało na produkcji lodów jak najbardziej tradycyjnych dodaje. Po etapie pasteryzacji i homogenizacji gotowa masa trafia do ogromnych zbiorników tzw. dojrzewalników, w których, stale mieszana, nabiera jednolitej konsystencji. Następnie tak przygotowana trafia do jednego z bardzo wielu frezerów na hali produkcyjnej. Urządzenie to równocześnie miesza i zamraża płynną mieszankę, a lody wychodzą zamrożone do temperatury kilku stopni poniżej zera – są to tzw. „ciepłe lody” o aksamitnej i kremowej konsystencji i jeszcze lepszym smaku (można tego doświadczyć jedynie będąc na miejscu w fabryce).

Następnie do masy lodowej dodawane są wcześniej przygotowane w pracowni dodatków wsady owocowe, płatki czekolady, bakalie, świeży jogurt naturalny, wkręcane są sosy owocowe.

Kiedy wszystkie owoce, orzechy i inne dodatki znajdą się już w masie lodowej, lody są gotowe, aby napełnić nimi pudełka. Napełnianie i zamykanie odbywa się automatycznie, na specjalnych liniach pakujących.

Grycan oferuje łącznie ponad 100 smaków, przy czym nie wszystkie z nich są dostępne przez cały rok. Jednocześnie firma oferuje kilkadziesiąt smaków. Są one warunkowane rożnymi czynnikami, takimi jak sezon, urodzaj, czy dostępność dobrej jakości dodatków.

Na przykład w 2018 r. wyjątkowo obrodziły smakowite gruszki i stąd wziął się pomysł na wypuszczenie na rynek sorbetu z gruszek. – Dobrze się składa, że sezon na owoce jagodowe jest późną wiosną i latem, natomiast na cytrusowe szczyt przypada w listopadzie i grudniu mówi Elżbieta Grycan. Staramy się kupować owoce wtedy, gdy są najsmaczniejsze. Np. pod koniec roku w ciągu kilku tygodni trafia do nas około 100 ton konkretnej odmiany cytryn, które trzeba przerobić, miedzy innymi na sok z cytryn do sorbetu z cytryn dodaje.

Choć Polacy lubią próbować nowych smaków i Grycan co roku stara się zapewnić konsumentom nowe doznania, to za połowę sprzedaży wciąż odpowiadają trzy, cztery bazowe smaki: wanilia, śmietanka, czekolada i truskawka. Swoich koneserów mają smaki takie jak mięta z czekoladą, czy róża. Ten ostatni produkowany jest z konfitury bez konserwantów, którą trzeba zużyć w ciągu tygodnia. Firma ma zakontraktowanego lokalnego plantatora, który zapewnia dostawę róży. Gdy na przełomie czerwca i lipca producent spodziewa się dostaw, gotowa linia produkcyjna czeka specjalnie na właściwy moment, by od razu po przyjeździe surowca rozpocząć produkcję. Lody różane sprzedawane są potem do wyczerpania zapasów.

Po zapakowaniu w pudełka lody są hartowane niską temperaturą w tunelu chłodniczym, w którym spędzają pewien czas, aby temperatura osiągnęła -18 stopni Celsjusza. Pudełka z zamrożonymi lodami są pakowane w kartony, a następnie paletowane. Potem trafiają do chłodni, gdzie w temperaturze -22 stopni mogą być przechowywane przez dłuższy czas.

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.