Rząd nie widzi negatywnych skutków ograniczeń handlu w niedziele

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii nie rekomenduje zmian w modelu dochodzenia do pełnego ograniczenia handlu w niedziele - poinformował resort w przedstawionej we wtorek na posiedzeniu rządu analizie dotyczącej oceny wpływu tej nowej regulacji na rynek.

Z informacji resortu wynika, że zastosowanie okresu przejściowego we wprowadzaniu ograniczeń handlu w niedziele umożliwiło wdrożenie zmian w modelach biznesowych przedsiębiorców oraz nawykach konsumentów.

Jak dodano, pozwoliło to „uniknąć błędów, które wystąpiły na Węgrzech, gdzie zakaz handlu w niedziele został wprowadzony bez uwzględnienia okresu dostosowawczego”.

Odnosząc się do efektów ograniczenia handlu w niedziele dla sektora handlu detalicznego resort wskazał, że według przeprowadzonej analizy, 2018 rok pod względem sprzedaży był najlepszy od około 10 lat. - Przyczyn tego należy upatrywać, m.in. w rosnących dochodach Polaków, korzystnych zmianach rynku pracy, silnej gospodarce, a także korzystnych warunkach pogodowych - podkreślono.

Zdaniem MPiT przytaczane w raporcie dane Ministerstwa Finansów „wyraźnie wskazują na pozytywne, liniowe trendy wzrostowe przychodów wszystkich kategorii przedsiębiorstw z sektora handlu detalicznego”.

Urzędnicy podkreślają, że ograniczenie handlu w niedziele nie wpłynęło znacznie na zatrudnienie w sektorze handlu detalicznego, a dodatkowo przy obserwowanej niskiej stopie bezrobocia można się spodziewać dalszej poprawy sytuacji na rynku pracy.

Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia rządu minister Jadwiga Emilewicz, minister Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii wyjaśniła dziennikarzom, że jej resort „poszedł z pytaniami nieco głębiej”.

- Sprawdziliśmy, co Polacy robią w czasie „zyskanego dnia wolnego”. Sprawdzaliśmy, jak ten zakaz oceniają pracownicy handlu – tłumaczyła, cytowana przez PAP. - To są szersze wyniki, opieraliśmy się na badaniach szeroko dostępnych, także robionych przez różne centra analityczne - wskazała. Zaznaczyła, że w raporcie znajdują się informacje o tym, jak zmienił się rynek handlu detalicznego od 2014 roku. - Zachowania konsumenckie się zmieniają. My pokazaliśmy nie wpływ zakazu handlu, a zatem tylko jeden rok, pokazujemy także pewną tendencję - mówiła.

Ale, jak dodała, resort sprawdzał też, na co Polacy wydają pieniądze w dni wolne od handlu. - Mamy tu też wnioski nieprezentowane dotychczas w żadnych raportach - podkreśliła. I wyjaśniła, że chodzi o to, „jak zmieniły się ruchy na kontach indywidualnych w piątki, soboty w poniedziałki”. Dane te resort pozyskał, jak podkreśliła Emilewicz, „dzięki uprzejmości PKO BP”".

- 25% kart płatniczych to karty tego banku, a więc wiarygodna pula danych - zaznaczyła minister.
Szefowa MPiT powiedziała, że Polacy nie siedzą w domu w niedziele niehandlowe. Mamy kilka branż, które na zamknięciu niedzielnym sklepów zdecydowanie zyskały - podkreśliła Emilewicz.

Z analizy ws. ograniczenia handlu w niedziele wynika, że w niedziele bez handlu Polacy coraz częściej spędzają czas z rodziną oraz poświęcają go rekreacji. Według danych GUS „już w pierwszym półroczu obowiązywania ograniczenia handlu w niedziele poprawiła się sytuacja turystyki w Polsce względem analogicznego okresu 2017 r.”.

Jak zaznaczono, w I półroczu 2018 r. w porównaniu do I półrocza 2017 r. widoczny był wzrost liczby polskich turystów korzystających z bazy noclegowej – o 6,2% (12 mln osób) oraz liczby udzielonych noclegów – o 6,3% (29,8 mln).

Autorzy analizy powołali się też na badania zrealizowane na zlecenie NSZZ „Solidarność”, które pokazują, że wśród ankietowanych pracowników handlu 90% kobiet i 92% mężczyzn pozytywnie ocenia wprowadzenie ograniczenia handlu w niedziele. „Ankietowani w większości odczuwali poprawę samopoczucia fizycznego (61% kobiet i 64% mężczyzn) i psychicznego (67% kobiet i 72% mężczyzn)” - wskazano.

Zwrócono uwagę, że dominującą grupę respondentów stanowiły kobiety (83%), „co potwierdza ich przewagę w zatrudnieniu w sektorze handlowym”. Większość z nich, jak zaznaczono, dostrzega wiele korzystnych aspektów wprowadzenia niedziel wolnych od handlu. „Aż 81% więcej czasu poświęca rodzinie/znajomym/przyjaciołom. Ponadto, 56% więcej odpoczywa, a 40% częściej spędza czas na aktywnym wypoczynku (sport, wyjazdy, spacery). Jednocześnie 28% ankietowanych kobiet ma więcej czasu na swoje zainteresowania i hobby” – napisano.

Jednocześnie autorzy raportu zwrócili uwagę, że w średnim i długim okresie, przy niskiej stopie bezrobocia, w gospodarce „będzie postępowało przesuwanie się zasobów ludzkich w kierunku prac umożliwiających osiąganie wyższych dochodów, co należy postrzegać jako zjawisko pozytywne gospodarczo”.

Informacje te zostały przedstawione na wczorajszym posiedzeniu rządu, które Centrum Informacyjne Rządu podsumowało krótko. „Rada Ministrów wysłuchała raportu +Ocena wpływu ograniczenia handlu w niedziele+. Zobowiązała minister przedsiębiorczości i technologii do opracowania skróconej informacji na temat raportu oraz jej opublikowania” - podał CIR w komunikacie.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 r. Zgodnie z nią handel jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą. Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, kawiarniach. Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

 Zdjęcie: Flickr.com

 

Katarzyna Pierzchała 5103 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.